Mój silnik parowy

Dyskusje dotyczące budowy i działania modeli silników

251mz
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 1
Posty: 4149
Rejestracja: 27 sie 2004, 21:59
Lokalizacja: Polska

#11

Post napisał: 251mz » 24 sty 2016, 22:09

RomanJ4 pisze: Eee, no można do niego większy "pufaczek" zmajstrować...
Tylko szkoda ,że prędkość osiągana to kilka km/h :(



Tagi:

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 3
Posty: 8685
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#12

Post napisał: RomanJ4 » 25 sty 2016, 00:55

251mz pisze:Tylko szkoda ,że prędkość osiągana to kilka km/h :(
Może to i dobrze, bo w razie kichy albo stłuczki...

[youtube][/youtube]
pozdrawiam,
Roman


strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 1
Posty: 2648
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mój silnik parowy

#13

Post napisał: strikexp » 25 gru 2018, 21:55

Bardzo ciekawy projekt. Szkoda że kolega nie wrzucił filmu większego silnika.
Ja od jakiegoś czasu też chciałbym zbudować takie coś na apokalipsę hehe. Tyle że większy około 2-3kW żeby mógł zasilać prądnicę :P

Silniki sterlinga jakoś do mnie nie przemawiają. Kupę żelaza trzeba zużyć a jakość wykonania musi być na najwyższym poziomie.


InzSpawalnik
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 1
Posty: 1649
Rejestracja: 28 gru 2012, 01:04
Lokalizacja: Galaktyka

Re: Mój silnik parowy

#14

Post napisał: InzSpawalnik » 28 mar 2019, 19:08

Strike i co zrobisz z ta prądnica na 2-3kW w czasie apokalipsy ? Zachorujesz sobie na kawę wodę ?

Awatar użytkownika

bartuss1
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 1
Posty: 6708
Rejestracja: 05 kwie 2006, 17:37
Lokalizacja: Kędzierzyn - Koźle
Kontakt:

Re: Mój silnik parowy

#15

Post napisał: bartuss1 » 28 mar 2019, 19:24

wadą srrlinga jest to, ze nie za bardzo da sie sterowac obrotami, w parówce nie ma problemu.
Z drugiej strony jesli taki stirling mialby chodzić z jednostajną predkoscią np ładowania alternatora, to jestem bardziej za anizeli z parówką. A czy kupa zelastwa to kwestia sporna. Widziłem stirlingi montowane na kajakach, parówek jakos nie widziałem w takim zastosowaniu, także nie ma co psioczyć na wynalazki, ja do kajaka wkladam elektryczka, ale jak wiadomo akumulator sie wyladowuje po jakimś tam czasie, a w stirlingu kuchenka gazowa, czy tam, podgrzewacz tłoka, czyli butla z gazem tez sie kiedys konczy, kwestuia porownania, jakkolwiek ogien zawsze jest bardziej niebezpieczny anizeli prund 12 V z akusiaku. Więc inna racja jest przy stacjkonarnym silniczku a inna przy mobilnym. parowiec to wiadomo opropcz podgrzewania jeszcze woda, czyli więcej zamieszania. Ciężko tu o złoty srodek. No spalinowek pod uwage nie bierzemy.


nanab
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Posty w temacie: 1
Posty: 64
Rejestracja: 01 paź 2018, 22:34

Re: Mój silnik parowy

#16

Post napisał: nanab » 29 mar 2019, 16:51

Próbowałbym podłaczyć to między niedużą wieżę słoneczną a prądnicę. Przy stirlingu możnaby też zimną stronę chłodzić wodą bieżącą i nie tracić prądu na jej ogrzewanie w bojlerze.

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Silniki Parowe / Styrlinga / Odrzutowe”