Ciekawe, zwariowane i takie sobie. Pomysły i wynalazki.
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 153
- Posty: 12305
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
starych majstrów czar.... (już kiedyś było, ale pasuje do kontekstuskrzat pisze:Co to jest szpaks?te młode pokolenie co "jo" nie zna ...
Julian Tuwim - "Ślusarz"
W łazience co się zatkało, rura chrapała przeraźliwie, aż do przeciągłego wycia, woda kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja etc.) - sprowadziłem ślusarza.
Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkiemi niebieskiemi oczyma, jakimś załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony, stuknął młotkiem w rurę i powiedział:
- Ferszlus trzeba roztrajbować.
Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i zapytałem:
- A dlaczego?
Ślusarz był zaskoczony moją ciekawocią, ale po pierwszym odruchu zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł:
- Bo droselklapa tandetnie zblindowana i ryksztosuje.
- Aha, - powiedziałem - rozumiem! Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowała by teraz i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne?
- Ano chyba. A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby tender udychtować.
Trzy razy stuknąłem młotkiem w kran, pokiwałem głową i stwierdziłem:
- Nawet słychać.
Ślusarz spojrzał doć zdumiony:
- Co słychać?
- Słychać, że tender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana, nie będzie już więcej ryksztosować i, co za tym idzie ferszlus będzie roztrajbowany.
I zmierzyłem ślusarza zimnem, bezczelnem spojrzeniem. Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanemi poraz pierwszy w życiu terminami, zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czem zaimponować.
- Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja - wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny - kosztować będzie... 7 złotych 85 groszy.
- To niedużo, - odrzekłem spokojnie - myślałem, że co najmniej dwa razy tyle. Co się za tyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.
Ślusarz był blady i nienawidził mnie. Umiechnął się drwiąco i powiedział:
- Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel kryptować? Żeby trychter był na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy culajtungu nie ma, to na sam abszperwentyl nie zrobię.
- No wie pan, - zawołałem, rozkładając ręce - czegoś podobnego nie spodziewałem się po panu! Więc ten trychter według pana nie jest zrobiony na szoner? Ha, ha, ha! Pusty miech mnie bierze! Gdzież on na litoć Boga jest krajcowany?
- Jak to, gdzie? - warknął ślusarz - Przecież ma kajlę na uberlaufie!
Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:
- Rzeczywicie. Nie zauważyłem, że na uberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez holajzy ani rusz.
I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na uberlaufie trychter rzeczywicie robiony był na szoner, nie za krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakryptować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania mu szprajcy przez lochowanie tendra, aby roztrajbować ferszlus, który źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
BYDGOST
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 15
- Posty: 4257
- Rejestracja: 28 wrz 2007, 09:32
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Napisałem szpaks, żeby było jasne, że chodzi o wkręty hartowane. Tu na tej stronie poradzili sobie z opisem bez używania słowa "szpaks" i to mi się bardzo podoba.
http://www.jaw.com.pl/fosfatowane.html
http://www.jaw.com.pl/fosfatowane.html
Pomnik Ikara - Ku pamięci dawnego lotniska w Fordonie.
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 153
- Posty: 12305
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
Ależ nikt nie ma chyba do kolegi pretensji..BYDGOST pisze:Napisałem szpaks, żeby było jasne, że chodzi o wkręty hartowane.
Często "fachowa" nazwa jest bardziej konkretna i od razu rozpoznawalna, niż jakieś przeteoretyzowane wymyślne babole, choć ja np jestem zwolennikiem używania polszczyzny (konkretnej, o ile jest) niż makaronizmów, dlatego wolę nazwę "tuleja konika" niż "szpindel".
A co do nazw potocznie używanych, to tak humorystycznie: w mojej małej miejscowości mieszka sporo gości o nazwisku Sobociński, Wszyscy mają wszystkim znane przydomki: "Fifka", "Ryży", "Łepun", "Rymarz", "Stolarz", "Strażak" itd, i jak ktoś pyta o Sobocińskiego, to nikt nie wie o którego chodzi, a po "ksywce" natychmiast...
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
pitsa
- Moderator
-
Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 10
- Posty: 4480
- Rejestracja: 13 wrz 2008, 22:40
- Lokalizacja: PL,OP
patenty w ogródku
Film słabej jakości ale za to z porównaniem szybkości pracy:
[youtube][/youtube]
I lepszej jakości wersja z użyciem kierownicy rowerowej:
[youtube][/youtube]
[youtube][/youtube]
I lepszej jakości wersja z użyciem kierownicy rowerowej:
[youtube][/youtube]
zachowanie spokoju oznacza zdolności do działania
ᐃ 🜂 ⃤ ꕔ △ 𐊅 ∆ ▵ ߡ
ᐃ 🜂 ⃤ ꕔ △ 𐊅 ∆ ▵ ߡ
-
mc2kwacz
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 16
- Posty: 2920
- Rejestracja: 27 maja 2013, 22:18
- Lokalizacja: gdzieś
Na tej stronie sobie poradzili, bo pewnie kolega nie wie, że wiejskie określenie "szpaks" pochodzi nie od wkrętu hartowanego tylko od zastrzeżonego znaku towarowego firmy SPAX. Wkręty SPAX-a były dominujące na polskim rynku w początkowym okresie wolnego rynku i ich nazwa stała się synonimem wkrętu do drewna w niektórych środowiskachBYDGOST pisze:Napisałem szpaks, żeby było jasne, że chodzi o wkręty hartowane. Tu na tej stronie poradzili sobie z opisem bez używania słowa "szpaks" i to mi się bardzo podoba.
http://www.jaw.com.pl/fosfatowane.html
Obecnie wkręty produkcji SPAX można dostać tuż chyba tylko w nielicznych dobrych hurtowniach i niektórych zachodnich marketach budowlanych.
P.S. Popierać polskie - TAK! Ale nie za wszelką cenę. Śmierć tandeciarzom!


(x ileśtam...)




