Chińskie narzędzia skrawające
-
poStaremu
Autor tematu - Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 58
- Rejestracja: 30 sty 2017, 15:04
- Lokalizacja: West
Chińskie narzędzia skrawające
Cześć wszystkim.
Dostęp do portali typu aliexpres czy temu skłania do przemyśleń jak bardzo przepłacamy za narzędzia od 'topowych' dostawców.
Załóżmy, że nie prowadzimy produkcji wielkoseryjnej i nie walczymy o każdą sekundę obróbki a czasu wymiany płytki nie musimy uzupełniać wpisem w excela..
Świetnym przykładem mogą być płytki do głowic szybkościowych, jedna sztuka iscara to jakies 80zł, kennametal - 40, kyocera podobnie, jeśli zejdziemy niżej i wybierzemy pramet albo coś podobnego to za płytkę zapłacimy jakieś 30zł, nadal stanowi to przepaść między chińskimi produktami. Po marży sprzedawcy bez problemu kupimy płytkę za 6-8zł, ceny głowic również są tak absurdalnie niskie, że nasuwa się pytanie 'czy to ma prawdo działać'? A wiem, że działa.. Choć osobiście nie używam, to poznałem właściciela firmy produkującej dosyć precyzyjne elementy który wszystko sprowadzał z chin.
Tu mam kolejne pytanie, czy macie sprawdzonego chińskiego producenta takich narzędzi? Czy przesadzę jak zapytam, czy któryś z nich oferuje katalog swoich produktów? Czy może zamawiacie przez polskich pośredników?
Jedna sztuka oprawki hydraulicznej na SK40 to ponad 1000zł netto, u chińczyka 300. Ktoś zamawiał, testował te oprawki?
Dostęp do portali typu aliexpres czy temu skłania do przemyśleń jak bardzo przepłacamy za narzędzia od 'topowych' dostawców.
Załóżmy, że nie prowadzimy produkcji wielkoseryjnej i nie walczymy o każdą sekundę obróbki a czasu wymiany płytki nie musimy uzupełniać wpisem w excela..
Świetnym przykładem mogą być płytki do głowic szybkościowych, jedna sztuka iscara to jakies 80zł, kennametal - 40, kyocera podobnie, jeśli zejdziemy niżej i wybierzemy pramet albo coś podobnego to za płytkę zapłacimy jakieś 30zł, nadal stanowi to przepaść między chińskimi produktami. Po marży sprzedawcy bez problemu kupimy płytkę za 6-8zł, ceny głowic również są tak absurdalnie niskie, że nasuwa się pytanie 'czy to ma prawdo działać'? A wiem, że działa.. Choć osobiście nie używam, to poznałem właściciela firmy produkującej dosyć precyzyjne elementy który wszystko sprowadzał z chin.
Tu mam kolejne pytanie, czy macie sprawdzonego chińskiego producenta takich narzędzi? Czy przesadzę jak zapytam, czy któryś z nich oferuje katalog swoich produktów? Czy może zamawiacie przez polskich pośredników?
Jedna sztuka oprawki hydraulicznej na SK40 to ponad 1000zł netto, u chińczyka 300. Ktoś zamawiał, testował te oprawki?
-
kamar
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 17166
- Rejestracja: 18 wrz 2010, 06:17
- Lokalizacja: Kozienice
- Kontakt:
Re: Chińskie narzędzia skrawające
Płytki to nie jest dobry przykład. Między markową ( też pewnie robioną w chinach) a tanią chińską jest przepaść.
Szczególnie jak materiał trochę bardziej wymagający - 25-30 HRC. Na miękkich tak różnicy nie widać. Dotyczy to również frezów palcowych , węglikowych. Natomiast oprawki frezerskie czy noże do płytek to inny temat. Praktycznie markowych nie używam.
Szczególnie jak materiał trochę bardziej wymagający - 25-30 HRC. Na miękkich tak różnicy nie widać. Dotyczy to również frezów palcowych , węglikowych. Natomiast oprawki frezerskie czy noże do płytek to inny temat. Praktycznie markowych nie używam.
-
poStaremu
Autor tematu - Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 58
- Rejestracja: 30 sty 2017, 15:04
- Lokalizacja: West
Re: Chińskie narzędzia skrawające
kamar pisze:Płytki to nie jest dobry przykład.
Może na odwrót? Może właśnie jest to dobry przykład, że warto dopłacać ?
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 12301
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
Re: Chińskie narzędzia skrawające
poStaremu pisze:Może właśnie jest to dobry przykład, że warto dopłacać ?
Jak sam piszesz, do jednostkowej, niezbyt wymagającej obróbki niekoniecznie musi być droga płytka..
Mam takie, i takie, i czasem się przydają... Jak mówią: tokarzowi przyda się każde narzędzie...
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
jasiu...
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 6092
- Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
- Lokalizacja: Westfalia
Re: Chińskie narzędzia skrawające
I z tym się nie zgodzę. Dobra płytka zapewnie ci dwie rzeczy. Pierwsza, to wydajność obróbki. Dobrą płytką robi się dużo szybciej. Ale ważniejszą rzeczą jest stabilność markowych płytek. Jeśli masz do stoczenia kawał długiego wału, to kiepska płytka z małym promykiem (a takie często do obróbki wykańczającej się stosuje) po przejechaniu kawałka powierzchni, zwyczajnie się przytępia. Rosną opory skrawania, zmienia się wymiar (niekoniecznie dlatego, że się starła, czasem jest to wynik odepchnięcia spowodowanego stępieniem krawędzi), no i powierzchnia się zmienia, czasem uwidaczniają się drgania.
Sam mam możliwość korzystania z najdroższych czasem płytek i widzę różnicę pomiędzy tymi, jakie można zamówić na chińskich platformach sprzedażowych. To samo dotyczy wierteł.
Jeśli ktoś toczył aluminium płytką "ISCAR", taką polerowaną, albo stosował japońskie płytki do stali do pracy na gorąco, to wie, o czym mówię. Tam zastosowanie dwóch sztuk płytek markowych może odpowiadać dwóm opakowaniom płytek przypadkowych i często, mimo że droższe, się opłaci.
W markowych płytkach mamy doskonale dopracowaną geometrię i jest przestrzegany skład chemiczny. W chińskich bywa różnie, ale najczęściej różnicę wyraźnie można poczuć. Mnie się wydaje, że nie widzą różnicy ci, którzy o doborze płytki do konkretnej roboty nie mają pojęcia i ci, którzy zwyczajnie do markowych płytek nie mają dostępu.
-
poStaremu
Autor tematu - Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 58
- Rejestracja: 30 sty 2017, 15:04
- Lokalizacja: West
Re: Chińskie narzędzia skrawające
Widzisz jasiu, u mnie jest zupełnie na odwrót. Nigdy tanimi płytkami nie pracowałem. Chińskich producentów jak grzybów po deszczu i MOŻE, któryś z nich oferuje powtarzalność o której piszesz kosztem wyższej ceny. Ale to trzeba trochę znać rynek, trochę tych narzędzi potestować i można wyciągać wnioski.. Stąd też ten post na forum, bo może ktoś bardziej zgłębił temat, zna takich producentów i może ich polecić. Chiny robią wszystko, myślicie, że do obróbki używają sandvika czy kennametal? No ja wątpię.
-
tuxcnc
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 9874
- Rejestracja: 26 lut 2011, 23:24
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Chińskie narzędzia skrawające
To jest jak z głośnikami - są kiepskie głośniki których nie da się słuchać i są audiofile którzy słuchają kabli...
Ja, jako amator, nigdy nie kupię płytki za 100 PLN/szt, bo na mojej tokarce różnicy nie zobaczę.
Natomiast jestem pod wrażeniem jakości tych najtańszych płytek po kilkanaście PLN za pudełko.
Niedawno w tym pisałem, jak zrobiłem dzwona nożem MGEHR 12 z płytką 1,5 mm. To było na manualu, więc natychmiast zauważyłem i nie jechałem dalej. Płytkę wyciągnęło z gniazda i obróciło. Po dokładnym obejrzeniu pod mikroskopem, okazało się, że ani płytce, ani oprawce nic nie dolega, wszystko zamknęło się w strefie odkształceń sprężystych i po ponownym skręceniu nóż i płytka służyły dalej, jakby nigdy nic...
Po prostu nie należy słuchać tokarzy-audiofilów, tylko próbować.
Nawet jak się trafi gorszy towar, to i tak do czegoś będzie się nadawał...
Ja, jako amator, nigdy nie kupię płytki za 100 PLN/szt, bo na mojej tokarce różnicy nie zobaczę.
Natomiast jestem pod wrażeniem jakości tych najtańszych płytek po kilkanaście PLN za pudełko.
Niedawno w tym pisałem, jak zrobiłem dzwona nożem MGEHR 12 z płytką 1,5 mm. To było na manualu, więc natychmiast zauważyłem i nie jechałem dalej. Płytkę wyciągnęło z gniazda i obróciło. Po dokładnym obejrzeniu pod mikroskopem, okazało się, że ani płytce, ani oprawce nic nie dolega, wszystko zamknęło się w strefie odkształceń sprężystych i po ponownym skręceniu nóż i płytka służyły dalej, jakby nigdy nic...
Po prostu nie należy słuchać tokarzy-audiofilów, tylko próbować.
Nawet jak się trafi gorszy towar, to i tak do czegoś będzie się nadawał...
-
zaveli
- Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki

- Posty w temacie: 1
- Posty: 2
- Rejestracja: 05 sty 2026, 15:18
Re: Chińskie narzędzia skrawające
Zgadza się, chińskie narzędzia często mają swoje plusy, ale trzeba je testować w zależności od zastosowania. Miałem doświadczenie z kilkoma tańszymi narzędziami i na miękkich materiałach sprawdzają się całkiem dobrze. Jednak przy bardziej wymagającej obróbce, różnice w jakości są zauważalne. Jeśli ktoś zna dobrego producenta z Chin, chętnie sprawdzę!

-
jasiu...
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 6092
- Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
- Lokalizacja: Westfalia
Re: Chińskie narzędzia skrawające
A ja wiem, że używają dużo lepszych płytek, niż te, które ty wymieniłeś. Skąd wiem - a bo firma, w której pracuję, robi też obrabiarki dla Chin i to w dużej ilości i wiem, pod jakiego producenta np. płytek są robione procesy na tych obrabiarkach.
Czemu - a już mówię. Chinom nie opłaci się wchodzić w produkcję szczegółową, małoseryjną. Wiesz chyba, że dla każdego specyficznego gatunku stali, żeliwa, czy stopów, są dobrane określone gatunki węglika i określona geometria płytek. Chinom nie chce się wchodzić w szczegóły, oni wolą zapłacić np. Sumitomo, zamiast angażować się w odkrywanie ameryki. Oni wolą zarabiać na tym, co się sprzeda w milionach egzemplarzy i co zarobi na przykład na wydajne narzędzia, które pozwolą na osiągnięcie określonych celów (czas obróbki, dokładność).
No właśnie, czemu Chińczycy zamawiają maszyny w Niemczech, zamiast samemu zrobić? Ja wiem. Próbowali, ale im nie wyszło i policzyli, że taniej, zamiast prowadzić próby, kupić maszynę u Niemca.
I próbowałem płytki kilku chińskich producentów. Tak dla porównania. Stal automatową od biedy szło toczyć. Z zaznaczeniem, że od biedy. To są produkty typowo do garażowego dłubania, dla kogoś, komu płytka japońska wystarczyłaby na 5 lat, no to jej nie kupuje, bo i takiej potrzeby nie ma.
-
kozak12
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 445
- Rejestracja: 22 cze 2013, 16:49
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Chińskie narzędzia skrawające
Ja używam i tych tanich i drogich .
Z tanimi jest tak że są tanie.
I to jest ich jedyną zaletą.
Kupiłem podróbkę iscar na Ali i na tych parametrach co oryginał płytki normalnie siadały po 1minucie.
Te wynalazki nadają się do pracy w s235 z parametrami jak na hss .
Niestety tyle cierpliwość to ja nie mam aby robić wolniej coś co się robiło szybko.
Najgorętsze to że pudełko takie samo a płytki jakby zupełnie inne i nie powtarzalne. Jedne dobre kupisz więcej od tego samego gościa i przysyła pudełko takie samo a płytka pęka.
A z drogimi różnie . Są gorsze i lepsze.
Chiny robią wszystko i do obróbki używają tych płytek co zrobią . Tylko nie sprzedają ich za 6zl za pudelko .
Z tanimi jest tak że są tanie.
I to jest ich jedyną zaletą.
Kupiłem podróbkę iscar na Ali i na tych parametrach co oryginał płytki normalnie siadały po 1minucie.
Te wynalazki nadają się do pracy w s235 z parametrami jak na hss .
Niestety tyle cierpliwość to ja nie mam aby robić wolniej coś co się robiło szybko.
Najgorętsze to że pudełko takie samo a płytki jakby zupełnie inne i nie powtarzalne. Jedne dobre kupisz więcej od tego samego gościa i przysyła pudełko takie samo a płytka pęka.
A z drogimi różnie . Są gorsze i lepsze.
Chiny robią wszystko i do obróbki używają tych płytek co zrobią . Tylko nie sprzedają ich za 6zl za pudelko .




