To fakt zdaje sobie sprawę z tego że można zrobić sobie krzywdę .strikexp pisze: ↑11 maja 2020, 16:38To tak naprawdę nie jest problem. Największą wadą tej maszyny jest kolumna z cienkiej rury. Ja swoją zalałem żywicą epoksydową z piaskiem. Ty możesz dorzucić trochę kasy i zamówić u tokarza dłuższą a potem zalać ją jak ja. Będzie wtedy za wysoko do frezowania. Ale powiercić na niej będziesz mógł spokojnie.
Tylko jest jedno ale, gdy maszyna jest silna. To potrafi wyrwać materiał zamiast go skrawać. Więc może być tak że jeśli nie będziesz w stanie mocno złapać tej kuli. To ją Ci wyrwie jak mi jednym razem materiał razem z imadłem w którym je sobie złapałem. I tak to sobie latało ze 3kg jak śmigło aż wcisnąłem grzybka i z powodu utraty siły odśrodkowej z hukiem spadło na dół.
Dlatego ja jednak polecam szlifowanie, jako czynność przy której znacznie trudniej zrobić sobie krzywdę. Duże maszyny potrafią zrobić cuda, ale i krzywdę. Dlatego w tej amatorskiej PROMA jest takie lipne przełożenie, aby komuś palców nie nawinęło na wiertarkę.

ale ta Proma która kupiłem na próbę to naprawdę lipa , na najniższym przełożeniu to chyba tylko wiercenie w styropianie bo nawet w drewno to nie wiem czy dała by radę
