Strona 1 z 4
Nauka... wiercenia
: 06 lut 2014, 11:58
autor: szpadelkomando
Witajcie!
Ostatnimi czasy zacząłem kompletować osprzęt do małego warsztatu majsterkowicza. Zacząłem od zakupu małej wiertarki stołowej - Proxxon TBH. Zadania jakie będę przed nią stawiał są mniej więcej takie jak te, o których mówi katalog producenta - otwory do 10 mm średnicy, głównie tworzywa/metale kolorowe, rzadziej stal.
Moje problemy są następujące;
1. Wybór wierteł do powyższych zastosowań (póki co kupiłem Metabo HSS z kobaltem)
2. Dobór parametrów.
po kilku testach udało mi się chyba stopić końcówkę wiertła fi2, złamać wiertło fi1, i stępić drugie fi2.
Czy jest jakieś kompendium wiedzy ślusarskiej w którym będą nie tyle zebrane w tabelach parametry wiercenia co sposoby określenia czy parametry dobrane są dobrze (wiór, temperatura, powierzchnia ścianki otworu)?
Mam też pewne wątpliwości co do jakości wiertarki, a dokładniej wielkości bicia. Jak je zmierzyć, żeby pomiar był wiarygodny (wiertara musiałaby jechać do Niemiec, wolę nie wysyłać jej bez powodu)?
pozdrawiam,
Maciek
: 06 lut 2014, 12:19
autor: zacharius
wbrew pozorom obróbka takich metali kolorowych jak miedź czy mosiądz bądź miękkie alu nie jest taka prosta bo są miękkie, zaklejają ostrza tnące rozszerzają się przy nagrzewaniu i td itp
trzeba z nimi powolutku. ale stopienie końcówki wiertła CO na tych rzeczach to wow
stępienie owszem może nastąpić po iluś tam odwiertach.
używam zwykłych HSSek (irwiny turbomax niestety wycofali z leroya a to były moje ulubione) i wcale nie metabo bo zwykłe dextery. dużo zależy też od głębokości wiercenia, czasem warto wiertło wyciągnąć i cosik psiknąć dla smarowania, idzie wtedy lepiej. za bardzo na siłę w dół cisnąć nie wolno ale głaskać też nie będzie dobrze. kwestia wyczucia jak na mnie
: 06 lut 2014, 12:38
autor: szpadelkomando
To przytopienie to akurat efekt "próby precyzji"... wierciłem wzdłuż prowadnicy liniowej wyjętej z napędu CD czy DVD. No i jakoś na głębokości jakoś 1cm się zaświeciło na czerwono, jak wyjąłem wiertło to wyglądało jak wyglądało. Ale do tego momentu wiór był ładny, długi - chyba taki być powinien?
Jeszcze jedno pytanie mi się nasunęło. Czy w przypadku wiercenia na wiertarce stołowej punktowanie jest też konieczne (żeby wiertło nie tańczyło), czy służy tylko temu żeby łatwiej trafić w konkretny punkt?
: 06 lut 2014, 12:55
autor: zacharius
przy cieńkich wiertłach sie przyda punktować jak chcesz trafić dokładnie, chyba że jest odpowiednio naostrzone wiertło żeby nie bujało ale i tak ma prawo cośik uciec.
ja tam przejmuje zasade że twarde obrabiam czymś twardszym wiec to stopienie wiertła wcale mnie nie dziwi, prowadnica okazała się twardsza

: 06 lut 2014, 19:59
autor: szpadelkomando
A do metali kolorowych jakie wiertła kupić najlepiej? Zwykłe "czarne" HSS?
: 06 lut 2014, 21:51
autor: zacharius
ja tam i stal zwyklą wierce HSSem i dają rade, a zawsze łatwiej naostrzyć na szlifierce
: 07 lut 2014, 10:13
autor: szpadelkomando
A jakie zalety mają poszczególne "bajety"? TiN, HSS-G? Takie faktyczne, nie to co mówi producent
A tekst o tym, że dzięki specjalnemu kątowi końcówki nie trzeba punktować ma sens, czy to chwyt marketingowy?
[ Dodano: 2014-02-07, 10:13 ]
A jakie zalety mają poszczególne "bajery"? TiN, HSS-G? Takie faktyczne, nie to co mówi producent
A tekst o tym, że dzięki specjalnemu kątowi końcówki nie trzeba punktować ma sens, czy to chwyt marketingowy?
: 07 lut 2014, 10:53
autor: grg12
szpadelkomando pisze:A jakie zalety mają poszczególne "bajety"? TiN, HSS-G? Takie faktyczne, nie to co mówi producent
Z mojego - amatorskiego - punktu widzenia:
TiN - wiertła ładnie się prezentują w stojaku

Ponoć zwiększa trwałość wiertła i pozwala na szybsze wiercenie ale osoba prywatna prawdopdobnie nie ma sprzętu pozwalającego na wykorzystanie tych właściwości. Pozatym porządna powłoka swoje kosztuje - "pozłotka" na wiertle z marketu ma charakter ozdobny...
HSS-G - czyli szlifowane, IMHO wiór ładniej spływa (bardzo się przydaje do wiercenia w aluminium) i otwory jakoś ładniej wyglądają. Używam do otworów na dokładności których mi szczególnie zleży. IMHO są ostrzejsze i przyjemniej się nimi pracuje niż walcowanymi ale nie są tak idiotoodporne.
Moja polityka - zestaw tanich walcowanych czarnych wierteł do zastosowań ogólnych, kilka sztuk HSS-G dobranych pod gwintowniki i rowiertaki.
Przy zakupie wierteł warto sprawdzić czy są proste (choćby "przeturlać" po blacie stołu) - tępe więrtło mozna (próbować) naostrzyć, krzywe nadaję się tylko do kosza
szpadelkomando pisze:
A tekst o tym, że dzięki specjalnemu kątowi końcówki nie trzeba punktować ma sens, czy to chwyt marketingowy?
Jak jest dobrej jakości - to ma sens

Wiertło z takim szlifem i krótką częscią roboczną (do nierdzewki albo stali pancernej) znakomicie zastępuje nakiełek kiedy np. brakuje zakresu ruchu pinoli (mam wiertarkę z okrągła kolumną - po użyciu nakiełka nie da się założyć normalnego wirteła bez przesówania całej głowicy i utraty położenia). Jeszcze lepiej sprawdzją się tu nawiertaki NC (być może źle przetłumaczyłem - chodzi o NC-Anbohrer).
: 07 lut 2014, 10:59
autor: zacharius
przy domowym użytku dostrzegłem tylko że te TiN tępią się jakby mniej, ale po pierwszym ostrzeniu i tak powłokę szlag trafia więc jaki jest sens kupowania tego.
najlepiej sprawują się u mnie te białe wiertła chociaż czernionych też mam parę i jest ok. najbardziej cenie sobie właśnie irwin turbo max i ono niby to jest samocentrujące ale przy małych średnicach i tak chce uciekać. co prawda wiercę przeważnie z ręki więc to może być to.
co to jest to HSS-G? nie spotykałem
: 07 lut 2014, 11:02
autor: RomanJ4
szpadelkomando pisze:A jakie zalety mają poszczególne "bajety"? TiN, HSS-G?
o ile to rzeczywiste powłoki, (a nie malowane, jak to się niestety zdarza

),
to mają one generalnie podwyższyć odporność narzędzia na ścieranie,
tu ma kolega czarno na białym, co która powłoka i na jakim narzędziu zapewnia..
http://www.narzedziownie.pl/?t=s&i=43
http://gnarzedziowa.nazwa.pl/portal/art.php?id=1070
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=& ... 9247,d.Yms