Pewnie, że to dawno było, bo mysza jeszcze na kablu, ale dość wygodnie się nią pracowało. A mimo to bark trzeba było przestarzałym lekiem ostrzykać. Pozdrawiam.
Znaleziono 8 wyników
- 26 sie 2025, 16:32
- Forum: Na luzie
- Temat: Myszka pionowa.
- Odpowiedzi: 61
- Odsłony: 3120
Re: Myszka pionowa.
Ja, jak miałem więcej pracy z myszą, używałem takiej:

Pewnie, że to dawno było, bo mysza jeszcze na kablu, ale dość wygodnie się nią pracowało. A mimo to bark trzeba było przestarzałym lekiem ostrzykać. Pozdrawiam.
Pewnie, że to dawno było, bo mysza jeszcze na kablu, ale dość wygodnie się nią pracowało. A mimo to bark trzeba było przestarzałym lekiem ostrzykać. Pozdrawiam.
- 25 sie 2025, 16:39
- Forum: Na luzie
- Temat: Myszka pionowa.
- Odpowiedzi: 61
- Odsłony: 3120
Re: Myszka pionowa.
Przekazałem fragment swojego życiorysu tylko dlatego, żeby pokazać opcję, która mi pomogła. A poza tym, nie moja wina, że lubię i na starość o czymś poczytać, czegoś się jeszcze dowiedzieć. Wiem, że takie prymitywy, jak ty, tego nie zrozumieją.
Czemu nie dodasz mnie, jak twoi przyjaciele, do ignorowanych?
- 24 sie 2025, 14:49
- Forum: Na luzie
- Temat: Myszka pionowa.
- Odpowiedzi: 61
- Odsłony: 3120
Re: Myszka pionowa.
Być może jest to przestarzała metoda, tym bardziej, że tekst, jaki podlinkowałem jest z 2011 roku. Tyle tylko, że po badaniu MRT lekarz taką opcję wybrał. Do tego ćwiczenia (podobne do tych, jak na filmie) z rehabilitantem i ból sobie stopniowo poszedł. Tu akurat nie staram się być mądrzejszy do radia, ale opowiadam ci własny życiorys. Acha, 10 ampułek kosztowało ciut ponad 30 ojro (kasa nie refunduje), więc terapia nie jest specjalnie droga.
I nie wiem też, czy bark to inne schorzenie, bo nie jestem medykiem, czy po prostu inny ortopeda, który pewnych technik nie stosuje.
I nie wiem też, czy bark to inne schorzenie, bo nie jestem medykiem, czy po prostu inny ortopeda, który pewnych technik nie stosuje.
- 24 sie 2025, 11:04
- Forum: Na luzie
- Temat: Myszka pionowa.
- Odpowiedzi: 61
- Odsłony: 3120
Re: Myszka pionowa.
To nie jest znieczulenie. Gdybyś poświęcił choćby moment na zapoznanie się z wynikami badań, jakie podlinkowałem, to byś zauważył, że tytuł brzmi: Traumeel – nowa alternatywa dla niesteroidowych leków przeciwzapalnych w leczeniu ostrych urazów układu mięśniowo-szkieletowego
To jest lek. To może jeszcze jeden fragment, skoro ci się nie chce samemu wejść i poczytać: aktualne informacje wskazują, że Traumeel można uważać za środek przeciwzapalny, który jest co najmniej tak samo skuteczny, a wydaje się być lepiej tolerowany niż NLPZ.
Czemu akurat o tym specyfiku piszę - a bo jeśli w moim przypadku pomógł, to może i komuś innemu pomoże w podobnej sytuacji. Ot dzielenie się doświadczeniem. Sam jestem bardzo ostrożny w stosowaniu np. leków steroidowych. Kortyzol czy inne sterydy pomagają, ale działania uboczne mają ogromne. Ten lek jest bezpieczny, bezpieczniejszy nawet niż leki przeciwzapalne niesteroidowe (ibuprofen, kwas acetylosalicylowy, naproksen czy diklofenak) i nie uszkadza nerek, wątroby czy układu sercowo-naczyniowego. Może być stosowany u sportowców.
Jeśli nie wierzysz w leki, jakie stosowane są w niemieckich klinikach - twoja sprawa. U mnie to nie kwestia wiary, ale skutek efektu zastosowania takiego leku.
A co do zastrzyku, to podajesz w ten sposób skoncentrowany lek w miejsce, w którym lek ma zadziałać. Oczywiście, że może to zrobić naprawdę doświadczony lekarz, a ja takiego mam. Ryzyko choćby uszkodzenia nerwów przez patałacha przecież jest. Zobacz, taka maść zupełnie niepotrzebnie musi przeciskać się przez skórę. A tu możesz dać dużo mniejszą dawkę, a że podajesz w miejsce zapalenia, efekt jest dużo lepszy.
Ja nie sugeruję, że to musi pomóc, ale jeśli kamar cierpi, to mógłby chociaż pogadać z swoim ortopedą, co taki lekarz sądzi o ostrzykaniu stawu Traumeelem. Acha, pierwszy, czy trzeci zastrzyk nie usunie problemu, trzeba wziąć (piszę z doświadczenia) serię.
To jest lek. To może jeszcze jeden fragment, skoro ci się nie chce samemu wejść i poczytać: aktualne informacje wskazują, że Traumeel można uważać za środek przeciwzapalny, który jest co najmniej tak samo skuteczny, a wydaje się być lepiej tolerowany niż NLPZ.
Czemu akurat o tym specyfiku piszę - a bo jeśli w moim przypadku pomógł, to może i komuś innemu pomoże w podobnej sytuacji. Ot dzielenie się doświadczeniem. Sam jestem bardzo ostrożny w stosowaniu np. leków steroidowych. Kortyzol czy inne sterydy pomagają, ale działania uboczne mają ogromne. Ten lek jest bezpieczny, bezpieczniejszy nawet niż leki przeciwzapalne niesteroidowe (ibuprofen, kwas acetylosalicylowy, naproksen czy diklofenak) i nie uszkadza nerek, wątroby czy układu sercowo-naczyniowego. Może być stosowany u sportowców.
Jeśli nie wierzysz w leki, jakie stosowane są w niemieckich klinikach - twoja sprawa. U mnie to nie kwestia wiary, ale skutek efektu zastosowania takiego leku.
A co do zastrzyku, to podajesz w ten sposób skoncentrowany lek w miejsce, w którym lek ma zadziałać. Oczywiście, że może to zrobić naprawdę doświadczony lekarz, a ja takiego mam. Ryzyko choćby uszkodzenia nerwów przez patałacha przecież jest. Zobacz, taka maść zupełnie niepotrzebnie musi przeciskać się przez skórę. A tu możesz dać dużo mniejszą dawkę, a że podajesz w miejsce zapalenia, efekt jest dużo lepszy.
Ja nie sugeruję, że to musi pomóc, ale jeśli kamar cierpi, to mógłby chociaż pogadać z swoim ortopedą, co taki lekarz sądzi o ostrzykaniu stawu Traumeelem. Acha, pierwszy, czy trzeci zastrzyk nie usunie problemu, trzeba wziąć (piszę z doświadczenia) serię.
- 23 sie 2025, 13:26
- Forum: Na luzie
- Temat: Myszka pionowa.
- Odpowiedzi: 61
- Odsłony: 3120
Re: Myszka pionowa.
No nie. To jest stosowane u sportowców. W największym skrócie, to ani nie jest blokadą, ani nie zawiera sterydów. Że to działa, to mówię z osobistego doświadczenia. Gdybyś chciał na ten temat wyników badań klinicznych, to (po angielsku, ale przecież gógle tłumaczą) daję linka: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3085232/
Jeszcze raz podkreślam, ostrzykiwanie zastrzykami stawu, bo maść to nie wiem, czy działa.
A ćwiczenie, to zwyczajne rozciągnięcie stawu i rozluźnienie. I też pomaga.
Mój by tak nie powiedział. Może dlatego, że ma specjalizację z medycyny sportowej, a więc również z ortopedii i stara się być na bieżąco z nowymi metodami. Do zera ból nie zejdzie, ale w moim przypadku zastrzyki z Traumeel dały naprawdę dużą różnicę.
Może twój lekarz nie potrafi wybadać, w którym miejscu stan zapalny się umiejscowił i gdzie wstrzyknąć i ile?
- 22 sie 2025, 16:10
- Forum: Na luzie
- Temat: Myszka pionowa.
- Odpowiedzi: 61
- Odsłony: 3120
Re: Myszka pionowa.
Na stan zapalny to pomogą zastrzyki w bark z Traumeel - przynajmniej mój lekarz (ma specjalizację z medycyny sportowej) takie daje i koło ósmej ampułki jest wyraźna ulga. Acha maść Traumeel możesz sobie darować, to trzeba wstrzyknąć.
A rozluźnienie właśnie pomoże, no chyba, że ty masz inny stan zapalny w barku, w co nie bardzo chce mi się wierzyć.
A rozluźnienie właśnie pomoże, no chyba, że ty masz inny stan zapalny w barku, w co nie bardzo chce mi się wierzyć.
- 22 sie 2025, 15:31
- Forum: Na luzie
- Temat: Myszka pionowa.
- Odpowiedzi: 61
- Odsłony: 3120
Re: Myszka pionowa.
Na bark polecam takie coś, to naprawdę pomaga, jak się nauczysz rozluźniać:
https://youtu.be/AucwoeJD4XQ?si=Ul_ZlJXfnLpTt_cm&t=127
https://youtu.be/AucwoeJD4XQ?si=Ul_ZlJXfnLpTt_cm&t=127
- 20 sie 2025, 18:22
- Forum: Na luzie
- Temat: Myszka pionowa.
- Odpowiedzi: 61
- Odsłony: 3120
Re: Myszka pionowa.
Mam, kiedyś używałem, teraz trochę leży zapomniana, bo to jeszcze z tych na kablu. Rzeczywiście, przy ciągłej pracy, jak już człowiek przywyknie, chyba jest wygodniejsza, choć za mało miałem myszkowania, żeby to ocenić. Nie jest droga, można spróbować.




