I wszystko przez to, że teściowa działki nie miała
Orientacyjny koszt prostego frezowania
-
forestgril
Autor tematu - Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 947
- Rejestracja: 09 paź 2023, 10:20
-
jasiu...
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 6092
- Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
- Lokalizacja: Westfalia
Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania
Nie tylko działki. Ja naprawdę życie musiałem zaczynać od zera, nie mając żadnych szans na pomoc skądkolwiek i wcale się tego nie wstydzę.
Czy mogłem wybrać inną drogę? Pewnie tak, tylko po co? W końcu sam będę miał spokojną starość, a moim dzieciakom i tak dałem szansę, żeby osiągnęli więcej, niż ja. Wykorzystali!
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 7992
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania
forestgril pisze:Proszę się nie podszczypywać w moim wątku
Wiosna jest, różnie się miłość objawia,
jasiu... pisze:W końcu sam będę miał spokojną starość,
Pewności to nie ma obecnie bo świat jest malo stabilny,
-
jasiu...
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 6092
- Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
- Lokalizacja: Westfalia
Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania
Osiągnąłem znacznie więcej, niż wiele osób ze środowiska, z którego pochodzę. Najmniej ważne są pieniądze, czy majątek. Ale chociażby umiejętność radzenia sobie, kiedy wokół barbarzyńskie języki. Trochę się w tym świecie widziało, na wiele rzeczy sam mogłem sobie wyrobić zdanie. Fakt, głowę na wiedzę trzeba szeroko otworzyć, żeby zadziałało.
No i co ważne, nigdy nikogo nie wykorzystałem, nie musiałem też przed nikim się płaszczyć. Robotę mi dawali zawsze tylko dlatego, że potrafiłem ją ogarnąć. A po robocie był czas czy to na wychowanie dzieci, czy na własne potrzeby. To też się liczy.
A co do stabilności świata, to faktycznie nieciekawie się robi. Ale z drugiej strony, gdybym pesymistycznie na życie patrzył, to pewnie stress by mnie już zabił. A tak żyję. Nadal żuję.
-
logopeda
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 548
- Rejestracja: 04 gru 2013, 08:31
- Lokalizacja: Ostrzeszów
Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania
jasiu... pisze:No i co ważne, nigdy nikogo nie wykorzystałem, nie musiałem też przed nikim się płaszczyć.
oj jasiu, jasiu - jako stara emigracja nie powinieneś pisać takich farmazonów
-
WZÓR
- Moderator
-
Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 11
- Posty: 8460
- Rejestracja: 01 sty 2009, 20:01
- Lokalizacja: Oława
Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania
..... , i w dodatku nie na temat.
P.s.
Jak zwykle , główny wątek poszedł na plan drugi.
Mariusz.
Pomagam w:
HAAS - frezarki, tokarki
HAAS - frezarki, tokarki
-
jasiu...
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 6092
- Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
- Lokalizacja: Westfalia
Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania
Jak zaczynałem pracę na emigracji, była sobie tokarka, ze sterowaniem Siemensa, na której trzeba było robić dość dokładne rzeczy. Umiejętność posługiwania się mikromierzem przydawała się na każdym kroku. Nie tylko to. Bo jak trzeba było dopasować gwint M1600x3 w kilkunastotonowym wale do nakrętki...
Albo wyszlifować w tym wale wewnętrzny stożek. Tolerancja bicia nie powinna przekraczać 2 mikronów.
I za to mi płacili. Bo szef zarabiał na mnie naprawdę dużą forsę, jak to w końcu razem zostało zmontowane i przesłane jako wyrób do klienta.
Nie musiałem parzyć kawusi i podawać ciastek paniom z skarbówki, które na kontrolę przyszły. Wystarczyło, że ten gwint i stożek umiałem zrobić i powiedzieć majstrowi (po niemiecku), że jest zrobione i kontroler może sprawdzić.
-
WZÓR
- Moderator
-
Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 11
- Posty: 8460
- Rejestracja: 01 sty 2009, 20:01
- Lokalizacja: Oława
Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania
To nie mój cytat.jasiu... pisze: ↑29 mar 2026, 11:10Jak zaczynałem pracę na emigracji, była sobie tokarka, ze sterowaniem Siemensa, na której trzeba było robić dość dokładne rzeczy. Umiejętność posługiwania się mikromierzem przydawała się na każdym kroku. Nie tylko to. Bo jak trzeba było dopasować gwint M1600x3 w kilkunastotonowym wale do nakrętki...
Albo wyszlifować w tym wale wewnętrzny stożek. Tolerancja bicia nie powinna przekraczać 2 mikronów.
I za to mi płacili. Bo szef zarabiał na mnie naprawdę dużą forsę, jak to w końcu razem zostało zmontowane i przesłane jako wyrób do klienta.
Nie musiałem parzyć kawusi i podawać ciastek paniom z skarbówki, które na kontrolę przyszły. Wystarczyło, że ten gwint i stożek umiałem zrobić i powiedzieć majstrowi (po niemiecku), że jest zrobione i kontroler może sprawdzić.
Mariusz.
Pomagam w:
HAAS - frezarki, tokarki
HAAS - frezarki, tokarki




