Obrobka 300M 52HRC
: 12 sty 2026, 14:25
Czesc!
Pracuje juz jakis czas w UK w malej firmie CNC - robimy zamowienia glownie pod Motorsport. Obrabiamy okolo 60% tytan i 30 aluminium i pozostale to stal/mosiadz/inconel
Ostatnio dostalem do wykonania kilka elementow ze stali 300M hartowanej do 52 HRC. Szukam porad to jak efektywnie obrabiac ta stal. Uzywalem predkosci i posuwu pod tytan (z naszego CAM)- ale zywotnosc narzedzi jest mizerna.
Kilka rodzajow elementow obrabialismy zgrubnie zostawiajac 2mm naddatku (za duzo) i po powrocie z hartowania narzedzia wytrzymywaly moze z 1-2 czesci po czym trzeba bylo je wymieniac. Podobnie z narzedziami do wykonczenia i polwykonczenia - kule wygladaly strasznie. Pozwalnialem predkosci do okolo 30-40VC i to pomoglo, ale czas sie wydluzyl koszmarnie. Uzywamy 5osiowych centr obrobczych, Mikron 450/500, chlodzenie chlodziwem castrol (powinno byc powietrzem? olejem?). Narzedzia glownie z ITC weglikowe (seria 2152/5051/5021) i inwestujemy w narzedzia WNT.
Mam jeszcze jeden rodzaj elementow o dosc skomplikowanym ksztalcie ktory musze obrabiac juz z zahartowanej kostki, bez obrobki zgrubnej przed hartowaniem.
Prosilbym o jakies konstruktywne uwagi i porady do pracy z tak twardymi materialami - przeszedlem do CNC pare lat temu i zostalem rzucony na dosc gleboka wode (wczesniej praca totalnie z innej dziedziny niz obrobka CNC) - ale nadazam i ucze sie kazdego dnia. Mam spora pomoc od bardziej doswiadczoncyh kolegow, ale jako ze ostatnio mamy mnostwo roboty nie ma czasu by doczytac wiecej o innych materialach i jedziemy troche na zywiol.
Pracuje juz jakis czas w UK w malej firmie CNC - robimy zamowienia glownie pod Motorsport. Obrabiamy okolo 60% tytan i 30 aluminium i pozostale to stal/mosiadz/inconel
Ostatnio dostalem do wykonania kilka elementow ze stali 300M hartowanej do 52 HRC. Szukam porad to jak efektywnie obrabiac ta stal. Uzywalem predkosci i posuwu pod tytan (z naszego CAM)- ale zywotnosc narzedzi jest mizerna.
Kilka rodzajow elementow obrabialismy zgrubnie zostawiajac 2mm naddatku (za duzo) i po powrocie z hartowania narzedzia wytrzymywaly moze z 1-2 czesci po czym trzeba bylo je wymieniac. Podobnie z narzedziami do wykonczenia i polwykonczenia - kule wygladaly strasznie. Pozwalnialem predkosci do okolo 30-40VC i to pomoglo, ale czas sie wydluzyl koszmarnie. Uzywamy 5osiowych centr obrobczych, Mikron 450/500, chlodzenie chlodziwem castrol (powinno byc powietrzem? olejem?). Narzedzia glownie z ITC weglikowe (seria 2152/5051/5021) i inwestujemy w narzedzia WNT.
Mam jeszcze jeden rodzaj elementow o dosc skomplikowanym ksztalcie ktory musze obrabiac juz z zahartowanej kostki, bez obrobki zgrubnej przed hartowaniem.
Prosilbym o jakies konstruktywne uwagi i porady do pracy z tak twardymi materialami - przeszedlem do CNC pare lat temu i zostalem rzucony na dosc gleboka wode (wczesniej praca totalnie z innej dziedziny niz obrobka CNC) - ale nadazam i ucze sie kazdego dnia. Mam spora pomoc od bardziej doswiadczoncyh kolegow, ale jako ze ostatnio mamy mnostwo roboty nie ma czasu by doczytac wiecej o innych materialach i jedziemy troche na zywiol.