Silniki 3-fazowe do Nutoola....
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 2
- Posty: 11925
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
Zapewne. Poza tym nawet 550W to w/g mnie troszkę mało, mimo przekładni.ALZ pisze:e silniki 550W chińskie nie maja nic wspólnego z 550W normalnego silnika.
Zastosuje tu proste porównanie: jaki silnik stosuje się w wiertarce (z przekładnią zmniejszająca obroty przecież) by wiercić większymi średnicami wierteł? Trochę jednak większe niż 550W.
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
- Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
- Posty w temacie: 6
- Posty: 66
- Rejestracja: 09 sty 2012, 11:30
- Lokalizacja: Oświęcim
Wlasnie przymierzam sie do wymiany silnika i zalozenia falownika do niego,tokarka LD550.Senio masz moze jakies zdjecia jak to rozwiazales? i moglbys mi je podeslac.Zastanawiam sie jak to rozwiazac,bo trzeba byloby zrobic tez regulacje do napinania paska i to dolne mocowanie musialoby byc "ruchome" cos na ten wzor jak jest przymocowany ten oryginalny silnik.Jeszcze jedno,kola pewnie tez beda do wymiany,a na pewno to na silniku,gdyz na tym co chce zabudowac mam walek fi 24mm i tamto nie bedzie pasowac.Czy Ty dorabiales kola czy zamawiales? Kolo na silniku ma srednice zew.56mm i takiego nie znalazlem aby kupic,najmniejsze jakie sa to 60mm albo 63mm,dorabiac mozna tylko czy to oplacalne i nie lepiej kupic no i zmieni sie pewnie przelozenie w obrotach.Z tym drugim wiekszym kolem nie bedzie problemu kupic sa takie.Jakie Ty kola zalozyles?Bede wdzieczny za odpowiedz.senio pisze:Ja aby to zamontować wycinałem obudowę i dorabiałem inne koła pasowe. Rozstaw śrub w łapach tez nie pasował. Robiłem dodatkowe z boku łoża. Jest płaskie miejsce aby to zrobić. Coś za coś…..Jeśli będziesz zasilał z jednej fazy zwróć uwagę że silnik musi mieć możliwość podłączenia trójkąt / gwiazda. Nie wszystkie mają wyprowadzone przewody do takiego połączenia.
Pozdrawiam
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 11
- Posty: 3433
- Rejestracja: 06 sie 2004, 01:42
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Jeśli nie przegniesz z wielkością silnika to zmieścisz sie w miejscu starego. Taż kombinowałem z silnikiem pod stołem, ale że jestem zbyt leniwy przykręciłem nową blachę z silnikiem do istniejącej podstawy regulowanej. Trzeba było tylko wyciąć większy otwór na silnik bo mój był z krótką osią i trzeba było wyharatać sporo tej blachy. W rezultacie osłona wisi na jednym zawiasie, ale jest ok.
-
- Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
- Posty w temacie: 6
- Posty: 66
- Rejestracja: 09 sty 2012, 11:30
- Lokalizacja: Oświęcim
Silnik mam jedynie troche dluzszy jakies 7 cm ale to nie robi problemu,pozostale wymiary jak wysokosc od lap i szerokosc to sie zmieszcze chociaz sa o jakies 2 cm wieksze.Dlugosc walka to 50mm i jest dluzszy od tego co jest o 10mm,powinno wystarczyc.Na pewno sprawa zamocowania bedzie do wymiany,rozstaw jest inny niz tam,to jedno i dwa tak jak pisalem zamocowanie mozliwosci regulacji napinania paska.Wpadl mi taki pomysl i nie wiem czy bedzie to dobry,otoz jakby to zamocowac na takich ciegnach
majac 4 takie,dwa wkrecam w loze tokarki i dwa dokrecam do lap silnika i to wszystko polaczyc walkiem wzdluz,na koncach walka gwint aby moc to skrecic.Przy zastosowaniu tych ciegien silnik odejdzie od loza tokarki na jakies 2-3cm czyli tak samo jak jest obecnie.Co o tym sadzicie?Jakby ktos mial uwagi do tego chetnie przyjme kazda.
Pozdrawiam

Pozdrawiam
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 11
- Posty: 3433
- Rejestracja: 06 sie 2004, 01:42
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Chyba szkoda zachodu. Ja zostawiłem oryginalne "zawieszenie" silnika z tym że między te oczka wkręcane w korpus na których wisi ta podstawa zamontowałem rurkę aby mozna to było skręcić na twardo. Z góry tej blachy jest tez to oczko do regulacji, ale to durne rozwiazanie. Ja po założeniu paska zakładam dopasowany klocek i dokręcam tą srubę regulacyjną. Taki sposób gwarantuje stały naciąg paska i nie lata jak żyd po pustym sklepie tak jak w oryginale.
-
- Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
- Posty w temacie: 6
- Posty: 66
- Rejestracja: 09 sty 2012, 11:30
- Lokalizacja: Oświęcim
Twoje rozwiazanie jest jak najbardziej dobre i nie podwazam tej koncepcji jest podobne jakie ja chce zastosowac.Z uwagi na to iz silnik ktory mam zamiar zamocowac jest o wiele ciezszy niz ten oryginalny to mysle,ze tamto mocowanie tak mowiac szczerze jest zbyt slabe,ten "precik" 5-6mm nie bedzie w stanie zapewnic sztywnosci czy stabilnosci mocowania przy tej wadze silnika nie mowiac jeszcze jak bedzie podczas pracy.Wymieniajac te ciegna na wieksze stosujac walek 10mm zapewni mi wieksza stabilnosc bez koniecznosci wiercenia dodatkowych otworow w lozu.Co do gornego mocowania to mysle,ze wystarczy nawiercic dodatkowy otwor dolozyc srube tak aby mozna bylo regulowac naciag na dwoch srubach,a to powinno zapewnic sztywnosc calego mocowania.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
-
- Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
- Posty w temacie: 6
- Posty: 66
- Rejestracja: 09 sty 2012, 11:30
- Lokalizacja: Oświęcim
Witam.
Tak jak wczesniej pisalem,zastosowalem do mocowania silnika te ciegla o ktorych pisalem wczesniej(na zdjeciach widac je) i musze przyznac,ze jest to solidne.W lozu dowiercilem tylko jeden otwor wiecej aczkolwiek nie musialem ale dodajac kolejna srube zyskalem dodatkowa stabilnosc mocowania silnika a jest on jednak troche ciezszy niz ten co byl.W silniku natomiast usunalem jedna z lap i w zamian tego dorobilem mocowanie.Wszystko idelanie pasuje i miesci sie pod wrzeciennikiem.Z przymiarki oslony gitary jaka wykonalem to chyba nie bede musial nic wycinac w niej.Jeszcze tylko zamowie kolo pasowe na walek do silnika i calosc poskladac.




Tak jak wczesniej pisalem,zastosowalem do mocowania silnika te ciegla o ktorych pisalem wczesniej(na zdjeciach widac je) i musze przyznac,ze jest to solidne.W lozu dowiercilem tylko jeden otwor wiecej aczkolwiek nie musialem ale dodajac kolejna srube zyskalem dodatkowa stabilnosc mocowania silnika a jest on jednak troche ciezszy niz ten co byl.W silniku natomiast usunalem jedna z lap i w zamian tego dorobilem mocowanie.Wszystko idelanie pasuje i miesci sie pod wrzeciennikiem.Z przymiarki oslony gitary jaka wykonalem to chyba nie bede musial nic wycinac w niej.Jeszcze tylko zamowie kolo pasowe na walek do silnika i calosc poskladac.




-
- Znawca tematu (min. 80)
- Posty w temacie: 2
- Posty: 93
- Rejestracja: 22 gru 2004, 16:50
- Lokalizacja: Kraków Bieżanów
Witam
Właśnie uruchamiam u siebie silnik i falownik pod mojego nutool'a i mam mały problem. Silnik uruchomiony za pomocą falownika gwiżdże na wysokich tonach jak tandetna świąteczna pozytywka. Nie jest to dźwięk pochodzący z łożysk tylko jakby się mogło wydawać z uzwojeń silnika ponieważ słychać go zanim silnik zacznie się kręcić. Czy można to jakoś wyeliminować? Jestem nad wyraz czuły na dźwięki na wyższych częstotliwościach i takie coś podczas pracy na kotarce będzie mnie doprowadzało do szału.
Chyba że zrobiłem coś nie tak? Silnik jest polski, falownik chińczyk.
Właśnie uruchamiam u siebie silnik i falownik pod mojego nutool'a i mam mały problem. Silnik uruchomiony za pomocą falownika gwiżdże na wysokich tonach jak tandetna świąteczna pozytywka. Nie jest to dźwięk pochodzący z łożysk tylko jakby się mogło wydawać z uzwojeń silnika ponieważ słychać go zanim silnik zacznie się kręcić. Czy można to jakoś wyeliminować? Jestem nad wyraz czuły na dźwięki na wyższych częstotliwościach i takie coś podczas pracy na kotarce będzie mnie doprowadzało do szału.
Chyba że zrobiłem coś nie tak? Silnik jest polski, falownik chińczyk.