Kolega tutaj pisał, że to jego pierwsza praca. Zazwyczaj model jest taki, że przyjmuje się kogoś do przyuczenia za 2000 zł, potem po pół roku się daje 2500-3000 a potem dowala jeszcze obowiązków i nadgodzin. Jak ktoś jest świeży to trochę mu mija zanim się zorientuje, że coś tu nie gra. Jedyna optymalizacja kosztów polega na szukaniu jak najmniej szanujących się pracowników, najlepiej jeszcze z kredytem. Zazwyczaj jest to połączone z g..nianym zarządzaniem, gdzie pracując ma się wrażenie, że godziny idą na marne, bo robi się to samo po kilka razy (wyżej nie umieją się dogadać co do szczegółów), albo mnóstwo tematów jest rozkopane a nic nie jest gotowe. Z tego nie da się zarobić dużo. Do tego oczywiście multum nadgodzin na jakieś bzdurne rzeczy, które mają być na jutro rano, a za 2 dni okazuje się, że nikomu ta robota nie była do niczego potrzebna. W momencie jak się zaczynasz cenić i chcieć coś więcej od razu nikt nie chce z Tobą rozmawiać i nawet nie są zainteresowani negocjacjami, bo już wiadomo, że za jakiś czas znowu przyjdziesz po więcej. Przerabiałem ten temat dwa razy, raz jako pracownik warsztatu przy fabryce spożywczej (obsługa tokarki, frezarki, spawanie, projektowanie CAD i przeróbki maszyn), drugi raz jako konstruktor w biurze projektowym. Za każdym razem przychodząc z nastawieniem, że jestem nowy, uczę się więc nie mam podstaw, żeby stawiać żądania. Ale jak zacznę już robić coś na czym firma zarabia, to będą chciał więcej. Problem zawsze był ten sam - chciałem 3500 do ręki po pół roku, gdzie akurat było to tyle czasu, że można być spokojnie pracownikiem, który zarabia dla firmy. Za pierwszym razem usłyszałem, że mogę kogoś obrazić taką kwotą, za drugim miało być ale dopiero po jakimś tam etapie projektu (gdzie projektem było tworzenie modeli samochodowych body kitów na podstawie szkiców, więc to nie jest rysowanie płaskowników czy robienie rysunków na laser). Oczywiście się potem odzywali, czasem nawet po roku. Miałem tez fajną ofertę jako programista CAM z 3 do ręki na początek + pakiet szkoleń, a po pół roku przewidziana podwyżka. Z tego co widziałem w tej chwili nie szukają żądnych pracowników.
Poszukiwania skierowałbym w kierunku znalezienia dobrej firmy, a niekoniecznie stanowiska. W tych dobrych wolne miejsca są rzadko, bo warunki dobre więc i rotacja mała. A od takich, które mają na swojej stronie na stałe dział Praca/kariera z listą stanowisk to z daleka...