Strona 1 z 3
Frezować czy walcować
: 09 gru 2012, 18:21
autor: einstein
Muszę wykonać pręt taki jak w załączniku.
Materiał stal nierdzewna 304.
Obecnie wykonywałem go frezując pręty o długości 3m na 10 mocowań.
Jedna partia to 140mb
Zastanawiałem się czy dało by radę walcować potrzebny kształt na walcarce na zimno?
Dla utrudnienia dodam, że 3 najszersze krawędzie muszą być polerowane.
Materiał wyjściowy stal nierdzewna kwadrat 8x8mm.
Re: Frezować czy walcować
: 09 gru 2012, 21:02
autor: rafglow
einstein pisze:
Zastanawiałem się czy dało by radę walcować potrzebny kształt na walcarce na zimno?
Dla utrudnienia dodam, że 3 najszersze krawędzie muszą być polerowane.
Materiał wyjściowy stal nierdzewna kwadrat 8x8mm.
Nie znam się na walcowaniu ale czy czasem materiał nie będzie się odkształcał.
Już nie frezujesz?? Masz jakieś szczególne wymagania co do wymiarów i warunków prostopadłości i równoległości?
einstein pisze:
Obecnie wykonywałem go frezując pręty o długości 3m na 10 mocowań.
Jedna partia to 140mb
Jaką masz maszynę że bawiłeś się po 30cm. Jaka częstotliwość partii. Może opłaca się zamówić takie cudo w hucie i tylko polerować.
: 09 gru 2012, 21:59
autor: einstein
Nie chcę tego frezować, bo trwa to niemiłosiernie długo.
Frezuję po 650mm na 1 przejazd, 5 przejazdów na każdą stronę.
Nie wiem kiedy będzie następna partia i czy będzie tak jak ta czy inna. Walcowanie wg mnie poszło by dużo szybciej i z lepszą powtarzalnością.
Materiał na pewno się odkształci, wg mnie powinien się wydłużyć. I tyle z mojego teoretyzowania, bo wolę by się któryś z fachowców wypowiedział.
: 09 gru 2012, 22:23
autor: WZÓR
einstein pisze:... Walcowanie wg mnie poszło by dużo szybciej i z lepszą powtarzalnością....
.... a masz gdzie wykonać próby ?
Moim zdaniem pozioma frezarka manual , trzpień z podtrzymką , dwa frezy tarczowe na płytki , tulejka dystansowa pomiędzy nimi i temat przejazdów skrócony o 1/2.
Mariusz.
: 09 gru 2012, 22:30
autor: CFA
WZÓR pisze:Moim zdaniem pozioma frezarka manual , trzpień z podtrzymką , dwa frezy tarczowe na płytki , tulejka dystansowa pomiędzy nimi i temat przejazdów skrócony o 1/2.
Też tak pomyślałem. (frezarka niekoniecznie musi być konwencjonalna- zapomina się o starych dobrych konstrukcjach z poziomym wrzecionem).
Jakby tak jeszcze dołożyć jakiś podajnik, to można by frezować w sposób ciągły

: 09 gru 2012, 23:05
autor: einstein
WZÓR pisze:
Moim zdaniem pozioma frezarka manual , trzpień z podtrzymką , dwa frezy tarczowe na płytki , tulejka dystansowa pomiędzy nimi i temat przejazdów skrócony o 1/2.
Mariusz.
Pomysł świetny, a jak trzymamy materiał? Obecnie frezowałem tak, że miałem 2 płaskowniki 100x15, ten na dole był zamocowany na stałe i przed pracą przefrezowany, a górny dociskający pręt na całej długości obrabianej, dociągany 4 śrubami.
Na szczęście mam starą manualną frezarkę poziomą z głowicą pionową.
: 09 gru 2012, 23:16
autor: CFA
einstein pisze:Pomysł świetny, a jak trzymamy materiał?
Na dwa imadła i podparcie jakieś na całej długości pomiędzy imadłami (moze nawet z rowkiem) Zależy co będzie potrzebne i jak to będzie sztywne.
Nie będzie sił na boki jak przy bombardowaniu głowicą.
PS
W pierwszej chwili pomyślałem o stole magnetycznym, ale to kwasiak...
: 09 gru 2012, 23:57
autor: einstein
Można by płaskownik zamocować na stałe do stołu przefrezować na szerokość 8mm na głębokość 5mm i dociskać na końcach łapami.
A co do magnetycznego stołu, to są stale nierdzewne które można trzymać na stole magnetycznym. Ale to są stale z Chin

: 10 gru 2012, 12:32
autor: WZÓR
einstein pisze:WZÓR pisze:
Moim zdaniem pozioma frezarka manual , trzpień z podtrzymką , dwa frezy tarczowe na płytki , tulejka dystansowa pomiędzy nimi i temat przejazdów skrócony o 1/2.
Mariusz.
Pomysł świetny, a jak trzymamy materiał? ....
A tak ...... miękkie szczęki z podebraniem.
Mariusz.
: 10 gru 2012, 13:09
autor: MlKl
Wyfrezuj sobie w stalowym klocku rowek 8x8, daj z góry dwie rolki na sprężynach, żeby trzymały od góry przed i za zespołem frezów tarczowych. Przed klockiem daj dwie rolki po bokach, również dociskane sprężyną i napędzane np z silniczka od wycieraczek samochodowych. Do tego dwa dwumetrowe blaty, żeby było po czym prowadzić materiał, i będziesz tylko podawał i odbierał kolejne pręty.
I ogólnie do tego bym zrobił całą maszynkę - dojdą dwa łożyska z podstawami, kawałek wałka, dwa koła pasowe i silnik, ale jak ma to być robione cześciej, to się zwróci w momencie, a odejdzie ustawianie i przezbrajanie frezarki co chwila. A tu nie trzeba dużo na taką obróbkę.