Proponuję, żeby po poczuciu oporu cofnąć o ułamek obrotu, tak na wszelkie "W" - bo a nóż się zablokuje szansa jedna na milion ale jest i zgodnie z prawem Murphy;ego wtedy kiedy trzeba szybko zakręcić.cnccad pisze:
Butle zawsze maja być odkręcone do końca. Poczujesz że opór , koniec. Nie używasz żadnej siły by jeszcze coś odkręcić.
Początki z palnikiem na tlen, propan-butan
-
Yogi_
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 759
- Rejestracja: 13 sty 2010, 08:07
- Lokalizacja: Braniewo
Re: Początki z palnikiem na tlen, propan-butan
Witam
Pozdrawiam
Krzysiek
Krzysiek
Tagi:
-
cnccad
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 3
- Posty: 3580
- Rejestracja: 24 gru 2006, 11:54
- Lokalizacja: już tylko Mysłowice
- Kontakt:
Re: Początki z palnikiem na tlen, propan-butan
tak ... tak słuszna uwaga.Yogi_ pisze:Witam
Proponuję, żeby po poczuciu oporu cofnąć o ułamek obrotu, tak na wszelkie "W" - bo a nóż się zablokuje szansa jedna na milion ale jest i zgodnie z prawem Murphy;ego wtedy kiedy trzeba szybko zakręcić.cnccad pisze:
Butle zawsze maja być odkręcone do końca. Poczujesz że opór , koniec. Nie używasz żadnej siły by jeszcze coś odkręcić.
Bo dla jednego opór to ... dla drugiego "żabki" mogą być potrzebne żeby zluzować zawór
Pozdrawiam robaczki kolorowe :)
-
lukadyop
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 3
- Posty: 1374
- Rejestracja: 30 cze 2008, 21:10
- Lokalizacja: szczecin
SPAWACZ21 ja kiedyś lutowałem tylko noże do tokarki, a jeżeli chodzi o spawanie to spawałem nie raz rury gazowo było dawno temu, teraz palnika używam do zięcia w pracy a główniej palniki do podgrzewania, bo to co spawam powyżej 8-10 mm powinno się podgrzać,
Jak napisał kolega wyżej to ty tylko słyszałeś, że powinno się tak czy w ten sposób, już zaczyna mnie to po prostu irytować, i jak słyszę o jakimś teflonie to już mi nerwy puszczają,
A do tych co odkręcają tlen żeby gaz palny zaciągał to moje gratulacje. na innym forum spawacz21 tak napisze albo jakiemuś spawaczowi się pochwali i znowu kogoś zirytuje lub rozśmieszy.
Jak napisał kolega wyżej to ty tylko słyszałeś, że powinno się tak czy w ten sposób, już zaczyna mnie to po prostu irytować, i jak słyszę o jakimś teflonie to już mi nerwy puszczają,
A do tych co odkręcają tlen żeby gaz palny zaciągał to moje gratulacje. na innym forum spawacz21 tak napisze albo jakiemuś spawaczowi się pochwali i znowu kogoś zirytuje lub rozśmieszy.
-
acetylenek
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 577
- Rejestracja: 12 mar 2006, 21:46
- Lokalizacja: Kraków/Olkusz
Mnie bardzo interesuje teoria do tego co wcześniej gaz czy tlen jak gaz to dla czego jak tlen też dla czego? gaz= gaz palny
Teraz używam palnika acetylen tlen do napawania Castolina (jako uniwersalny nie chce mi się przepinać na peruna) i on ma cyngiel do gaszenia żeby nie trzeba było za każdym razem regulować płomienia, cynglem odcina się dopływ gazu palnego i tlenu. Jak się powoli ten cyngiel naciska to najpierw zamykany jest acetylen a potem tlen.
Generalnie uszczelniać połączenie reduktor butla ma uszczelka i można ją czasem wymienić.
Zawory najlepiej odkręcać do końca (lekkiego oporu) żeby na dławiku gaz nie uciekał.
Dobrze jest mieć gaśnicę przy okazji pracy z ogniem. Równie dobrze jest usunąć lub zminimalizować ilość palnych substancji w pobliżu i zaplanować ewentualną ewakuację z pomieszczenia - różnie bywa.
W regulacji płomienia propan tlen nie ma takiej wyraźnej granicy jak acetylen tlen - tyle wiem z teorii bo używałem tylko acetylenowego p.
Teraz używam palnika acetylen tlen do napawania Castolina (jako uniwersalny nie chce mi się przepinać na peruna) i on ma cyngiel do gaszenia żeby nie trzeba było za każdym razem regulować płomienia, cynglem odcina się dopływ gazu palnego i tlenu. Jak się powoli ten cyngiel naciska to najpierw zamykany jest acetylen a potem tlen.
Generalnie uszczelniać połączenie reduktor butla ma uszczelka i można ją czasem wymienić.
Zawory najlepiej odkręcać do końca (lekkiego oporu) żeby na dławiku gaz nie uciekał.
Dobrze jest mieć gaśnicę przy okazji pracy z ogniem. Równie dobrze jest usunąć lub zminimalizować ilość palnych substancji w pobliżu i zaplanować ewentualną ewakuację z pomieszczenia - różnie bywa.
W regulacji płomienia propan tlen nie ma takiej wyraźnej granicy jak acetylen tlen - tyle wiem z teorii bo używałem tylko acetylenowego p.
lukadyop jak wygląda taka tokarka z przylutowanymi nożami? Masz może jakieś zdjęcia bardzo mnie i żonę to intryguje.
SPAWACZ21 ja kiedyś lutowałem tylko noże do tokarki,
-
Johny Cash
Autor tematu - Czytelnik forum poziom 1 (min. 10)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 18
- Rejestracja: 08 maja 2011, 10:19
- Lokalizacja: warszawa
Dobry wieczór
Przede wszystkim dziękuję Wszystkim za odzew i cenne rady. Wiele się wyjaśniło.
Gdy już podłączyłem wszystko i sprawdziłem, to ustawiam ciśnienie na wylocie, czyli drugi manometr w reduktorze, tak? Służy do tego duże pokrętło na dole reduktora? Na początku odkręcam bardzo powoli zawór w butli, a jak już wskazówka zacznie się podnosić to zawór odkręcić już prawie do końca? Następnie odkręcić powoli zawory w palniku, najpierw tlen, później gaz i podpalam? Płomień reguluję już zaworami w palniku? Gdy kończę to odcinam zaworem w palniku, najpierw dopływ gazu i po chwili dopływ tlenu?
Czy na tym to polega? Prosiłbym o wytknięcie błędów jeśli coś pomieszałem.
Mariuszbroda
Topnik już zakupiłem (HS Amasan), trochę lutowia srebrnego(miekkiego, średniego i twardego) w drucie mam. Lutował będę biżuterię, stalowe i mosiężne pręty, może kiedyś ramę do roweru sobie polutuję.
Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki Wszystkim za pomoc.
Przede wszystkim dziękuję Wszystkim za odzew i cenne rady. Wiele się wyjaśniło.
Gdy już podłączyłem wszystko i sprawdziłem, to ustawiam ciśnienie na wylocie, czyli drugi manometr w reduktorze, tak? Służy do tego duże pokrętło na dole reduktora? Na początku odkręcam bardzo powoli zawór w butli, a jak już wskazówka zacznie się podnosić to zawór odkręcić już prawie do końca? Następnie odkręcić powoli zawory w palniku, najpierw tlen, później gaz i podpalam? Płomień reguluję już zaworami w palniku? Gdy kończę to odcinam zaworem w palniku, najpierw dopływ gazu i po chwili dopływ tlenu?
Czy na tym to polega? Prosiłbym o wytknięcie błędów jeśli coś pomieszałem.
Mariuszbroda
Topnik już zakupiłem (HS Amasan), trochę lutowia srebrnego(miekkiego, średniego i twardego) w drucie mam. Lutował będę biżuterię, stalowe i mosiężne pręty, może kiedyś ramę do roweru sobie polutuję.
Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki Wszystkim za pomoc.





