Deklaracja zgodności WE i oznaczenie CE - projektowanie
-
- Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
- Posty w temacie: 6
- Posty: 6
- Rejestracja: 29 lis 2008, 22:15
- Lokalizacja: dolnośląskie
Dzień dobry.
Ponarzekaliśmy trochę i fajnie. Jednak temat nie specjalnie został popchnięty do przodu. Unia Europejska narzuca nam wiele obowiązków i co z tego każdy robi jak chce. Prawo mówi jednoznacznie bez znaku CE i Deklaracji zgodności producenta nie wolno wprowadzać wyrobów do obrotu. A deklaracje zgodności oraz oznakować wyrób znakiem CE można po przeprowadzeniu oceny zgodności wyroby z dyrektywami. Każdy robi jak chce. Za wyrób ponosi odpowiedzialność producent. Oczywiście można zganiać odpowiedzialność na użytkownika. Ale w tym bardzo pomocne są kwity które wytwarza się w procesie oceny zgodności. Ja tez początkowo psioczyłem na te wymagania które trzeba spełnić ale jak się człowiek z tym zapozna to naprawdę systematyzuje pracę. Generalnie są programy które wspomagają przebrnięcie przez cały ten proces ale nigdy z nich nie miałem okazji skorzystać. Może ktoś korzystał z takiego oprogramowania i się podzieli.
A tak na marginesie czy ktoś wie co oznacza skrót CE ja się dowiedziałem na szkoleniu że to skrót od China Export
Na dobry początek przedstawiam model najpopularniejszej metody przeprowadzenia procesu oceny zgodności wyrobu czyli metodę krok po kroku.
1) Kwalifikacja wyrobu do dyrektywy.
2) Przegląd zasadniczych wymagań i identyfikacja zagrożeń związanych z wyrobem.
3) Przegląd normalizacyjnych dokumentów odniesienia dla wyrobu
4) Ustalenie sposobu wykazania zgodności
5) Przygotowanie dokumentacji technicznej
6) Przeprowadzenie badań i ocena zgodności
7) Wystawienie deklaracji zgodności i komplementacja dokumentacji technicznej
Oznakowanie CE wyrobu.
Na razie wystarczy.
Pozdrawiam Paweł.
Ponarzekaliśmy trochę i fajnie. Jednak temat nie specjalnie został popchnięty do przodu. Unia Europejska narzuca nam wiele obowiązków i co z tego każdy robi jak chce. Prawo mówi jednoznacznie bez znaku CE i Deklaracji zgodności producenta nie wolno wprowadzać wyrobów do obrotu. A deklaracje zgodności oraz oznakować wyrób znakiem CE można po przeprowadzeniu oceny zgodności wyroby z dyrektywami. Każdy robi jak chce. Za wyrób ponosi odpowiedzialność producent. Oczywiście można zganiać odpowiedzialność na użytkownika. Ale w tym bardzo pomocne są kwity które wytwarza się w procesie oceny zgodności. Ja tez początkowo psioczyłem na te wymagania które trzeba spełnić ale jak się człowiek z tym zapozna to naprawdę systematyzuje pracę. Generalnie są programy które wspomagają przebrnięcie przez cały ten proces ale nigdy z nich nie miałem okazji skorzystać. Może ktoś korzystał z takiego oprogramowania i się podzieli.
A tak na marginesie czy ktoś wie co oznacza skrót CE ja się dowiedziałem na szkoleniu że to skrót od China Export

Na dobry początek przedstawiam model najpopularniejszej metody przeprowadzenia procesu oceny zgodności wyrobu czyli metodę krok po kroku.
1) Kwalifikacja wyrobu do dyrektywy.
2) Przegląd zasadniczych wymagań i identyfikacja zagrożeń związanych z wyrobem.
3) Przegląd normalizacyjnych dokumentów odniesienia dla wyrobu
4) Ustalenie sposobu wykazania zgodności
5) Przygotowanie dokumentacji technicznej
6) Przeprowadzenie badań i ocena zgodności
7) Wystawienie deklaracji zgodności i komplementacja dokumentacji technicznej

Na razie wystarczy.
Pozdrawiam Paweł.
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 5
- Posty: 6354
- Rejestracja: 29 kwie 2009, 10:11
- Lokalizacja: Kraków / Jaworzno / Kopanka
Taaaa w czasie gdy my zajmujemy sie BZDURAMI (oczywiscie DLA NASZEGO DOBRA!)JPPro pisze:...
1) Kwalifikacja wyrobu do dyrektywy.
2) Przegląd zasadniczych wymagań i identyfikacja zagrożeń związanych z wyrobem.
3) Przegląd normalizacyjnych dokumentów odniesienia dla wyrobu
4) Ustalenie sposobu wykazania zgodności
5) Przygotowanie dokumentacji technicznej
6) Przeprowadzenie badań i ocena zgodności
7) Wystawienie deklaracji zgodności i komplementacja dokumentacji technicznej
Oznakowanie CE wyrobu.
reszta swiata zapierdziela do przodu, az furczy...
Jedyna nadzieja w tym, ze ten socjalistyczny twor zdechnie jak najszybciej...
Ps. A teraz ide sie napic

q
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 1
- Posty: 2347
- Rejestracja: 28 sty 2007, 16:12
- Lokalizacja: Łódź
Po odcedzeniu papierotwórczości okaże się że wszystkie dyrektywy mówią tylko o potrzebach, zaleceniach skupieniu uwagi itd. A sprawy normowe w większości zgodne są ze starymi normami i zdrowym rozsądkiem. Wiec nie jest tak strasznie.
Ale są też perełki np wytyczne o odpowiedzialności za wyrób w którym to tekście jak byk stoi że odpowiedzialni są solidarnie wszyscy wykonawcy których wyroby zainstalowane są w spornym urządzeniu lub którzy brali udział w jego powstaniu.
Podkreślam to solidarnie co oznacza że płaci ten najsłabszy.
Stąd często takie zastrzeżenia że CE na moim wyrobie jest ważne o ile wyrób do którego został wstawiony będzie oznaczony tym znakiem.
Ale są też perełki np wytyczne o odpowiedzialności za wyrób w którym to tekście jak byk stoi że odpowiedzialni są solidarnie wszyscy wykonawcy których wyroby zainstalowane są w spornym urządzeniu lub którzy brali udział w jego powstaniu.
Podkreślam to solidarnie co oznacza że płaci ten najsłabszy.
Stąd często takie zastrzeżenia że CE na moim wyrobie jest ważne o ile wyrób do którego został wstawiony będzie oznaczony tym znakiem.
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 5
- Posty: 6354
- Rejestracja: 29 kwie 2009, 10:11
- Lokalizacja: Kraków / Jaworzno / Kopanka
No tak, co za szczescie - "Pogłaskał ! Przecież mógł zabić".qqaz pisze:Po odcedzeniu papierotwórczości okaże się że wszystkie dyrektywy mówią tylko o potrzebach, zaleceniach skupieniu uwagi itd. A sprawy normowe w większości zgodne są ze starymi normami i zdrowym rozsądkiem. Wiec nie jest tak strasznie...
Dlaczego maja nie wystarczyc zdrowy rozsadek i podpis wykonawcy?
q
-
- Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
- Posty w temacie: 6
- Posty: 6
- Rejestracja: 29 lis 2008, 22:15
- Lokalizacja: dolnośląskie
Witam ponownie.
Schemat który zamieściłem powyżej zaczerpnąłem z poradnika który jest dostępny na rynku. Są to grube dwa tomiska, z wymiennymi kartkami. Zakupiłem go już kilka lat temu bez aktualizacji ale moim zdaniem jest tam wiele istotnych i aktualnych informacji. Odpowiednie informacje można znaleźć również w Internecie ale nie ma tego zbyt dużo, i traktują raczej każdy problem z osobna. Ale niestety jest to wiedza z której niektórzy żyją (od razu mówię że nie zaliczam się do nich) i jest zrozumiałe że nie są zainteresowani się nią dzielić za darmo . Nie chcę tutaj podawać zbyt wielu szczegółów z tego poradnika bo nie wiem jak to jest z prawami autorskimi.
Prawo panujące w Polsce nakazuje wykonać określone działania przed wprowadzeniem wyrobu do obrotu. Kto tego nie dokonuje łamie prawo. I to czy mi się to podoba czy nie ma żadnego znaczenia. Osobiście uważam również że jeśli ktoś tego nie wykonuje to lekceważąco traktuje również swojego klienta. Oczywiście przeprowadzenie oceny zgodności wymaga czasu i pieniędzy. Co niestety wiąże się z wyższą ceną wyrobu dla klienta.
Teraz chciałbym rozwinąć nieco punkt 1 schematu oceny zgodności który przytoczyłem wcześniej w odniesieniu do dyrektywy maszynowej.
Na początku należy jak najdokładniej opisać maszynę (i to już na etapie koncepcji) czyli sprecyzować takie dane jak: nazwa wyrobu, jego przeznaczenie i funkcje, parametry techniczne, schemat budowy, opis działania , zasilanie, oraz środowisko pracy w jakim urządzenie ma lub może być eksploatowane. Jeśli wyrób jest robiony na zamówienie to część z tych danych wynikać będzie z uzgodnień z klientem (które dla własnej wygody i bezpieczeństwa należy wykonać na piśmie co ma wielkie znaczenie przy późniejszych sporach). Generalnie czym dokładniej to opiszemy tym mniej rozterek i niedomówień w dalszej części postępowania. Ja osobiście zawieram zawsze w takim opisie zapis że wyrób przeznaczony jest dla użytkowania przez osoby powyżej 14 roku życia (powoduje to że nie podlega on pod dyrektywę zabawkową). Biorąc pod uwagę zakres zainteresowania tego forum to wydaj mi się celowe sprecyzowanie w tym opisie czy maszyna służyć ma do obróbki drewna lub podobnych materiałów czy nie. Bowiem maszyna do drewna spełniać musi dodatkowe wymagania (§ 67 rozporządzenia w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn).
Jak ktoś już wcześniej wspomniał w pierwszym kroku sprawdzamy czy nasz wyrób podlega pod zapis danej dyrektywy (a dokładniej rzecz ujmując pod zapisy rozporządzenia które wprowadzają daną dyrektywę do prawa polskiego. Gdy rozpatrujemy dyrektywę maszynową a co za tym idzie rozporządzenie w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn to stwierdzamy że np. frezarka bramowa do obróbki metali kolorowych nie jest wymieniona w załączniku nr 5 do rozporządzenia co oznacza że producent dokonuje oceny zgodności połączoną z kontrolą wewnętrzną na etapie wykonywania maszyny (załącznik 6 pkt. 1 rozporządzenia). Oczywiście jest to najprostszy sposób. Ta informacja ma istotne znaczenie w ustalaniu sposobu wykazania zgodności.
Zadałem wcześniej pytanie odnośnie programów do wspomagania procesu oceny zgodności Znalazłem 2 (Pro M – po polsku) oraz Safexpert po angielsku lub niemiecku. Czy ktoś ma doświadczenie z tymi programami?
A może w oparciu o to forum udało by się stworzyć jakiś programik w oparciu np. o Open Office który by ułatwił pracę w tym zakresie?
Pozdrawiam PAweł
Schemat który zamieściłem powyżej zaczerpnąłem z poradnika który jest dostępny na rynku. Są to grube dwa tomiska, z wymiennymi kartkami. Zakupiłem go już kilka lat temu bez aktualizacji ale moim zdaniem jest tam wiele istotnych i aktualnych informacji. Odpowiednie informacje można znaleźć również w Internecie ale nie ma tego zbyt dużo, i traktują raczej każdy problem z osobna. Ale niestety jest to wiedza z której niektórzy żyją (od razu mówię że nie zaliczam się do nich) i jest zrozumiałe że nie są zainteresowani się nią dzielić za darmo . Nie chcę tutaj podawać zbyt wielu szczegółów z tego poradnika bo nie wiem jak to jest z prawami autorskimi.
Prawo panujące w Polsce nakazuje wykonać określone działania przed wprowadzeniem wyrobu do obrotu. Kto tego nie dokonuje łamie prawo. I to czy mi się to podoba czy nie ma żadnego znaczenia. Osobiście uważam również że jeśli ktoś tego nie wykonuje to lekceważąco traktuje również swojego klienta. Oczywiście przeprowadzenie oceny zgodności wymaga czasu i pieniędzy. Co niestety wiąże się z wyższą ceną wyrobu dla klienta.
Teraz chciałbym rozwinąć nieco punkt 1 schematu oceny zgodności który przytoczyłem wcześniej w odniesieniu do dyrektywy maszynowej.
Na początku należy jak najdokładniej opisać maszynę (i to już na etapie koncepcji) czyli sprecyzować takie dane jak: nazwa wyrobu, jego przeznaczenie i funkcje, parametry techniczne, schemat budowy, opis działania , zasilanie, oraz środowisko pracy w jakim urządzenie ma lub może być eksploatowane. Jeśli wyrób jest robiony na zamówienie to część z tych danych wynikać będzie z uzgodnień z klientem (które dla własnej wygody i bezpieczeństwa należy wykonać na piśmie co ma wielkie znaczenie przy późniejszych sporach). Generalnie czym dokładniej to opiszemy tym mniej rozterek i niedomówień w dalszej części postępowania. Ja osobiście zawieram zawsze w takim opisie zapis że wyrób przeznaczony jest dla użytkowania przez osoby powyżej 14 roku życia (powoduje to że nie podlega on pod dyrektywę zabawkową). Biorąc pod uwagę zakres zainteresowania tego forum to wydaj mi się celowe sprecyzowanie w tym opisie czy maszyna służyć ma do obróbki drewna lub podobnych materiałów czy nie. Bowiem maszyna do drewna spełniać musi dodatkowe wymagania (§ 67 rozporządzenia w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn).
Jak ktoś już wcześniej wspomniał w pierwszym kroku sprawdzamy czy nasz wyrób podlega pod zapis danej dyrektywy (a dokładniej rzecz ujmując pod zapisy rozporządzenia które wprowadzają daną dyrektywę do prawa polskiego. Gdy rozpatrujemy dyrektywę maszynową a co za tym idzie rozporządzenie w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn to stwierdzamy że np. frezarka bramowa do obróbki metali kolorowych nie jest wymieniona w załączniku nr 5 do rozporządzenia co oznacza że producent dokonuje oceny zgodności połączoną z kontrolą wewnętrzną na etapie wykonywania maszyny (załącznik 6 pkt. 1 rozporządzenia). Oczywiście jest to najprostszy sposób. Ta informacja ma istotne znaczenie w ustalaniu sposobu wykazania zgodności.
Zadałem wcześniej pytanie odnośnie programów do wspomagania procesu oceny zgodności Znalazłem 2 (Pro M – po polsku) oraz Safexpert po angielsku lub niemiecku. Czy ktoś ma doświadczenie z tymi programami?
A może w oparciu o to forum udało by się stworzyć jakiś programik w oparciu np. o Open Office który by ułatwił pracę w tym zakresie?
Pozdrawiam PAweł
-
- Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
- Posty w temacie: 6
- Posty: 6
- Rejestracja: 29 lis 2008, 22:15
- Lokalizacja: dolnośląskie
Niestety to prawda. Są firmy które oferują usługi doradcze w tym zakresie. Skorzystanie z ich usług i tak nie zwalnia z odpowiedzialności producenta za wyrób. Generalnie po pierwszym szoku jakim było wprowadzenie tych regulacji coraz więcej projektantów zdobywa jednak wiedzę w tym zakresie i jakoś to idzie do przodu chociaż Państwo jako takie rzuca kłody pod nogi chociażby w postaci norm w wersji oryginalnej. Ale to już raczej temat do działu Hyde Park.
Ze swej strony postaram się trochę przybliżyć poszczególne punkty metody oceny zgodności krok po kroku. Jak by się wywiązała jakaś merytoryczna dyskusja w tym zakresie to na pewno wszyscy skorzystamy. Najlepiej zadawać konkretne pytania bo wtedy można starać się konkretnie odpowiedzieć.
Tak jak wspominałem fajnie by było stworzyć jakiś program komputerowy który by pozwolił na zautomatyzowanie całej tej papierologii jak to ktoś wcześniej nazwał bo na początku jest to czasochłonne. Myślę że oparcie się o jakieś darmowe oprogramowanie bazodanowe nie byłoby złym rozwiązaniem. Tak że jak ktoś zna Open Office Base lub inny Acces i jest zainteresowany ta problematyką to proszę o kontakt.
Oczywiście są gotowe programy ale znając życie to cena też będzie znacząca. Do tego trzeba doliczyć czas na poznanie oprogramowania. A jak się samemu coś stworzy to cieszy przecież podwójnie a użytkownicy tego forum doskonale o tym wiedzą.
Starczy na dzisiaj bo jutro trzeba do roboty
znaczy się pracy.
Pozdrawiam Paweł
Ze swej strony postaram się trochę przybliżyć poszczególne punkty metody oceny zgodności krok po kroku. Jak by się wywiązała jakaś merytoryczna dyskusja w tym zakresie to na pewno wszyscy skorzystamy. Najlepiej zadawać konkretne pytania bo wtedy można starać się konkretnie odpowiedzieć.
Tak jak wspominałem fajnie by było stworzyć jakiś program komputerowy który by pozwolił na zautomatyzowanie całej tej papierologii jak to ktoś wcześniej nazwał bo na początku jest to czasochłonne. Myślę że oparcie się o jakieś darmowe oprogramowanie bazodanowe nie byłoby złym rozwiązaniem. Tak że jak ktoś zna Open Office Base lub inny Acces i jest zainteresowany ta problematyką to proszę o kontakt.
Oczywiście są gotowe programy ale znając życie to cena też będzie znacząca. Do tego trzeba doliczyć czas na poznanie oprogramowania. A jak się samemu coś stworzy to cieszy przecież podwójnie a użytkownicy tego forum doskonale o tym wiedzą.
Starczy na dzisiaj bo jutro trzeba do roboty

Pozdrawiam Paweł
-
- ELITA FORUM (min. 1000)
- Posty w temacie: 1
- Posty: 1023
- Rejestracja: 25 mar 2011, 20:16
- Lokalizacja: Radomsko
Pisałem już w innym wątku na forum (choć niektórzy patrzyli na mnie z lekkim zdziwieniem): Chińczycy na potrzeby eksportu do UE wprowadzili China Export z logiem BARDZO zbiliżonym do unijnego znaku CE ale nie indentycznym. Dzięki temu Chińczyk lepi wszędzie to swoje CE, a w razie jakiejś chryi to umyje rączki bo przecież on tylko oznaczał chiński wyrób, a za wszystko odpowie importerJPPro pisze: A tak na marginesie czy ktoś wie co oznacza skrót CE ja się dowiedziałem na szkoleniu że to skrót od China Export![]()

Jak to mówią - wszystko do pierwszego suchego trzasku...
Tu widać jak podobne są to wzory:

Jeśli moja rada Ci nie zaszkodziła, to może trochę POMOGŁa ? 
