|
kołkowanie ....... |
| Autor |
Wiadomość |
termit_tm
Specjalista poziom 3


Pomógł: 10 razy Dołączył: 01 Lis 2005 Posty: 620 Skąd: Leszno
|
Wysłany: 2008-04-02, 15:34 kołkowanie .......
|
|
|
jak zakołkować ze sobą np. dwa "płaskowniki" stalowe 800x200x15mm250x80x50mm (jak na rysunku) kupuje sie kolki o długości 70 mm ? a może robi sie otwór większej średnicy na np.40mm w tym detalu o grubości 50 mm i kołek 20mm ? czy otwory muszą być ultraprecyzyjne ? (najlepiej jak by można wywiercić otwory ręczną wiertarką ) bo powiedzmy że jest duży problem aby umieścić ten detal na wiertarce/frezarce, detale mogą podczas kołkowania przemieścić sie o 1-2mm względem siebie ale przy ponownym montażu już nie
detale w przyszłości muszą być rozbieralne czy ciężko się to demontuje ? może w jednym detalu zrobić gwinty będzie można wkręcić w nie śrubę (coś w rodzaju ściągacz)
 |
|
|
|
 |
pukury
Specjalista poziom 3 no i co teraz ?

Pomógł: 76 razy Dołączył: 23 Lis 2004 Posty: 1638 Skąd: kraków
|
Wysłany: 2008-04-02, 15:55
|
|
|
witam!
samo kołkowanie ? - chyba jakoś też je trzeba skręcić .
kołkuje sie na końcu ( po ustawieniu względem siebie ) .
otwory muszą być " od strzału " ( jednego ) .
ustawiasz - wiercisz - kołkujesz .
najlepiej kołki stożkowe .
teoretycznie może i da się wiertarką ręczną - ale to straszne .
pozdrawiam ! |
_________________ pukury - bez majzla i młota to nie jest robota !! |
|
|
|
 |
termit_tm
Specjalista poziom 3


Pomógł: 10 razy Dołączył: 01 Lis 2005 Posty: 620 Skąd: Leszno
|
Wysłany: 2008-04-02, 15:59
|
|
|
oczywiście śruby swoja drogą kołki stożkowe powiadasz .... doczytałem że wierci sie otwór i stożek robi się jakimś rozwiertakiem ręcznym - może mi to ktoś opisać |
|
|
|
 |
pukury
Specjalista poziom 3 no i co teraz ?

Pomógł: 76 razy Dołączył: 23 Lis 2004 Posty: 1638 Skąd: kraków
|
Wysłany: 2008-04-02, 16:26
|
|
|
witam !
właściwie to co tu opisywać ?
wiercisz otwór i robisz stożek rozwiertakiem .
następnie - jeb ( wbijasz kołek ) i po sprawie .
kołki i rozwiertaki to tzw. normalia ( jak śruby ) .
pozdrawiam !
ps - odczytałeś pocztę ? - jak te obsady łożysk ? |
_________________ pukury - bez majzla i młota to nie jest robota !! |
|
|
|
 |
DZIKUS
Specjalista poziom 3


Pomógł: 66 razy Dołączył: 10 Kwi 2005 Posty: 1073 Skąd: ST. WOLA / W-WA
|
Wysłany: 2008-04-02, 16:46
|
|
|
| pukury napisał/a: |
następnie - jeb ( wbijasz kołek ) i po sprawie .
|
to jest kwintesencja calego zagadnienia |
_________________
"A ja tam lubię mięsko i nie cierpię wegetarian. Smakują jak króliki."
 |
|
|
|
 |
termit_tm
Specjalista poziom 3


Pomógł: 10 razy Dołączył: 01 Lis 2005 Posty: 620 Skąd: Leszno
|
Wysłany: 2008-04-02, 17:19
|
|
|
| a gdzie się takie kołki i rozwiertaki kupuje ? |
|
|
|
 |
upadły_mnich
Specjalista poziom 3

Pomógł: 46 razy Dołączył: 09 Gru 2005 Posty: 614 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2008-04-02, 18:20
|
|
|
kołokowanie kołkami walcowymi jest troszkę prostsze i odnośnie tych kołków się wypowiem (na podstawie tego co napisałeś -nie wiem czy to stal czy aluminium, jak często ma być demontowalne, czy ma wpływ strona wiercenia-kołokowania itp)
dla tych elementów to kołek walcowy fi 10 to według mnie (tak wstępnie) max - dobierasz według cieńszego elementu. Ogólnie: grubość materiału nie może być większa od grubości kołka - to moja reguła i nie będę się kłócił.
Przed kołkowaniem wiercisz, powiercasz i gwintujesz pod śruby do skręcenia. Czy to zrobisz osobno w każdym elemencie czy w zespole korzystając ze ścisków to inna sprawa - kwestia techmologii lub zaufania we własne możliwości
Elementy ustalasz tak jak mają być, skręcasz na te śruby.
Wiercisz otwory z uwzględnieniem naddatku na rozwiercanie (powiedzmy, że 0,1mm)
Rozwiercasz rozwiertakiem W ZESPOLE - cały czas 2 elementy skręcone.
Rozwiertaki na Allegro zaczynają się od 4zł (fi 4-5) do 6-10zł (fi 10-12) - w sklepie trochę drożej (40-70zł)
Wiertła na Allegro np fi 9,9 też dokupisz lub w trochę lepszym sklepie mechanicznym.
Przykre ale te tańsze rozwiertaki mogą być troszkę tępawe lub "rdzawe". Do alu może wystarczą ale do stali na dłużej...hmm - da sie to z pewnym błędem na Allegro "wyłuskać" jakie są jakie i za które licytujemy ale reguły nie zauważyłem...a mam komplet od kilku sprzedawców od fi 4 do fi 26 - można trafić tanie i dobre.
Na Allegro bywają rozwiertaki "niepewne" np H9 lub bez oznaczenia tolerancji wykonania - ja nie miałem do nich przekonania bo nie mam możliwości naostrzenia sobie rozwiertaka.
Przy tym elemencie i dla Ciebie polecam rozwiertaki ręczne.
Trzeba pamiętać, że rozwiercanie nie poprawia błędów otworu powstałych podczas nieprawidłowego wiercenia. Rozwiercanie poprawia chropowatość powierzchni i tolerancję.
Jeśli masz możliwość kołkowania od "spodniej strony" względem rysunku jaki zamieściłeś - czyli od cieńszego elementu to osobiście w grubszym elemencie powierciłbym otwór na "średnicę kołka +0,5mm" na głębokość jakieś 20mm - zależne od kołka. Chodzi o to, że jak będziesz wybijał kołek przy demontażu aby nie "przepychać" go przez 70mm bo po co?
Kołek dałbym 35-45mm.
Kołki takie możesz spokojnie kupić. Są znormalizowane i wcale nie kosztują majatek.
Ja kupuję w sklepie "mechaniczno-śrubowo łożyskowo-częściorolniczym" na pewno w Twojej okolicy jest jakiś sklep z takimi rzeczami
To tak w wielkim skrócie...mam nadzieję, że skróty myślowe koledzy mi wybaczą.
Aha...odnośnie wbijania kołka metodą "na jeb" Ważne jest sfazowanie otworu do wprowadzenia kołka i ...wciskanie...młotek to dobre narzędzie...nawet bardzo wszechstronne i ...dobra.. młotek ślusarza podstawowym narzędziem jest...ale...są lepsze |
_________________ sprawność wg kobiety: stosunek wielkości wyjętej do wielkości włożonej |
|
|
|
 |
pukury
Specjalista poziom 3 no i co teraz ?

Pomógł: 76 razy Dołączył: 23 Lis 2004 Posty: 1638 Skąd: kraków
|
Wysłany: 2008-04-02, 19:07
|
|
|
witam !
pisząc o wbijaniu kołka metodą " jeb " miałem na myśli kołki stożkowe .
z mojego doświadczenia wynika że są jednak lepsze .
sam wiesz jak to bywa z wiertłami/rozwiertakami - różnie .
i chyba kołowanie " na stożek " jest prostsze i trudniej się " walnąć " .
ale to tylko moje zdanie - bez młota to nie robota ( trzeba mieć delikatne uderzenie ) .
pozdrawiam ! |
_________________ pukury - bez majzla i młota to nie jest robota !! |
|
|
|
 |
yoyer
Specjalista poziom 1

Pomógł: 6 razy Dołączył: 07 Sie 2005 Posty: 177 Skąd: WLKP
|
Wysłany: 2008-04-02, 19:29
|
|
|
| upadły_mnich napisał/a: | (...)
dla tych elementów to kołek walcowy fi 10 to według mnie (tak wstępnie) max - dobierasz według cieńszego elementu. Ogólnie: grubość materiału nie może być większa od grubości kołka - to moja reguła i nie będę się kłócił.:mrgreen: |
Hmmm... jezeli bedzie plyta 25 i 40mm?
U nas zazwyczaj sie robi tak, ze np w tym wypadku, w plycie cienszej otwor przelotowy odpowiednio spasowany pod kolek walcowy, a w drugim elemencie (grubszym) otwor pod kolek na lekki wcisk np. na glebokosc = polowie dlg kolka i reszta otworu (jezeli jest taka mozliwosc i sens) przelotowo na srednice np. -0.5 sr kolka, tak aby po rozlaczeniu moznabylo kolek wybic... jezeli nie ma mozliowsci zrobienia otworu przelotowego to specjalne kolki z dodatkowym otworem gwintowanym przydatnym do ich demontażu
pewnie kazdy ma swoja metode... |
_________________ Hooah! |
|
|
|
 |
upadły_mnich
Specjalista poziom 3

Pomógł: 46 razy Dołączył: 09 Gru 2005 Posty: 614 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2008-04-02, 19:42
|
|
|
| yoyer napisał/a: | | w plycie cienszej otwor przelotowy odpowiednio spasowany pod kolek |
a dokładniej?
po co wykonywać 2 otwory o różnej tolerancji pod kołek walcowy ustalający? Czy to nie komplikuje technologii? A co z regeneracją w przypadku zużycia?
Mówiłem wyżej o połączeniu spoczynkowym i zaznaczyłem to wczesniej. Przy połączeniu często rozłączanym to i tak zastosowałbym otwór w tej samej tolerancji za to kołek stopniowy. Mało tego - przy często rozłączanym połączeniu na 2 kołki to te kołki wykonałbym w innych proporcjach i innym kształcie (niż norma na kołki walcowe podaje)aby zapobiec zakleszczaniu przy demontazu bo kołków wtedy bym nie wybijał. |
_________________ sprawność wg kobiety: stosunek wielkości wyjętej do wielkości włożonej |
|
|
|
 |
|
|