Głowica wiertarki cnc Hirzt F9L.
: 07 paź 2026, 22:15
Witam.
Posiadam od niedawna wiertarkę cnc Hirzt F9L wyposażoną w 8 wierteł pionowych i 4 poziome oraz piłkę nutującą. Głowica wiertarska przystosowana jest do rozbudowy o kolejne wiertła 4 pionowe i 4 poziome.
Maszyna jest solidnie wykonana, dosyć szybka i łatwa w obsłudze, więc widzę w niej potencjał.
Problemem jest hałas głowicy, a raczej przekladni, która była ostatnio rozbierana i smarowana. Robił to fachowiec z ponad 30 letnią praktyką w budowie i naprawie wszelkich maszyn, toteż mam do niego zaufanie. Twierdzi, że nie ma potrzeby wymiany łożysk gdyż jeszcze popracują. Zdiagnozował natomiast luzy między kołami zębatymi i w związku z tym poprosiłem aby pozamieniał je miejscami, tzn. bardziej zużyte z większym luzem na końcu lini wierteł pionowych, a te z mniejszym luzem w miejsce zazębiania się 3,4 kół zębatych.
Po tej wymianie mam wrażenie, że głowica pracuje znacznie głośniej niż wcześniej. Hałas jest nie do zniesienia, więc moim zdaniem jest coś nie tak. Fachman twierdzi, że kółka zębate powinny się ułożyć i dotrzeć (?) po kilku godzinach jak głowica się rozgrzeje. Wiadomo, że po kilkudziesięciu minutach pracy elektrowrzeciona i głowicy wiertarskiej temperatura podnosi się do kilkudziesięciu stopni Celsjusza, ale niektóre wrzeciona (3szt.) są gorące niż pozostałe więc zachodzi tarcie.
Proszę potwierdzić słowa fachowca o "dotarciu" się przekładni, lub zaprzeczyć, bo moim zdaniem głowica wiertarska powinna pracować cicho.
Kolejna sprawa; czy znajdę firmę, która regeneruje i dorabia odpowiednie koła zębate i wałki z wielowypustami i jaki to może być koszt ?
Posiadam od niedawna wiertarkę cnc Hirzt F9L wyposażoną w 8 wierteł pionowych i 4 poziome oraz piłkę nutującą. Głowica wiertarska przystosowana jest do rozbudowy o kolejne wiertła 4 pionowe i 4 poziome.
Maszyna jest solidnie wykonana, dosyć szybka i łatwa w obsłudze, więc widzę w niej potencjał.
Problemem jest hałas głowicy, a raczej przekladni, która była ostatnio rozbierana i smarowana. Robił to fachowiec z ponad 30 letnią praktyką w budowie i naprawie wszelkich maszyn, toteż mam do niego zaufanie. Twierdzi, że nie ma potrzeby wymiany łożysk gdyż jeszcze popracują. Zdiagnozował natomiast luzy między kołami zębatymi i w związku z tym poprosiłem aby pozamieniał je miejscami, tzn. bardziej zużyte z większym luzem na końcu lini wierteł pionowych, a te z mniejszym luzem w miejsce zazębiania się 3,4 kół zębatych.
Po tej wymianie mam wrażenie, że głowica pracuje znacznie głośniej niż wcześniej. Hałas jest nie do zniesienia, więc moim zdaniem jest coś nie tak. Fachman twierdzi, że kółka zębate powinny się ułożyć i dotrzeć (?) po kilku godzinach jak głowica się rozgrzeje. Wiadomo, że po kilkudziesięciu minutach pracy elektrowrzeciona i głowicy wiertarskiej temperatura podnosi się do kilkudziesięciu stopni Celsjusza, ale niektóre wrzeciona (3szt.) są gorące niż pozostałe więc zachodzi tarcie.
Proszę potwierdzić słowa fachowca o "dotarciu" się przekładni, lub zaprzeczyć, bo moim zdaniem głowica wiertarska powinna pracować cicho.
Kolejna sprawa; czy znajdę firmę, która regeneruje i dorabia odpowiednie koła zębate i wałki z wielowypustami i jaki to może być koszt ?