 |
CNC FORUM
Amatorskie maszyny CNC
|
|
|
Ciekawe plany |
| Autor |
Wiadomość |
upadły_mnich
Specjalista poziom 3

Pomógł: 45 razy Dołączył: 09 Gru 2005 Posty: 617 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2007-05-05, 17:07
|
|
|
| bartuss1 napisał/a: | | zaciski na koncach walków powalają, jakby nie szlo wykonać jednego otworu pasowanego pod wałek i skontrować od biedy srubą i dwa otwory wzdluzne do przykręcenia w bokach |
całkowicie się zgadzam tj. takie mocowanie jak na tych planach nic (poza problemami) nie daje i na pewno nie można się na tym wzorować
| bartuss1 napisał/a: | | np jedna rurka na cały arkuszu |
ten rysunek o którym kolega mówi jest błędny z wielu powodów aż szkoda czasu na ich wyjaśnianie (tyle błędów tam jest)...raczej powiedziałbym: jest "prymitywny technicznie" wręcz stwierdzam: to nie jest rysunek techniczny i wielu kolegów to stwierdzi - Ameryki nie odkryłem
Ale:
Rysowanie rysunków wykonawczych na osobnych arkuszach nie jest bzdurą (już pal licho normy polskie, literaturę, dobre zwyczaje itp... nie wnikam)
Kolega Bartuss takie, (bez urazy...NIE TAKIE SAME) na pewno przemyślane, obliczone, sprawdzone..itd RYSUNKI TECHNICZNE, "wszystko na jednym arkuszu" sprzedaje
I tu mam uwagę do Niego i innych kolegów podobnie postępujących.
Przypuśćmy, że takie plany trafią do zakładu, który ma 3 tokarzy i 3 frezerów
Jaka jest szansa, że ci tokarze wykonają tę samej sztukę w 3 egzemplarzach a inne detale toczone pominą? Wszak wszyscy będą mięli ten sam rysunek w rękach? Według mnie szansa taka jest...za duża
Poza tym szukanie detalu na rysunku złożeniowym? Jak można taki detal w pełni opisać na złożeniówce? (materiał wyjściowy, tolerancję ogólną, chropowatość, obróbkę cieplną, galwaniczną, podziałkę, nazwę detalu, uwagi itp...)
A gdyby tak Amerykanie jedną ze swoich rakiet kosmicznych na 8 złożeniówkach (A0) zwymiarowali?...niby też by się dało
Do przemyślenia |
|
|
|
 |
qqaz
Specjalista poziom 3

Pomógł: 46 razy Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 678 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2007-05-06, 09:13
|
|
|
| upadły_mnich napisał/a: | | który ma 3 tokarzy i 3 frezerów | jesli są rozumni to się umówia co który robi i już, w innym przypadku ( umysłowego niedołęstwa) nawet z dokładnych pojedynczych rysunków nic dobrego nie zrobią.
| upadły_mnich napisał/a: | | Jak można taki detal w pełni opisać na złożeniówce? (materiał wyjściowy, tolerancję ogólną, chropowatość, obróbkę cieplną, galwaniczną, podziałkę, nazwę detalu, uwagi itp...) | robotę dawaj temu który ma o niej pojecie a nie temu który chce ją zrobić. Wiele razy całą dokumentacją była tylko złożeniówka z naniesionymi wymiarami i w szczególnych węzłach wyciagniety tylko jakiś kład czy inne dodatki.
Po prostu dobra dokumentacja zawiera niezbedne informacje i nic wiecej. Nie odżegnuję się od tradycyjnych form czy zwyczajów ale też , bez urazy , bez "sztywniactwa".
Jak ktoś ma pojecie to blachę opiłuje mimo że nie było uwagi " krawędzie fazować" a patracz z dokładnym rysunkiem spędzi godzinę aby było dookoła te 0,3-45 bo konstruktor....
I jeszcze jedno . Częściej pojedynczy wyrób wyjdzie dobrze mimo że była tylko złożeniówka z wymiarami ( bo ktoś będzie musiał mysleć) niż z pełnej dokumentacji gdy będzie wykonywany tylko przez ' trzech tokarzy".
I ostatnia kwestia. Robota "dokładnie wg rysunku" w pojedynczych wyrobach daje w finale zawsze wyższa cenę co sam na sobie sprawdziłem - gdy na górze narysowałem urzadzenie a póżniej pzyszło czasem samemu przy obrbiarce stanąć i je wystrugać nagle okazywało się że w wielu miejscach coś można znacznie prościej i szybciej. Podobnie przy luźnej dokumentacji wykonawca ma swobodę w nieistotnych duperelach co przekłada sie na cenę. A tak sie składa że godzinowo robota , powiedzmy 'kubaturowa" i nieistotna stanowi wiekszość uzupełnianą tylko dokładnymi pracami.
Natomiast te powyżej wspominane "plany"? Już są ocenione i szkoda gadać. |
|
|
|
 |
upadły_mnich
Specjalista poziom 3

Pomógł: 45 razy Dołączył: 09 Gru 2005 Posty: 617 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2007-05-06, 10:28
|
|
|
rzeczywiście..to po co właściwie wogóle tworzyć dokumentację skoro można na zebraniu załogi sobie wszystko "na gębę" wyjaśnić? Przecież można rzucić hasło typu: robimy ploter, pole takie i takie, spawany a już potem fachowcy rozdzielą sobie pracę sami i jakaś tam maszyna przecież powstanie.
Za rok klient będzie chciał przerobić coś, dorobić i wtedy dawaj wszystkich fachowców z suwmiarkami, mierzymy co rok wcześniej toczyliśmy.
Odnośnie uwag i opisów na rysunku: może dla kolegi nie ma znaczenia czy coś będzie pokadmowane czy pooksydowane...dla mnie ma
przyznaję koledze, że nie uwzględniłem firm typu"szybko zrobić, szybko sprzedać" oraz takich gdzie "dokumentację" przynosi klient.
W jednej z firm stosującej "uproszczoną" dokumentację byłem świadkiem rozmowy telefonicznej:
"Więc poszedł pasek w maszynie, którą pan kupił u nas 2 miesiące temu?
Doślemy tylko proszę odkręcić obudowę i zmierzyć odległość osi oraz podać typ paska i średnice kół bo człowiek, który tym się zajmował wyjechał do Anglii"
Jak to świadczy o firmie? |
| Ostatnio zmieniony przez upadły_mnich 2007-05-06, 11:26, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
qqaz
Specjalista poziom 3

Pomógł: 46 razy Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 678 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2007-05-06, 11:22
|
|
|
| upadły_mnich napisał/a: | | to po co właściwie wogóle tworzyć dokumentację skoro można na zebraniu załogi sobie wszystko "na gębę" wyjaśnić? | bez przesady w obie strony bo to demagogia. Zebranie załogi to i tak jest bo trzy osoby na bieżąco rozmawiają a gdy jest ich więcej to taki "duży" zakład nie przyjmie tylko złożeniówki jako dokumentacji bo mu się bałagan w organizacji roboty zrobi. A że na gębę to faktycznie jest takie ryzyko rozjazdu między wykonanym dzielem a oczekiwaniami klienta. - chciał kadmowane a dostał oksydowane
| upadły_mnich napisał/a: | | .... dawaj wszystkich fachowców z suwmiarkami, mierzymy co rok wcześniej toczyliśmy. | bez przesady Niezbedne wymiary są na złożeniówce gdy zespół jest na tyle prosty że złożenie wystarczy. Nie pisałem nic o patrackiej dokumentacji tylko o czesto bezproblemowym wykonaniu zespołu ze złożeniówki bez rysunków detalowych z ramkami, tabelką, nr częsci, kto rysował i zatwierdzał itd - całej tradycji kalki, ołówka i zarękawków. |
|
|
|
 |
upadły_mnich
Specjalista poziom 3

Pomógł: 45 razy Dołączył: 09 Gru 2005 Posty: 617 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2007-05-06, 11:40
|
|
|
może i ja przesadziłem w drugą stronę ale
Ręczę koledze, że niektórzy konstruktorzy 30 lat temu też na jednym rysunku wszystko umieszczali a inni po latach to przeklinają.
Sprawdza się to w przypadku pojedynczych i prostych detali - pomijam detale, obrabiane właśnie podczas montażu końcowego.
Ja kiedyś do sporej złożeniówki dorysowałem przywieszkę do kluczy, taką grawerowaną blaszkę z numerem stanowiska (był tam schowek na luźne przyrządy...mniejsza o szczegóły) i pracownik wykazał się inicjatywą własną.
Pomyślał, że chcę oznaczyć to stanowisko i tę przywieszkę PRZYNITOWAŁ do ramy.
Gdybym nie oszczędzał na jednym arkuszu to by do tego nie doszło |
|
|
|
 |
Wodzu
Specjalista poziom 3


Pomógł: 10 razy Dołączył: 29 Lip 2006 Posty: 681 Skąd: z sasiedztwa
|
Wysłany: 2007-05-06, 13:05
|
|
|
Nie nie wytrzymam, no chyba zaczne strzelac. Pracujac w jednej modelarni w ktorej tworzylismy modela dla odlewni, czest zdarzalo sie ze zlozeniowka, ktora powinna zajac przynajmniej format A1 przychodzila Faksem Ale tam malo, czasami przychodzily zlozeniowki od odlewni, gdzie mielismy podane ze odlewaja wałek fi60 o długosci jakiejs tam i na płytach podmodelowych o takim numerku, oczywiscie to był koniec wymiarow. Reszta kanałow dolotowych była mierzona bezposrednio z rysunku linijka, co ciekawe podobno spartaczylismy robote. Gniazda w tej formi ktore mialybyc miejscem na filtr zeliwa byly za małe, ale oczywiscie nie było zadnych wymiaro wiec wzieli co dostali. Panowie rysunek techniczny to podstawa przy jakich kolwiek roszczeniach sadowych. Nie zgodze sie na to ze złozeniowka wystarczy i juz, gdzie tak ucza- no chyba ze Óczom. A jak by Ci co robia samoloty tez walili tylko zlozeniowki, to przy katastrofie koles od razu idzie siedziec Rysunek wykonawczy jak sama nazwa wskazuje, jest podstawa do wykonania elementu, nie wiem gdzie sie tak robi, ale u mnie w firmie rysunek zlozeniowy to nic innego jak spis czesci i uwidocznienie podstawowych gabarytow. Nie ma sie co kłocic, tak jak kolega tutaj proponuje to moze byc dla ksiegowego, albo lekarza, jakby mi ktos przyszedl ze zlozeniowka gdzie ma ponad 100 czesci nieznormalizowanych i zadnego rysunku wykonawczego to bym go pogonil.
Dlatego moja raa to nie pomagac studenta, ktorzy chca aby za nich napisac prace, bo pozniej robia takie jaja w wielkim swiecie, na stuiach to moze przejdzie, ale nie w swiecie gdzie prawo jest jedno dla wszystkich. Ktos nie robi wg PN EN to niech idzie buraki sadzic, albo ziemniaki bo podrozaly |
_________________ Prawda leży pośrodku -Arystoteles.Może dlatego wszystkim zawadza -Wodzu. |
|
|
|
 |
pukury
Specjalista poziom 3 no i co teraz ?

Pomógł: 73 razy Dołączył: 23 Lis 2004 Posty: 1627 Skąd: kraków
|
Wysłany: 2007-05-06, 13:30
|
|
|
witam !! a mam przykład z życia wzięty . pracowałem lata temu w fabryce maszyn do produkcji gwoździ / nakrętek / itp . wyglądało to tak że najpierw były założenia , następnie robiło się ( w. g. rysunków ) , następnie - na stanowisku pracy był sobie tokarz ( w tym wypadku - ja ) oraz pan konstruktor ( on ) i mówił - panie wojtku to trzeba jakoś inaczej zrobić bo nie działa ! . i następowały poprawki i jeszcze raz i jeszcze raz . a jak już wszystko było zrobione i działało to panowie konstruktorzy rozbierali urządzenie i sporządzali dokumentację wykonawczą ( rysunki i resztę ) . i tak to od d..y strony powstawały maszyny ( na eksport ) ! . pozdrawiam !! |
_________________ pukury - bez majzla i młota to nie jest robota !! |
|
|
|
 |
Wodzu
Specjalista poziom 3


Pomógł: 10 razy Dołączył: 29 Lip 2006 Posty: 681 Skąd: z sasiedztwa
|
Wysłany: 2007-05-06, 13:57
|
|
|
To ruskie tak robili samoloty Powaznie najpierw budowali a pozniej sprawdzali co nie dziala Dlatego nie slyszy sie za czesto o Ruskich Pilotach doswiadczalnych |
_________________ Prawda leży pośrodku -Arystoteles.Może dlatego wszystkim zawadza -Wodzu. |
|
|
|
 |
upadły_mnich
Specjalista poziom 3

Pomógł: 45 razy Dołączył: 09 Gru 2005 Posty: 617 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2007-05-06, 14:10
|
|
|
troszkę muszę zripostować
W Polsce nadal często korzysta się z norm lotniczych rosyjskich z prostego powodu - nie mamy odpowiedników polskich
a konstruktorzy rosyjscy i ich technika niewiele ma wspólnego z techniką "bazarową" z którą najczęściej mamy (mięliśmy) doczynienia.
Nie ma nic złego (przeciwnie), jeśli konstruktor skonsultuje się z tokarzem czy frezerem ale tworzenie "uproszczonej" dokumentacji to po prostu zrzucanie odpowiedzialności na wykonawców |
|
|
|
 |
qqaz
Specjalista poziom 3

Pomógł: 46 razy Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 678 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2007-05-06, 15:13
|
|
|
| Wodzu napisał/a: | | jakby mi ktos przyszedl ze zlozeniowka gdzie ma ponad 100 czesci nieznormalizowanych i zadnego rysunku wykonawczego | Drogi Kolego gdzieś koło watku o prowadnicach pisałem że nic nie zastapi zdrowego rozsadku a w tym watku że nie ma co w czambuł potepiać jednorysunkowców. Widziałem wielokroć doskonale zwymiarowaną złożeniówkę z której bez problemu robiło się detale oraz takie dokumentacje detalowe gdzie konstruktora, znim wypuściłem detale na warsztat wielokrotnie ćwiczyłem wrecz z podstaw projektowania. Jakoś mam wrażenie że każda sroczka swój ogonek chwali. Natomiast powyższe argumenty kolegów o modelach, gwożdzierkach itp są tylko dowodem róznorodności zarówno w dokumentacjach jak i w ludziach nimi sie posługujących. Wszystko można spieprzyć. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| sponsorem forum jest www.akcesoria.cnc.info.pl |
Informacje na witrynie cnc.info.pl są podawane tylko w celach edukacyjnych oraz hobbystycznych. Jedynie użytkownik wysyłający wiadomość lub plik ponosi pełnoprawną odpowiedzialność za ich treść. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, cnc.info.pl może przekazać wszelkie informacje właściwym organom państwowym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu. Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych cnc.info.pl nie przekazuje informacji odnośnie użytkowników firmom i osobom prywatnym. Hasła, adresy e-mail oraz numery IP są szyfrowane w bazie danych i jedynie administrator jest w stanie odczytać te informacje. Cnc.info.pl jest przeciwna łamaniu zabezpieczeń oraz łamaniu praw autorskich, jednak niektóre osoby nie przestrzegają naszego regulaminu. Jeżeli zobaczyłeś wiadomość lub plik, który twoim zdaniem jest nielegalny lub narusza twoje dobra osobiste, prosimy o natychmiastowy kontakt:
Administrator |
|
www.akcesoria.cnc.info.pl
• silniki krokowe • Łożyska liniowe • śruby trapezowe i kulowe
|