Przez 15 lat pracy w stoczni ani razu nie strajkowałem .A czy tylko stoczniowcy strajkuja mozna powiedziec ze praktycznie wszystkie grupy zawodowe w Polsce strajkująMlKl pisze:I też strajkujecie co chwila, żeby wymusić podwyżki?
Biedrona w stoczni
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 12
- Posty: 12305
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
O pracownikach Biedronki, Auchana czy innych takich nie słyszałem.szuler666 pisze:mozna powiedziec ze praktycznie wszystkie grupy zawodowe w Polsce strajkują
Tu nie chodzi o zakazanie strajkowania, tylko o to, czy rzeczywiście narzędzie strajkowe nie jest wykorzystywane w celu utrzymania swojego status quo przez związkowych działaczy.
Najlepszym tego przykładem, o czym pewnie słyszeliście, była zapowiedź strajków ZZ przeciw planowanej przez rząd fuzji 2 dużych zakładów chemicznych. Celem fuzji było zapobieżenie wrogiemu przejęciu przez Rosjan. Nie podobało się to związkowcom, bo w takim układzie byłoby o jeden komplet bonzów za dużo. Potrzeby zakładów były na dalszym planie...
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
lukadyop
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 25
- Posty: 1374
- Rejestracja: 30 cze 2008, 21:10
- Lokalizacja: szczecin
W biedronce auchan real tesko oni chcieli by strajkować i to o naprawdę ważną sprawę ale co, zaraz by z pracy wylecieli, znasz kogoś kto w takim markecie siedzi na kasie albo towary wykłada, pogadaj z nim to od razu zrozumiesz że oni głosu nie mają, tylko muszą być porządkowani bez słowa narzekania pracować, może nie słyszałeś o kobietach siedzących cały dzień na kasie bez przerwy na siusiu, nie ty wpadasz robisz zakupy a jak kolejka za wolno idzie to lecisz do informacji że BABA na kasie się grzebie, ostatnio netto jest czynne do 22 a koleżanka która tam pracuje wychodzi około 23 za co nie ma płacone, i ciężko jest jej się do domu dostać.
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 12
- Posty: 12305
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
Właśnie znam, i to właśnie kasjerkę z Auchana, dlatego wiem co czym piszę.
I o tym, że związki są mocne w gębie, ale tylko jeśli chodzi o państwowe lub quasi państwowe firmy, a tam gdzie rzeczywiście miały by wiele do naprawienia czy obronienia - uszy po sobie..
Słyszałeś po sprzedaży hut Mittalowi o jakimś strajku?
A przedtem co chwila dymili w Wawce o kasę. Czy może teraz hutnicy mają super zarobki?
I o tym, że związki są mocne w gębie, ale tylko jeśli chodzi o państwowe lub quasi państwowe firmy, a tam gdzie rzeczywiście miały by wiele do naprawienia czy obronienia - uszy po sobie..
Słyszałeś po sprzedaży hut Mittalowi o jakimś strajku?
A przedtem co chwila dymili w Wawce o kasę. Czy może teraz hutnicy mają super zarobki?
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
tom22
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 48
- Posty: 479
- Rejestracja: 22 lis 2008, 18:29
- Lokalizacja: Mazowsze
pamiętam strajk w hucie Lucchini zaraz po sprzedaży Huty Warszawa.
przed zakładem wystawiono pień do rozbioru mięsa i wbito w niego topór, a obok był napis
"Żarty się skończyły"
a Lucchini - właściciel - szybko wsiadł w samolot i poleciał do Włoch -czy gdzięś tam, bo mu wyszło że strajkująca huta mu sie bardziej opłaca niż pracująca
Strajk trwał długo -i był to chyba najdłuższy strajk w Polsce.
zakończył się tym, że pracownicy zgodzili się na redukcję zarobków.
przed zakładem wystawiono pień do rozbioru mięsa i wbito w niego topór, a obok był napis
"Żarty się skończyły"
a Lucchini - właściciel - szybko wsiadł w samolot i poleciał do Włoch -czy gdzięś tam, bo mu wyszło że strajkująca huta mu sie bardziej opłaca niż pracująca
Strajk trwał długo -i był to chyba najdłuższy strajk w Polsce.
zakończył się tym, że pracownicy zgodzili się na redukcję zarobków.
-
oprawcafotografii
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 29
- Posty: 6370
- Rejestracja: 29 kwie 2009, 10:11
- Lokalizacja: Kraków / Jaworzno / Kopanka
-
MlKl
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 127
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
Było nie walczyć z komuną - mieli by jak u pana boga za piecem. Zachciało się demokracji...
To się ma czego się chciało. Problem właśnie ze złogami po komunie, które sobie nie potrafią uświadomić, że władza ludu pracującego skończyła się 20 lat temu.
Ktoś stoczniowcom bronił zawiązać spółkę, zastawić działki, domy, mieszkania, samochody i co tam jeszcze posiadali, wykupić upadły zakład i dalej działać na własną rękę pod światłym przywództwem związkowych bossów?
To się ma czego się chciało. Problem właśnie ze złogami po komunie, które sobie nie potrafią uświadomić, że władza ludu pracującego skończyła się 20 lat temu.
Ktoś stoczniowcom bronił zawiązać spółkę, zastawić działki, domy, mieszkania, samochody i co tam jeszcze posiadali, wykupić upadły zakład i dalej działać na własną rękę pod światłym przywództwem związkowych bossów?




