Napisałam na pw, mam nadzieję, że doszło
Znaleziono 3 wyniki
Re: Marketing
Bo nie zauważyłam jak pisałeś i chyba nawet omyłkowo wysłałam odpowiedź w wiadomości prywatnej do Ciebie...
Dobraliśmy wszystko super, wpakowaliśmy się biednego facetowi z ponad 20-ma paczkami na pokoik
Warunki naprawdę okropne, ale przywitał nas kawą i ciastem w ten ziąb, siedzieliśmy chyba 2 godziny. Byłam z moim partnerem i z moim bratem, którzy pomagali wnieść mi wszystkie paczki. Rozsiedliśmy się gdzie było miejsce i naprawdę miło spędziliśmy czas
Re: Marketing
Mój partner życiowy jest stolarzem i za***prza od wczesnego rana, czasem do 22-23 wieczorem. Jak ktoś jest dobry, sumienny, wiesz, że nie pije w robocie i do tego nie rozkradnie kontaktów ze ściany to ma powodzenie
Na chwilę obecną też się ukrywają ze współpracownikami, nawet przed znajomymi. Poczta pantoflowa to skarb, jeżeli jesteś dobry.
Do mnie też dzwoni sporo nowych klientów z polecenia, bo słyszeli, że mamy dobre materiały a nie kosimy jak za złoto.
Kwestia podejścia- albo sprzedajesz raz i drogo, przez co klient wyskoczy z butów i nie wróci (odradzi również innym), albo czerpiesz mniejszymi łyżkami i masz stałych klientów, którzy naganiają kolejnych.
Na chwilę obecną też się ukrywają ze współpracownikami, nawet przed znajomymi. Poczta pantoflowa to skarb, jeżeli jesteś dobry.
Do mnie też dzwoni sporo nowych klientów z polecenia, bo słyszeli, że mamy dobre materiały a nie kosimy jak za złoto.
Kwestia podejścia- albo sprzedajesz raz i drogo, przez co klient wyskoczy z butów i nie wróci (odradzi również innym), albo czerpiesz mniejszymi łyżkami i masz stałych klientów, którzy naganiają kolejnych.




