Onred serii 1000S w moim wydaniu...

Maszyny ze stali, aluminium, odlewów itp.
Tu możesz również przedstawić się i opisać swoją maszynę
Awatar użytkownika

Autor tematu
Petroholic
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 30
Posty: 2293
Rejestracja: 08 gru 2015, 12:23
Lokalizacja: Lublin

Onred serii 1000S w moim wydaniu...

#1

Post napisał: Petroholic » 27 paź 2017, 00:20

Jako, że trochę już minęło i zdążyłem się pochwalić maszyną w różnych tematach kolegów to przyszedł czas założyć własny i nie zaśmiecać :)

Tylko jakoś trzeba napisać historię od początku więc:

Pierwszą maszynę zacząłem budować kilka lat temu (Joe's 2006R2 MDF) jednak po złożeniu wszystkiego do kupy i sprawdzeniu sztywności projekt zarzuciłem z powodu jej braku :D Rama do tej pory stoi w piwnicy :D

Drugą maszynę planowałem już stalową (lub żeliwną). Po milionie telefonów i maili w sprawie używek postanowiłem budować sam lub przerabiać konwencjonala...

Tutaj należą się podziękowania dla kolegi ATLC za milion minut rozmów telefonicznych i konsultacji mailowych :D

Oraz podziękowania dla kolegi GRZESIA RUPIŃSKIEGO za tysiące minut rozmów telefonicznych i konsultacji mailowych w sprawie korpusu maszyny :)

Oraz podziękowania dla kolegi YAREC za tysiące postów / maili / PW w sprawach technicznych planowanej budowy grzmota :)

Oraz na finał podziękowania dla kolegi, którego nick pozostanie tajemnicą (chyba, że wyrazi chęć ujawnienia), który w trakcie tego całego zamieszania zadzwonił do mnie i zaoferował mi Onreda :) Fakt, że budżet był trochę przekroczony ale i klasa maszyny nieporównywalna do samoróbki według mnie...

Po kilku tygodniach przymusowego obgryzania tynku ze ściany i zapijania kranówką budżet został dopięty i historia zaczęła nabierać tempa.

I tak oto 27.06 bieżącego roku wypożyczoną lawetą (nie miałem lepszego pomysłu) pojawiłem się na Śląsku po maszynę. Dzięki uprzejmości poprzedniego właściciela otrzymałem pomoc pracowników przy operacji rozbrajania / załadunku i po mniej więcej połowie dnia byłem gotowy do powrotu.

ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Tutaj należą się kolejne podziękowania koledze GASPAR (nota bene budowniczemu mojej maszyny) za setki minut rozmów telefonicznych oraz garść maili w sprawach technicznych dotyczących zarówno maszyny jak i sposobu transportu itd...

Tego samego dnia zaraz przed północą maszyna wylądowała bezpiecznie w Lublinie. Pomijając drobne komplikacje po drodze spowodowane moją głupotą :) Najpierw ze 100km od startu zacząłem gubić folię stretch oraz zaczęła ona wydawać bardzo osobliwe dźwięki na wietrze. Potem w przypływie radości przy 120km/h z Onreda odfrunął dach :D Na szczęście nie wylądował nikomu na przedniej szybie ale i tak dalej jechałem już powoli :) Zmęczony mózg i nadmiar endorfiny spowodowały, iż nie uwzględniłem tego, że dach obudowy wykonany z poliwęglanu komorowego i przynitowany do konstrukcji pozbawiony po 100km pokrywy z folii po prostu w wyniku drgań wyrwie nity :D Na szczęście po tych przygodach poza co stukilometrowym sprawdzaniem pasów nic się nie działo :)

Następnego dnia maszyna z racji braku możliwości wprowadzenia do nowego domu przez za wąskie drzwi przeszła kurację upiększającą na hali spawalniczej (czytaj rozbieramy i czyścimy)... Tutaj Gaspar miał rację - czyszczenia było sporo :) Maszyna robiła dużo w jakimś grafitowym kompozycie i pyłu było pełno wszędzie. W sumie uzbieraliśmy 120litrów (2 worki) pyłu, kurzu i innych gratisów. A tak oto wygląda Czerwony w negliżu :)

ObrazekObrazek

I finalnie ze dwa dni później (po konsultacji z Gasparem żeby nie rozpinać serw Yka) po wywaleniu niewielkiej dziury w ceglanej ścianie i wycięciu ościeżnicy maszyna zawitała w nowym domu :) Ową (precyzyjną) dziurę widać na fotce 1 i 3 pod włącznikiem światła na lewo od drabiny. Po takim zabiegu maszyna weszła do pomieszczenia przez drzwi z zapasem 5mm na stronę :D A dziura aktualnie stanowi idealną półeczkę na popielniczkę :D

ObrazekObrazekObrazek

I tak oto zaczęła się moja przygoda z CNC :)

Maszyna zrobiła już sporo rzeczy (na razie głównie dla siebie) oraz między innymi:

Płytę czołową frezarki FP800 - stal 355

ObrazekObrazekObrazek

Palce uchwytu hartowniczego - AISI304

ObrazekObrazek

Pady podciśnieniowe 100x100 - PA7

ObrazekObrazekObrazek

Flycutter - bliżej nieznany gatunek stali ale mocno twarda

ObrazekObrazekObrazek

No i na koniec żeby nie było za cukierkowo maszyna oraz operator debil (czyli ja) mają też swoje problemy ale o tym już w drugim odcinku :D



Tagi:

Awatar użytkownika

pulsa
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Posty w temacie: 1
Posty: 56
Rejestracja: 16 wrz 2016, 14:01
Lokalizacja: Bydgoszcz

#2

Post napisał: pulsa » 27 paź 2017, 07:55

Że niby miejsce na popielniczkę ukończone? Ależ Wodzu, co Wódz?!

Miło się patrzy, owocnej pracy :)
Zawsze bierz pod uwagę fakt, że możesz się mylić.
T. Pratchett

Awatar użytkownika

Autor tematu
Petroholic
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 30
Posty: 2293
Rejestracja: 08 gru 2015, 12:23
Lokalizacja: Lublin

#3

Post napisał: Petroholic » 27 paź 2017, 23:25

pulsa pisze:Że niby miejsce na popielniczkę ukończone? Ależ Wodzu, co Wódz?!
To zdjęcie sprzed 2 miesięcy :D

Teraz już pomalowane i niedługo wjedzie tam kawałeczek blatu :)

Zdjęcia zupdatuje jutro...

Kontynuując:

Wszystko szło ładnie, aż tu ni z gruchy ni z pietruchy - robiłem dość precyzyjne planowanie i wyszły schody :( Pomyslałem, że w końcu czas liznąć stół i wyszły jeszcze gorsze schody :shock: Zrobiłem kilka prób różnymi metodami - dwukierunkowo, jednokierunkowo, bez podnoszenia zetki - efekt cały czas lipa chociaż najmniej zryty był po dwukierunkowym bez zetki... Ogólnie efekt jest taki. Na samym początku stołu wychodzi pięknie, jakieś 200mm wgłąb stołu po Yku zaczyna robić lekkie fale i im dalej wgłąb stołu tym fale coraz bardziej zmieniają się w schody :(

Jak się już zagłębiłem w temacie to okazało się, że skumulowały się trzy problemy:

1. Podstawa ma tendencję do luzowania kontr na wibroizolatorach i stół gubi poziom. Już raz to mi się przytrafiło ale na jednej nodze. Maszyna miała takie lekkie zachwianie przy zwrotach. Podparłem nogę, zakontrowałem i stwierdziłem, że chyba za lekko musiałem dokręcić na początku. Dzisiaj powtórzyłem operację poziomowania i o zgrozo wyniki jakbym na początku nic nie zrobił. Każda noga w odchyłce +/-2-3 stopnie :shock: Po godzinie zabawy mam podstawę wypoziomowaną z dokładnością 0,01 stopnia na każdej nodze :)

2. Frez składany fi10 1P ma tendencję do wibracji. Przy 17800rpm zaczyna rezonować i od tej prędkości w górę jest coraz gorzej. Sprawdziłem to samo z samą oprawką, oprawką z nakrętką i dopiero po włożeniu freza problem się pojawia. A stół leciał na 24k :( Co dziwniejsze - rezonans pojawia się dopiero po chwili. Tzn pierwsze kilkanaście linijek planowania idzie idealnie i dopiero dalej dostaje wariacji... Tematu jeszcze nie opanowałem - jutro wyplanuję ponownie na 17k obrotów :) Frez tani skośnooki to najwyżej pójdzie w śmietnik :D

3. Wrzeciono nie jest w pionie :( Wykryłem to już wcześniej przy operacjach flycutterem ale nie myślałem, że jest aż tak źle... Wczoraj zrobiłem próbę zegarową na lustrze. Średnica zataczania 355mm. Wyniki (na zasadzie godzin zegara):

godz. 6 = 0.00mm (X0, Y-) :wink:
godz. 3 = +0.13mm (X+, Y0) :cry:
godz. 12 = +0.35mm (X0, Y+) :shock:
godz. 9 = +0.32mm (X-, Y0) :shock:

Daje to odchyłkę 0,05 stopnia w Y oraz 0,03 stopnia w X.

Powalczyłem dzisiaj z tym trochę i ostatecznie zszedłem do:

godz. 6 = 0.00mm
godz. 3 = +0.02mm
godz. 12 = +0.06mm
godz. 9 = +0.04mm

Już jest sporo lepiej ale myślę, że jeszcze się z tym pobawię. Zależnie jak jutro stół wyjdzie... Zastanawia mnie też jaki schodek wyjdzie przy pracy głowiczką fi50mm w alu przy takim ustawieniu...

No i generalnie plan na jutro - kolejny plan stołu fi10 1P Ap 0,05 Ae 5 na obrotach przed rezonansem lub poeksperymentuję troszkę i poprawię jakoś freza. A jak wyjdzie kaszana to kolejny plan frezem fi4 3P Ap 0,05 Ae 2 :) Frez fi 10 przy prędkości 4000mmpm robi stół na 160 przejazdów w 40 minut... Fi4, aż się boję pomyśleć ile to zajmie :D

Zastanawiam się czy te schody nie popsuły bardzo testu lustra i czy nie pojechać od razu fi4 i powtórzyć pionowanie wrzeciona...

A jeśli jutro uda mi się opanować schody to mam trochę ochotę zrobić test kółko, kwadrat, elipsa, stempel...

I znowu mam maszynę bez magazynu :( Trzeba demontować żeby cały stół obrobić... A w planach jest teraz trochę większych elementów to chyba na razie wrócę do zmiany ręcznej na jakiś czas :(

BTW ktoś podpowie optymalne parametry do planowania stołu?

PA11 (chyba) - opcje fi10 z płytką do alu, 1P, Ap 0,05 Ae 5 - S? F? lub fi4 węglik do alu 3P, Ap 0,05 Ae 2 - S? F?

Jakieś fotki porobię jutro jak stół zacznie wyglądać :) Jedynym plusem całej sytuacji jest to, że drugie planowanie ściągnęło ze stołu pierwszą dziurę jaką w nim wyciąłem na początku przygody :D Druga jeszcze została ale już mało brakuje :D


upanie
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 1
Posty: 1648
Rejestracja: 15 sty 2011, 09:26
Lokalizacja: Wyszków

#4

Post napisał: upanie » 28 paź 2017, 06:37

Wczoraj zrobiłem próbę zegarową na lustrze.
Chodzi o lustro lustro? Takie zwykłe szklane lustro? Czy też jestem głupi i jest to nazwa jakiejś metody?
Jeśli lustro to jest ono na tyle precyzyjne żeby robić na nim takie pomiary?
czilałt...


atlc
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 16
Posty: 1548
Rejestracja: 28 lip 2010, 18:37
Lokalizacja: Warszawa

#5

Post napisał: atlc » 28 paź 2017, 06:52

Szyba float jest bardzo płaska, formowana jako wstęga na powierzchni roztopionego metalu, prostuje się grawitacyjnie, jeśli w dalszym procesie produkcji lustro nie zostało zniekształcone (np. przez hartowanie), to jest to przyzwoita baza.

Może wyprowadź prostopadłość wrzeciona, a później przeleć flycutterem?
Planowanie tego takim maluszkiem ma sens tylko jeśli wrzeciono jest nieprostopadłe, wtedy średnia wysokości stołu pozostaje płaszczyzną jak przy skrobaniu, inaczej to tylko mordęga.


Co do imadła dzielonego- wyfrezuj dwa komplety, ja zahartuję i wyszlifuję, jeśli rozumiesz co mam na myśli;)

Pady podciśnieniowe robiłeś sam?

Awatar użytkownika

Autor tematu
Petroholic
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 30
Posty: 2293
Rejestracja: 08 gru 2015, 12:23
Lokalizacja: Lublin

#6

Post napisał: Petroholic » 28 paź 2017, 08:58

upanie pisze:Jeśli lustro to jest ono na tyle precyzyjne żeby robić na nim takie pomiary?
Lustro wylewane produkcji fińskiej nie hartowane :) Idealne do takich pomiarów. A odchyłka zgadza się z tym co wyszło flycutterem.
atlc pisze:Planowanie tego takim maluszkiem ma sens tylko jeśli wrzeciono jest nieprostopadłe, wtedy średnia wysokości stołu pozostaje płaszczyzną jak przy skrobaniu, inaczej to tylko mordęga.
Właśnie tu nie jestem pewny czy te schodki nie psuja pomiarów dlatego skłaniam się do planowania 4ką i dopiero ustawianie wrzeciona... Jak ustawię to potem zawsze mogę przelecieć czymś większym dla wyglądu...
atlc pisze:Co do imadła dzielonego- wyfrezuj dwa komplety, ja zahartuję i wyszlifuję, jeśli rozumiesz co mam na myśli;)

Pady podciśnieniowe robiłeś sam?
Imadeł i tak zrobię kilka bo i kilka mi się przyda. No i pewnie zrobię kilka więcej :D

Pady robiłem sam. Fajny bajer i nawet przydatny :) Trochę materiału jeszcze zostało to na dodatkowe kilkanaście jeszcze starczy :D Potrzebujesz? :)

Awatar użytkownika

zacharius
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 1
Posty: 2544
Rejestracja: 04 paź 2007, 01:32
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#7

Post napisał: zacharius » 28 paź 2017, 09:12

Radek, przejedz po tych schodkach czujka.
ostatnio jak miałem takie akcje to się okazało że na to co wyczuwa palec i paznokieć czujnik 0,01 nie reaguje prawie w ogóle., może maks do 0,005 podryguje sobie.
wrzeciono ustawiane w pion na średnicy ~200 w zero do szkła od skanera. na końcu wyszło że stół po równaniu wyszedł równiejszy od tej szyby :mrgreen:
Nie otrzymasz koni wyścigowych krzyżując dwa osły

Awatar użytkownika

Zienek
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 2
Posty: 3358
Rejestracja: 13 gru 2008, 19:32
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

#8

Post napisał: Zienek » 28 paź 2017, 18:54

Cześć.

Ja Onredom przyglądałem się trochę z boku. Czasem zaglądając na halę produkcyjną.

Cieszę się, że są cenione na rynku wtórnym, a ta ‚grafitowa” sztuka to ponoć swoje w swojej krótkiej historii zrobiła - brawo OnRed!

Awatar użytkownika

Autor tematu
Petroholic
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 30
Posty: 2293
Rejestracja: 08 gru 2015, 12:23
Lokalizacja: Lublin

#9

Post napisał: Petroholic » 28 paź 2017, 20:36

zacharius pisze:Radek, przejedz po tych schodkach czujka.
ostatnio jak miałem takie akcje to się okazało że na to co wyczuwa palec i paznokieć czujnik 0,01 nie reaguje prawie w ogóle., może maks do 0,005 podryguje sobie.
Nie mierzyłem schodków ale jest znaczny postęp. Z tak ustawionym wrzecionem zacząłem jechać stół na 0,05 i przez pierwsze 100mm wyszło gorzej niż poprzednio. Ale za to w dalszej części stołu stwierdziłem, że skoro i tak to nie jest ostatnie planowanie to poprzestawiam parametry :D

I tak metodą prób i błędów stół od połowy mam gładki :)

W poniedziałek muszę zakupić nowego freza fi12 węglik lub w gorszym przypadku HSSCo i ostatni przejazd :) I dopiero na takim stole biorę się za poprawienie pionu wrzeciona jeszcze raz :) Ewentualnie po pionowaniu jeszcze raz liznę stół :)
Zienek pisze:Cieszę się, że są cenione na rynku wtórnym
Jak na razie jestem z niej bardzo ale to bardzo zadowolony :)

A tak z nowości...

Dzisiaj był u mnie kolega z forum i robiliśmy drobne próby parametryczne w jakimś kosmicznym kompozycie niemniej kosmicznym frezem fi20 :) Próby w pełni udane na wg. mnie dość ostrych parametrach :) Dochodziło do Ap 10mm Ae 20mm S12000 i F5000 :shock: i poszło jak w masło z dobrym efektem wizualnym, a plastelina to nie była :D

Plan na nowy tydzień - dokończenie regulacji i biorę się za imadełka i pady bo pojawiło się zapotrzebowanie z forum :)


atlc
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 16
Posty: 1548
Rejestracja: 28 lip 2010, 18:37
Lokalizacja: Warszawa

#10

Post napisał: atlc » 28 paź 2017, 22:25

O pady pytałem, bo nie widzę u Ciebie żadnego uszczelnienia wokół śrub- albo nie ma, albo jestem ślepy.

Ja mam takie dwa stoły, w zależności od potrzeby zestawiam je ze sobą albo dłuższymi albo krótszymi krawędziami. No i raster mam "nieco" gęstszy:)

Obrazek

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Frezarka - konstrukcja metalowa”