Boley BE 2 renowacja
: 28 wrz 2026, 14:12
Tak wiem że nie powinno się zaczynać nowego projektu przed zakończeniem poprzedniego ale była okazją do zakupu nietypowej wiertarki jaką jest niemieckiej produkcji z okresu międzywojennego precyzyjnej jubilersko- zegarmistrzowskiej Boley.
Stan techniczny sprawny wymagający odświeżenia, wizualny opłakany.
Pierwszy problem upalony włącznik w silniku
Drugi problem zeschnięte smary w systemie podnoszenia blatu roboczego
Trzeci problem spękana powłoka lakiernicza z ubytkami.
Z pierwszym uporałem się wstawiając włącznik 3 pozycyjny w obudowę silnika dzięki czemu zyskałem dodatkową opcję lewych obrotów. Aby włącznik wlazł musiałem delikatnie podfrezować dekiel z mocowaniem włącznika . Zrobiłem to tak by nie było widać podczas użytkowania tej wiertarki.
Z drugim problemem namęczyłem się niemiłosiernie bo pomimo mniejszych rozmiarów od WS-01 ciężej było zdemontować mechanizm podnoszenia blatu w celu wyczyszczenia i nasmarowania na nowo. Musiałem specjalnie kupować zestaw ściągacza bezwładnościowego by wyciągnąć go z obudowy.
Trzeci problem sobie zrobiłem sam , bo gdybym nie wpadł na pomysł wytarcia jej benzyną ekstrakcyjną to powstała prawie stuletnia patyna doskonale kryła ubytki powłoki lakierniczej a po wytarciu jej jedyna słuszna decyzja czyszczenie do gołego metalu i naniesienie nowej powłoki o strukturze mlotkowej by pokryć niedoskonałości odlewnicze żeliwa.
Obudowy silnika już nie dotykam
Na ile to cudo wycenić po kompletnym odrestaurowaniu ?
Dziury w stoliku uzupełnione , mieszek pod stolikiem uszyty nowy. Na eBay UK zamówiłem adapter Boley m8 - JT0 by można było zamontować uchwyt wiertarski do precyzyjnych wierteł 0.1 - 4 mm
Stan techniczny sprawny wymagający odświeżenia, wizualny opłakany.
Pierwszy problem upalony włącznik w silniku
Drugi problem zeschnięte smary w systemie podnoszenia blatu roboczego
Trzeci problem spękana powłoka lakiernicza z ubytkami.
Z pierwszym uporałem się wstawiając włącznik 3 pozycyjny w obudowę silnika dzięki czemu zyskałem dodatkową opcję lewych obrotów. Aby włącznik wlazł musiałem delikatnie podfrezować dekiel z mocowaniem włącznika . Zrobiłem to tak by nie było widać podczas użytkowania tej wiertarki.
Z drugim problemem namęczyłem się niemiłosiernie bo pomimo mniejszych rozmiarów od WS-01 ciężej było zdemontować mechanizm podnoszenia blatu w celu wyczyszczenia i nasmarowania na nowo. Musiałem specjalnie kupować zestaw ściągacza bezwładnościowego by wyciągnąć go z obudowy.
Trzeci problem sobie zrobiłem sam , bo gdybym nie wpadł na pomysł wytarcia jej benzyną ekstrakcyjną to powstała prawie stuletnia patyna doskonale kryła ubytki powłoki lakierniczej a po wytarciu jej jedyna słuszna decyzja czyszczenie do gołego metalu i naniesienie nowej powłoki o strukturze mlotkowej by pokryć niedoskonałości odlewnicze żeliwa.
Obudowy silnika już nie dotykam
Na ile to cudo wycenić po kompletnym odrestaurowaniu ?
Dziury w stoliku uzupełnione , mieszek pod stolikiem uszyty nowy. Na eBay UK zamówiłem adapter Boley m8 - JT0 by można było zamontować uchwyt wiertarski do precyzyjnych wierteł 0.1 - 4 mm