witam.
to raczej musi być na tyle dokładne żeby cewki nie ocierały o magnesy .
może być zdziwienie - niby wszystko ok a iskry nie ma .
może lepiej znajdź kogoś z tokarką i daj wytoczyć .
pozdrawiam .
No właśnie wszyscy się wyłamują na tych fasolkach... Nie mają sprzętu do wycięcia takich fasolek
I w ogóle u mnie tokarze mają takie ceny, że to się w pale nie mieści....
Jedna firma z Wrocławia wypali mi na laserze całość na wylot za 20 zł + tokarz musiałby mi podtoczyć przód i tył...
Mamy na forum kogoś z Wrocławia co dysponuje takim sprzętem co mi to ogarnie w rozsądnej kasie??
Jakiegoś fanatyka, amatora, który potrzebuje potestować nowo skonstruowany sprzęt??
Myślę, że możnaby go zastąpić mniejszym kawałkiem blachy. Nie musi mieć przecież okrągłego kształtu.
Na taką dokładność to fasolki mógłbyś wywiercić poprzez nawiercenie wiertarką otworów "ograniczających" fasolkę z lewej i prawej strony, a środek fasoli dojechać pilnikiem.
Wewnętrzny pierścień możesz zrobić z drugoego kawałka blachy, przecież oba elementy i tak będą ze sobą skręcone, więc nie muszą być z jednego kawałka.