Znaleziono 2 wyniki

autor: ma555rek
07 maja 2009, 17:54
Forum: Obróbka drewna
Temat: jakie maszyny?
Odpowiedzi: 6
Odsłony: 5133

Wibrator to tak trochę na wyrost.
Dziadek miał stolarnie - stąd wiem o tej pile gładkotnacej. Teraz pewnie już stosowane są nowocześniejsze - wegliki. odpowiednie kąty, jakieś cuda, ale pamietam mój zachwyt jak z brzozowego klocka ciął mi listewki na klepki do Victory'go - takie 2x6mm i szt. w szt. błyszczała, krawędzie z lekkim, nitkowatym zadziorkiem który pociągniety odchodził od listewki bez rozwłókniania jej i siebie.
A swoją produkcję zwyczajnie kręcił w obrotowym bębnie, pomalutku, aby się wśrodku przelewało - trociny , zużyty i pokawałkowany na drobno papier ścierny ( pasy ze szlifierki darł co jakiś czas syn sąsiada jako fuchę - mi nie dali bo za duże darłem) i detale które miały być gładkie. Tylko głównie lądowały tam elementy toczone - 8-10 lat temu jakieś gałki, pochwyty itp. był ponoć niezły popyt.
autor: ma555rek
06 maja 2009, 21:38
Forum: Obróbka drewna
Temat: jakie maszyny?
Odpowiedzi: 6
Odsłony: 5133

Przy produkcji na duza skalę warto materiał ciąć piłą gładkotnącą. Tarcza jest bez szranku, z uzębieniem naprzemianskośnym i centalnym zębem wybierajacym - w grupach po trzy zęby. Oraz jest pocieniana dośrodkowo. Powierzchnia na drewnie liściastym wychodzi wtedy błyszczaca i nie wymaga szlifowania.
Krawędzie natomiast w wibratorze jako masa w skrawkach papieru ściernego. Niestety ucierpi trochę powierzchnia po tej pile.

Wróć do „jakie maszyny?”