Końcówka wrzeciona tokarki - regeneracja
: 11 lis 2025, 20:47
Mam aktualnie rozebrany wrzeciennik z tokarki TUM 25B. Jest tam wrzeciono o końcówce wg DIN 55027 C5, końcówka już trochę jest zmęczona życiem. Uchwyt jest przewidziany 200mm (taki już jest kupiony), natomiast chcę mieć jeszcze opcje założenia 160mm. Nie mam zabieraków. Uchwyty na zwykły zamek, te które są najłatwiej dostępne.
Pierwszy pomysł był taki, żeby dać wrzeciono do przetoczenia (końcówkę) i dorobić zabieraki. Przejrzałem rysunki i z tego co widzę to może być z tym problem, bo ten stożek jak tak zrobiony, że uchwyt/zabierak przylega jednocześnie do stożka i do płaskiej powierzchni oporowej, więc toczenie raczej odpada, bo pewnie będzie problem, żeby to tak idealnie spasować.
Znalazłem też gotowe zabieraki - w cenie ok. 500-600 zł/sztuka, na ali byłoby nawet za 400 zł. Także przy obecnych cenach robocizny nie ma sensu tego dorabiać.
Zakładając, że miałbym zabieraki, to co zrobić z wrzecionem? Szlifują gdzieś takie rzeczy, czy spróbować to po prostu jakoś dopasować? Ktoś ma jakieś doświadczenia w tym temacie?
Pierwszy pomysł był taki, żeby dać wrzeciono do przetoczenia (końcówkę) i dorobić zabieraki. Przejrzałem rysunki i z tego co widzę to może być z tym problem, bo ten stożek jak tak zrobiony, że uchwyt/zabierak przylega jednocześnie do stożka i do płaskiej powierzchni oporowej, więc toczenie raczej odpada, bo pewnie będzie problem, żeby to tak idealnie spasować.
Znalazłem też gotowe zabieraki - w cenie ok. 500-600 zł/sztuka, na ali byłoby nawet za 400 zł. Także przy obecnych cenach robocizny nie ma sensu tego dorabiać.
Zakładając, że miałbym zabieraki, to co zrobić z wrzecionem? Szlifują gdzieś takie rzeczy, czy spróbować to po prostu jakoś dopasować? Ktoś ma jakieś doświadczenia w tym temacie?
