Strona 1 z 2
uchwyt mocowania wierteł do PCB
: 10 maja 2007, 18:59
autor: pukury
witam !! zmuszony smutną koniecznością wykonania nowej wiertarki stanąłem przed koniecznością wykonania nowego uchwytu do wierteł . nie jest to oczywiście rozwiązanie profesjonalne - ale może naprowadzi kogoś na jakiś pomysł . jeżeli ktoś będzie chętny to mogę podać szczegóły mojej walki . w końcu mocowanie wiertła musi być w miarę możliwości " mało krzywe "

. pozdrawiam !!
: 10 maja 2007, 19:12
autor: markcomp77
temat bardzo mnie ciekawi
ja ma taką wiertareczkę z statywem (samoróbka) na której udaje mi się wiercić wiertełkami 0.5-0.6mm (większymi również)
: 10 maja 2007, 20:58
autor: Leoo
Kolega mocuje uchwyt do osi z pomocą "robaczka". Osobiście zastosował bym tu ciasne pasowanie i montaż na gorąco bez wkręta, który wywołuje miejscowe niesymetryczne naprężenie materiału. Oczywiście jeśli cały uchwyt trzeba zmieniać to zastosował bym rozwiązanie podobne do mocowania wałków prowadnic ale w formie symetrycznej tj. dwa wkręty, uchwyt przecięty w połowie (w takim układzie naprężenia mocujące są symetryczne).
Tulejki są prawie wzorcowe a co najważniejsze nacięte w sześciu miejscach, a nie wczterech jak to robi spora część producentów wiertarek zabawkowych (mam jedną taką). Jedyna usterka, którą dostrzegam to brak stożka na całej długości tulejki. Niestety część walcowa nie będzie podlegała samocentrowaniu a wręcz przeciwnie, w związku z tym, że musi mieć mniejszą średnicę niż gniazdo. Profesjonalne mocowania są całostożkowe.
Jeszcze jedna sprawa. Wykończenie powierzchni stożkowej gniazda uchwytu powinno odbywać się po jego zamocowaniu w wiertarce.
Przydało by się jeszcze nacięcie pod klucz w obudowie oprawki.
Poza tym wszystko jest OK.
: 10 maja 2007, 21:08
autor: pukury
witam !! a więc w czym problem ? . dla mnie podstawowy problem polegał na tym że oś silnika ma wymiar Φ 5 mm . oczywiście 5mm minus 2 setki . i tu problem - po rozwiertaku ( jakim dysponuję ) było trochę za luźno . więc zastosowałem wiertło 5mm - dobrałem go sobie w sklepie . niestety wiertła nominalnie 5mm mają np. plus 2 setne - i kicha - luz . dopiero wiertło tzw. kobaltowe miało 5mm i 3 setki w minusie . ale i tak dawało za duży otwór . ale zrobiłem tak - najpierw wierciłem wiertłem 4,5mm , następnie 4,9 mm i na koniec 5mm . z tym że na małych obrotach i na olej . udało się zrobić tak że wchodzi płynnie ręką ( z małym oporem ) . a ! - stożek wejściowy ( do zacisku tulejki ) zrobiłem nawiertakiem ( po nim wierciłem ) . jeżeli są jakieś pytania to służę . pozdrawiam !! dodaję - nie będę pisał postu pod postem a post Kol. napisał szybciej niż ja napisałem odpowiedź . co do " robaczków " to właściwie są zbędne - zabezpieczają właściwie nie wiem przed czym . uchwyt wchodzi na oś ciasno ( wystarczająco ) . co do wymiany uchwytu - to nigdy nie będzie wymieniany . wszystkie wiertła którym " dałem radę ' nie stępiły się tylko je zręcznym ruchem złamałem - to widia więc kruche . na tulejkach stożek jest jaki jest a część cylindryczna jest wytoczona z luzem około 1- 2setki - więc może być . reasumując - do wiertarki płytek PCB to i tak przerost formy nad treścią . pozdrawiam !!
: 10 maja 2007, 23:20
autor: rockykon
ja ma taką wiertareczkę z statywem (samoróbka) na której udaje mi się wiercić wiertełkami 0.5-0.6mm (większymi również)
?? ja wierce "z ręki" dlatego bo o wiele szybciej, pozatym wierce (widią) 0.3 mm i az tak czesto nie pekają, uzywam głównie 0.7 i juz nie pamieam kiedy ostatnie złamałem ( podczas wiercenia)
udawało mi sie tez wywiercic kilka dziurek 0.1 mm !! ale to było zwykłe ( nie widiowe wiertło) a uzywam zwykłego (firmowego) dremelka.
: 11 maja 2007, 11:11
autor: markcomp77
rockykon pisze:markcomp77 pisze:ja ma taką wiertareczkę z statywem (samoróbka) na której udaje mi się wiercić wiertełkami 0.5-0.6mm (większymi również)
?? ja wierce "z ręki" dlatego bo o wiele szybciej, pozatym wierce (widią) 0.3 mm i az tak czesto nie pekają, uzywam głównie 0.7 i juz nie pamieam kiedy ostatnie złamałem ( podczas wiercenia)
udawało mi sie tez wywiercic kilka dziurek 0.1 mm !! ale to było zwykłe ( nie widiowe wiertło) a uzywam zwykłego (firmowego) dremelka.
ja tylko ruszam raczką - choć podobno można jeszcze bardziej to zautomatyzować
a w tym łapię wiertełka 0.5...0.6mm i większe
jakoś do tej pory mniejszych niż 0.5mm nie potrzebowałem
niestety widiowe wiertełka mi się pokończyły... i ostatnio nie udało mi się zdobyć nowych
może ktoś zna źródło malutkich widiowych wiertełek (0.6 0.7 0.

?
: 11 maja 2007, 11:12
autor: gmaro
jaki silnik to napędza i jakie obroty uzyskujesz ?
: 11 maja 2007, 11:17
autor: markcomp77
gmaro pisze:jaki silnik to napędza i jakie obroty uzyskujesz ?
to ustrojstwo ma ze 20-30lat...
obrotów nie mierzyłem - ale dobrze wierci

zrobił to mój staruszek... silnik jest cichy - asynchroniczny (bez komutatora)
: 11 maja 2007, 11:29
autor: gmaro
markcomp77 pisze:silnik jest cichy - asynchroniczny (bez komutatora)
czyli tylko świst wydaje przyjemny dla ucha a tak na marginesie taki staruszek to skarb ..
: 11 maja 2007, 11:32
autor: markcomp77
gmaro pisze:taki staruszek to skarb ..
wiem...