Znaleziono 4 wyniki
Wróć do „Wytaczarka współrzędnościowa, geometria”
- 19 gru 2025, 08:22
- Forum: Frezowanie / Frezarki Konwencjonalne
- Temat: Wytaczarka współrzędnościowa, geometria
- Odpowiedzi: 7
- Odsłony: 625
Re: Wytaczarka współrzędnościowa, geometria
Luz na wrzecionie sięga 5 setek jak mocno szarpię za nie. Wymieniłem łożyska ale coś jest nie tak chyba bo nakrętka do kasowania luzu łożyska stożkowego nie wkręca się tak głęboko jak przy oryginalnym łożysku. Choć z drugiej strony pinola się mocno grzeje wiec chyba łożysko jest dobrze dociągnięte. A luz jest.
- 18 gru 2025, 15:51
- Forum: Frezowanie / Frezarki Konwencjonalne
- Temat: Wytaczarka współrzędnościowa, geometria
- Odpowiedzi: 7
- Odsłony: 625
Re: Wytaczarka współrzędnościowa, geometria
No tak, o tym nie pomyślałem. Dzięki za przypomnienie. Materiał na nakrętkę już mam wiec muszę ją tylko wykonać.
Najbardziej jednak interesuje mnie odpowiedz na pozostałe pytania.
Najbardziej jednak interesuje mnie odpowiedz na pozostałe pytania.
- 18 gru 2025, 15:30
- Forum: Frezowanie / Frezarki Konwencjonalne
- Temat: Wytaczarka współrzędnościowa, geometria
- Odpowiedzi: 7
- Odsłony: 625
Re: Wytaczarka współrzędnościowa, geometria
Chwilę po wstawieniu posta zauważyłem że maszyna z ilustracji ma taką regulację ale mój egzemplarz niestety nie. Chce zrobić to właśnie w ten sposób. To bardzo dziwne że tak wyjechała ona z fabryki. U mnie są tylko 2 dźwignie zaciskowe i to z drugiej strony.
O śrubie kulowej pomyślałem bo stół waży ze 200kg wiec stawia dość duży opór. Chińskie śruby są tańsze niż nakrętka trapezowa z brązu.
Dodane 3 minuty 51 sekundy:
Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda w innych maszynach. Luz jakiś musi być a po zablokowaniu stół powinien za każdym razem być prostopadły do osi wrzeciona. No chyba że się mylę i w każdej maszynie tego typu stół żyje własnym życiem i trzeba to korygować?
O śrubie kulowej pomyślałem bo stół waży ze 200kg wiec stawia dość duży opór. Chińskie śruby są tańsze niż nakrętka trapezowa z brązu.
Dodane 3 minuty 51 sekundy:
Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda w innych maszynach. Luz jakiś musi być a po zablokowaniu stół powinien za każdym razem być prostopadły do osi wrzeciona. No chyba że się mylę i w każdej maszynie tego typu stół żyje własnym życiem i trzeba to korygować?
- 18 gru 2025, 12:58
- Forum: Frezowanie / Frezarki Konwencjonalne
- Temat: Wytaczarka współrzędnościowa, geometria
- Odpowiedzi: 7
- Odsłony: 625
Wytaczarka współrzędnościowa, geometria
Witam, posiadam wytaczarkę współrzędnościową belgijskiej firmy MATHEYS FPN-28 z którą mam problem. Jestem hobbistą i to moja pierwsza maszyna frezująca, do tej pory miałem jednak 5 małych tokarek. O ile temat toczenia już trochę poznałem to frezowanie i frezarki to coś nowego i nie bardzo rozumiem pewne sprawy.
Maszyna ma jakieś 70 lat, kupiłem ją od emeryta który odkupił ją 30 lat temu z państwowej firmy gdzie sporadycznie służyła do naprawy drobnych rzeczy. On sam używał jej rzadko jako wiertarki, nie miał do niej nic prócz uchwytu wiertarskiego i kilku wierteł. Maszyna niezużyta ale zaniedbana. Rozebrałem na cześci pierwsze, wyczyściłem, nasmarowałem. Poniżej ilustracja przedstawiająca maszynę. Mój egzemplarz ma opcjonalny posów automatyczny w osi z i silnik z wariatorem.
Problemów i pytań mam kilka na początek.
Pierwszy to geometria stołu, nie jest on prostopadły do osi wrzeciona. Stół podnosi się za pomocą śruby trapezowej i blokuje na jaskółczym ogonie dwoma śrubami. To nie wystarcza, luz na jaskółczym ogonie jest zbyt duży i nie ma żadnego mechanizmu jego kasowania. Po zaciśnięciu śrub coś się poprawia ale brakuje jeszcze kilku setek. Czy to normalne?
Rozumiem że do frezowania stół trzeba zablokować i nie można go ruszać. Ruch w osi z tylko na pinoli. Jeżeli się mylę to mnie poprawcie.
Na chłopski rozum widzę to tak że trzeba zrobić mechanizm kasowania luzu a resztę geometrii ustawić na kolumnie.
Nakrętka śruby trapezowej jest mocno zniszczona wiec planuje zrobić nową no chyba że lepiej wymienić ją na kulową? Tylko na jaką? Oryginalna to Tr35, wystarczy kulowa np 2005?
Druga sprawa to ruch na pinoli. Żeby umożliwić ruch w osi z trzeba zluzować blokadę pinoli ale wtedy robi się duży luz i bicie wrzeciona. Czy to nie jest problem przy rozwiercaniu otworów?
Maszyna ma jakieś 70 lat, kupiłem ją od emeryta który odkupił ją 30 lat temu z państwowej firmy gdzie sporadycznie służyła do naprawy drobnych rzeczy. On sam używał jej rzadko jako wiertarki, nie miał do niej nic prócz uchwytu wiertarskiego i kilku wierteł. Maszyna niezużyta ale zaniedbana. Rozebrałem na cześci pierwsze, wyczyściłem, nasmarowałem. Poniżej ilustracja przedstawiająca maszynę. Mój egzemplarz ma opcjonalny posów automatyczny w osi z i silnik z wariatorem.
Problemów i pytań mam kilka na początek.
Pierwszy to geometria stołu, nie jest on prostopadły do osi wrzeciona. Stół podnosi się za pomocą śruby trapezowej i blokuje na jaskółczym ogonie dwoma śrubami. To nie wystarcza, luz na jaskółczym ogonie jest zbyt duży i nie ma żadnego mechanizmu jego kasowania. Po zaciśnięciu śrub coś się poprawia ale brakuje jeszcze kilku setek. Czy to normalne?
Rozumiem że do frezowania stół trzeba zablokować i nie można go ruszać. Ruch w osi z tylko na pinoli. Jeżeli się mylę to mnie poprawcie.
Na chłopski rozum widzę to tak że trzeba zrobić mechanizm kasowania luzu a resztę geometrii ustawić na kolumnie.
Nakrętka śruby trapezowej jest mocno zniszczona wiec planuje zrobić nową no chyba że lepiej wymienić ją na kulową? Tylko na jaką? Oryginalna to Tr35, wystarczy kulowa np 2005?
Druga sprawa to ruch na pinoli. Żeby umożliwić ruch w osi z trzeba zluzować blokadę pinoli ale wtedy robi się duży luz i bicie wrzeciona. Czy to nie jest problem przy rozwiercaniu otworów?




