Znaleziono 2 wyniki

autor: jasiu...
22 kwie 2026, 18:48
Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
Temat: Bicie uchwytu tokarskiego
Odpowiedzi: 16
Odsłony: 797

Re: Bicie uchwytu tokarskiego

Panowie, wytłumaczcie mi, czy ja całe życie, kilkadziesiąt lat, źle robiłem na tokarce?

Zawsze zakładałem jedną stronę przygotówki w twardych szczękach, nie przejmując się za bardzo biciem. I tak to miejsce, w którym trzymały twarde szczęki było później stoczone, choćby dlatego, że zawsze były tam odgnioty od miejsc, w którym szczęki wciskały się w materiał przygotówki.

Nigdy twardych szczęk nie szlifowałem, ani nie toczyłem, bo kilkusetkowe bicie nie miało żadnego znaczenia przy tej obróbce. A jak biło za dużo, to znaczy, że przypadkowo pomyliłem szczęki i ta z jedynką znalazła się tam, gdzie powinna być np. trzecia.

A po obrobieniu jednej strony zawsze przemocowałem w szczęki miękkie, podtoczone, gdzie bicia, właśnie przez podtoczenie nie było. A że szczęki miękkie, to też nie było odgnieceń na wcześniej obrobionej powierzchni.

Oczywiście każda tokarka ma komplet szczęk miękkich do różnych średnic. Takie komplety szczęk bardzo łatwo samemu na frezarce sobie zrobić.

A wy faktycznie szlifujecie twarde szczęki?
autor: jasiu...
21 kwie 2026, 16:49
Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
Temat: Bicie uchwytu tokarskiego
Odpowiedzi: 16
Odsłony: 797

Re: Bicie uchwytu tokarskiego

Bicie 3 setki na wrzecionie, to kosmos. Wybacz, ale weźmy pierwszą z brzegu starą tokarkę i jej kartę pomiaru. Może być ta: https://images.swh-gmbh.de/OStERmZjSlpU ... %A4rzt.pdf

Masz punkt 3 i 4, który pokazuje ci ile na wrzecionie tokarki może być (może, a nie powinno!) bicia wzdłużnego i promieniowego. Całość oparta o normę DIN 8605. To ile tego bicia może być maksymalnie?

Jeśli tak bije ci wrzeciono, to znaczy, że masz tam luz, że twoje łożyskowanie po prostu nie istnieje. te trzy setki na wrzecionie przekładają się na dychy gdzieś na uchwycie. To jak z wskazówką w zegarku, na osi masz minimalne przesunięcie, a na końcu wskazówki widzisz jak wskazówka się przemieszcza. Ale nie martw się. Sytuację, że masz krzywe wrzeciono (o ile nie zdejmowałeś maszyny zahaczając linę za wrzeciono) raczej możesz wykluczyć. Za to każde wrzeciono ma regulację luzu, a ten luz jest powiązany z biciem. Poszukaj jakiegoś dziadka emeryta remontowca, niech rzuci na to okiem i wyreguluje.

Acha, tarcza zabierakowa, to takie coś, co pozwala ci wyeliminować prawie całkowicie niedokładności wrzeciona. Tam bicia nie ma prawa być.

A co do uchwytu, to bicie będzie zależało np. od zaciągnięcia szczęk. Czemu? A bo taka konstrukcja. I jest to normalne. Jak ci zależy na dokładnym ustaleniu, to korzystasz z przetoczonych szczęk, albo (najlepiej) z tulei rozprężnych (np. takich ER).

Moja rada, przejrzyj jakiś podręcznik ze szkoły zawodowej dla tokarzy. Taki sprzed 50 lat. Pewnie dużo rzeczy się dowiesz.

Wróć do „Bicie uchwytu tokarskiego”