Orientacyjny koszt prostego frezowania

Problemy i ich rozwiązania przy obróbce metalu ręcznej jak i za pomocą CNC

kamar
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 7
Posty: 17166
Rejestracja: 18 wrz 2010, 06:17
Lokalizacja: Kozienice
Kontakt:

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

#31

Post napisał: kamar » 28 mar 2026, 11:03

jasiu... pisze:
27 mar 2026, 15:23
. Bo od początku chciałem robić coś interesującego, nie chciałem przechodzić przez etap budowy firmy, kupowania starych, zdezelowanych maszyn, użerania się z dziadowską robotą. Czy się opłaciło? Tuż przed emeryturą mogę ocenić, że tak.
I wszystko przez to, że teściowa działki nie miała :)




Autor tematu
forestgril
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 14
Posty: 947
Rejestracja: 09 paź 2023, 10:20

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

#32

Post napisał: forestgril » 28 mar 2026, 13:51

Proszę się nie podszczypywać w moim wątku :D


Dawid92
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 1
Posty: 186
Rejestracja: 27 kwie 2011, 00:13
Lokalizacja: Śląsk

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

#33

Post napisał: Dawid92 » 28 mar 2026, 15:28

Czyli podsumowując, dalej chcesz to zlecać czy może robić u siebie na manualnej?


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 7
Posty: 6092
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

#34

Post napisał: jasiu... » 28 mar 2026, 15:46

kamar pisze:
28 mar 2026, 11:03
I wszystko przez to, że teściowa działki nie miała :)
Nie tylko działki. Ja naprawdę życie musiałem zaczynać od zera, nie mając żadnych szans na pomoc skądkolwiek i wcale się tego nie wstydzę.

Czy mogłem wybrać inną drogę? Pewnie tak, tylko po co? W końcu sam będę miał spokojną starość, a moim dzieciakom i tak dałem szansę, żeby osiągnęli więcej, niż ja. Wykorzystali!


IMPULS3
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 4
Posty: 7992
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

#35

Post napisał: IMPULS3 » 28 mar 2026, 16:29

forestgril pisze:Proszę się nie podszczypywać w moim wątku :D

Wiosna jest, różnie się miłość objawia, :P
jasiu... pisze:W końcu sam będę miał spokojną starość,

Pewności to nie ma obecnie bo świat jest malo stabilny, :P ale jak jest zadowolenie ze swoich decyzji i swego życia to jest bardzo dobrze i nie ma gdybać.


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 7
Posty: 6092
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

#36

Post napisał: jasiu... » 28 mar 2026, 18:46

IMPULS3 pisze:
28 mar 2026, 16:29
ale jak jest zadowolenie ze swoich decyzji
Osiągnąłem znacznie więcej, niż wiele osób ze środowiska, z którego pochodzę. Najmniej ważne są pieniądze, czy majątek. Ale chociażby umiejętność radzenia sobie, kiedy wokół barbarzyńskie języki. Trochę się w tym świecie widziało, na wiele rzeczy sam mogłem sobie wyrobić zdanie. Fakt, głowę na wiedzę trzeba szeroko otworzyć, żeby zadziałało.

No i co ważne, nigdy nikogo nie wykorzystałem, nie musiałem też przed nikim się płaszczyć. Robotę mi dawali zawsze tylko dlatego, że potrafiłem ją ogarnąć. A po robocie był czas czy to na wychowanie dzieci, czy na własne potrzeby. To też się liczy.

A co do stabilności świata, to faktycznie nieciekawie się robi. Ale z drugiej strony, gdybym pesymistycznie na życie patrzył, to pewnie stress by mnie już zabił. A tak żyję. Nadal żuję.


logopeda
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 1
Posty: 548
Rejestracja: 04 gru 2013, 08:31
Lokalizacja: Ostrzeszów

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

#37

Post napisał: logopeda » 28 mar 2026, 19:35

jasiu... pisze:No i co ważne, nigdy nikogo nie wykorzystałem, nie musiałem też przed nikim się płaszczyć.


oj jasiu, jasiu - jako stara emigracja nie powinieneś pisać takich farmazonów :)

Awatar użytkownika

WZÓR
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 11
Posty: 8460
Rejestracja: 01 sty 2009, 20:01
Lokalizacja: Oława

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

#38

Post napisał: WZÓR » 28 mar 2026, 20:00

logopeda pisze:
28 mar 2026, 19:35
jasiu... pisze:No i co ważne, nigdy nikogo nie wykorzystałem, nie musiałem też przed nikim się płaszczyć.


oj jasiu, jasiu - jako stara emigracja nie powinieneś pisać takich farmazonów :)
..... , i w dodatku nie na temat.

P.s.
Jak zwykle , główny wątek poszedł na plan drugi. :)

Mariusz.
Pomagam w:
HAAS - frezarki, tokarki


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 7
Posty: 6092
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

#39

Post napisał: jasiu... » 29 mar 2026, 11:10

WZÓR pisze:
28 mar 2026, 20:00
nie powinieneś pisać takich farmazonów :)
Jak zaczynałem pracę na emigracji, była sobie tokarka, ze sterowaniem Siemensa, na której trzeba było robić dość dokładne rzeczy. Umiejętność posługiwania się mikromierzem przydawała się na każdym kroku. Nie tylko to. Bo jak trzeba było dopasować gwint M1600x3 w kilkunastotonowym wale do nakrętki...

Albo wyszlifować w tym wale wewnętrzny stożek. Tolerancja bicia nie powinna przekraczać 2 mikronów.

I za to mi płacili. Bo szef zarabiał na mnie naprawdę dużą forsę, jak to w końcu razem zostało zmontowane i przesłane jako wyrób do klienta.

Nie musiałem parzyć kawusi i podawać ciastek paniom z skarbówki, które na kontrolę przyszły. Wystarczyło, że ten gwint i stożek umiałem zrobić i powiedzieć majstrowi (po niemiecku), że jest zrobione i kontroler może sprawdzić.

Awatar użytkownika

WZÓR
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 11
Posty: 8460
Rejestracja: 01 sty 2009, 20:01
Lokalizacja: Oława

Re: Orientacyjny koszt prostego frezowania

#40

Post napisał: WZÓR » 29 mar 2026, 12:12

jasiu... pisze:
29 mar 2026, 11:10
WZÓR pisze:
28 mar 2026, 20:00
nie powinieneś pisać takich farmazonów :)
Jak zaczynałem pracę na emigracji, była sobie tokarka, ze sterowaniem Siemensa, na której trzeba było robić dość dokładne rzeczy. Umiejętność posługiwania się mikromierzem przydawała się na każdym kroku. Nie tylko to. Bo jak trzeba było dopasować gwint M1600x3 w kilkunastotonowym wale do nakrętki...

Albo wyszlifować w tym wale wewnętrzny stożek. Tolerancja bicia nie powinna przekraczać 2 mikronów.

I za to mi płacili. Bo szef zarabiał na mnie naprawdę dużą forsę, jak to w końcu razem zostało zmontowane i przesłane jako wyrób do klienta.

Nie musiałem parzyć kawusi i podawać ciastek paniom z skarbówki, które na kontrolę przyszły. Wystarczyło, że ten gwint i stożek umiałem zrobić i powiedzieć majstrowi (po niemiecku), że jest zrobione i kontroler może sprawdzić.
To nie mój cytat.

Mariusz.
Pomagam w:
HAAS - frezarki, tokarki

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Obróbka metali”