Głosy w mojej głowie twierdzą, że zapomniałeś o kurzej ślepocie oraz zezie rozbieżnymYarec pisze:bo ty masz: zmienną geometrię lewego oka i akomodację prawego
Znaleziono 11 wyników
Wróć do „Poszukiwania małej frezarki stołowej”
- 05 lut 2018, 22:43
- Forum: Frezarka - konstrukcja metalowa
- Temat: Poszukiwania małej frezarki stołowej
- Odpowiedzi: 80
- Odsłony: 6879
Re: Poszukiwania małej frezarki stołowej
- 05 lut 2018, 22:15
- Forum: Frezarka - konstrukcja metalowa
- Temat: Poszukiwania małej frezarki stołowej
- Odpowiedzi: 80
- Odsłony: 6879
Re: Poszukiwania małej frezarki stołowej
To właśnie zobrazowałem w poście #72 ale słownie potwierdzaszMaciek86 pisze:Większy nie może być ponieważ nawiercany jest otwornicą. Może być tylko minimalnie mniejszy.
- 05 lut 2018, 16:26
- Forum: Frezarka - konstrukcja metalowa
- Temat: Poszukiwania małej frezarki stołowej
- Odpowiedzi: 80
- Odsłony: 6879
Re: Poszukiwania małej frezarki stołowej
W teorii o ile np. prowadnica dla guzika fi21 będzie miała circa 22mm i docisk z góry - wszystko będzie dobrze pod warunkiem, że guzik nie przekroczy wymiaru w górę... fi21.5 przejdzie ale większy może się blokować... chyba, że pominąć prowadnicę rurkową i ładować stół ręcznie wtedy może być guzik deko większy - kleszcze i tak go złapią 
- 05 lut 2018, 14:10
- Forum: Frezarka - konstrukcja metalowa
- Temat: Poszukiwania małej frezarki stołowej
- Odpowiedzi: 80
- Odsłony: 6879
Re: Poszukiwania małej frezarki stołowej
Jeśli dobrze rozumiem to w skrajnych przypadkach wygląda to tak (zakładając, że używamy cały czas tej samej otwornicy tylko czasem ręka drgnie albo zbraknie materiału)...

15 sekund na guzik to mocna przesada
Przy swobodnej pracy maszyny bez poganiania 5-6sek na guzik to maks
Jak by ją pogonić porządnie to "polski chińczyk" nie wyrobi żeby guziki wkładać do podajnika 

15 sekund na guzik to mocna przesada
- 04 lut 2018, 22:39
- Forum: Frezarka - konstrukcja metalowa
- Temat: Poszukiwania małej frezarki stołowej
- Odpowiedzi: 80
- Odsłony: 6879
Re: Poszukiwania małej frezarki stołowej
O tym samym myślałemgold pisze:Podajnik obrotowy z otworami na guziki.Magazynkiem była pionowa rurka.
- 04 lut 2018, 21:23
- Forum: Frezarka - konstrukcja metalowa
- Temat: Poszukiwania małej frezarki stołowej
- Odpowiedzi: 80
- Odsłony: 6879
Re: Poszukiwania małej frezarki stołowej
Jeść nie... To domena francuzów... Ale taka robożaba to co innego 
- 04 lut 2018, 20:30
- Forum: Frezarka - konstrukcja metalowa
- Temat: Poszukiwania małej frezarki stołowej
- Odpowiedzi: 80
- Odsłony: 6879
Re: Poszukiwania małej frezarki stołowej
Nie twierdzę, że takie wrzecionko jest niewykonalne ale zdecydowanie taniej będzie zrobić to w kilku operacjach zwykłym dremelem na prowadnicy 
- 04 lut 2018, 19:22
- Forum: Frezarka - konstrukcja metalowa
- Temat: Poszukiwania małej frezarki stołowej
- Odpowiedzi: 80
- Odsłony: 6879
Re: Poszukiwania małej frezarki stołowej
Nie wiem czy da radę tak ciasne wrzecionko zbudować... Strasznie blisko siebie otwory...
W swojej wyimaginowanej maszynce postawiłem na wiercenie w 3 operacjach - każda dziura z osobna dlatego ważne stałe mocowanie. Dodatkowo słabo oceniłem czasy bo zsumowałem mniej więcej czas wszystkich operacji. Zakładając, że operacje idą równolegle - 1 guzik zajmie tyle ile najdłuższa pojedyncza operacja + obrót stołu o 1 pozycję
Myślę z 5-6 sekund tak na początek i ewentualnie przyspieszać 
W swojej wyimaginowanej maszynce postawiłem na wiercenie w 3 operacjach - każda dziura z osobna dlatego ważne stałe mocowanie. Dodatkowo słabo oceniłem czasy bo zsumowałem mniej więcej czas wszystkich operacji. Zakładając, że operacje idą równolegle - 1 guzik zajmie tyle ile najdłuższa pojedyncza operacja + obrót stołu o 1 pozycję
- 04 lut 2018, 18:46
- Forum: Frezarka - konstrukcja metalowa
- Temat: Poszukiwania małej frezarki stołowej
- Odpowiedzi: 80
- Odsłony: 6879
Re: Poszukiwania małej frezarki stołowej
Tak kamar zgadzam się - będzie to działało zakładając, że wrzucamy identyczne guziki...
Przy guzikach, których kształt jest nieregularny zdecydowanie wybrał bym funkcję obu cykli wiercenia w jednym zamocowaniu żeby uniknąć sytuacji gdzie pozycja dużego otworu będzie przesunięta względem małych
A powstanie takie przesunięcie za każdym razem gdy guzik pomiędzy cyklami się obróci / ustawi w innej pozycji, a nie będzie symetrycznym kółkiem...
Aczkolwiek twój pomysł można też lekko przerobić. Tzn - jeden suwak łapiący guzik, siłownik nr 1 zaciska guzik, cykl wiercenia 1, siłownik nr 2 przesuwa całą listwę pod drugie wrzeciono, cykl wiercenia nr 2, siłownik nr 1 wyrzuca guzik i jednocześnie siłownik nr 2 wraca listwę do pozycji pierwszego wiercenia
I tak w koło Macieju 
Ale wtedy tak jak pisałem cykl guzika to będzie 2 wiercenia + czas na wymianę + czas przesuwu listwy w tę i spowrotem
Przy guzikach, których kształt jest nieregularny zdecydowanie wybrał bym funkcję obu cykli wiercenia w jednym zamocowaniu żeby uniknąć sytuacji gdzie pozycja dużego otworu będzie przesunięta względem małych
Aczkolwiek twój pomysł można też lekko przerobić. Tzn - jeden suwak łapiący guzik, siłownik nr 1 zaciska guzik, cykl wiercenia 1, siłownik nr 2 przesuwa całą listwę pod drugie wrzeciono, cykl wiercenia nr 2, siłownik nr 1 wyrzuca guzik i jednocześnie siłownik nr 2 wraca listwę do pozycji pierwszego wiercenia
Ale wtedy tak jak pisałem cykl guzika to będzie 2 wiercenia + czas na wymianę + czas przesuwu listwy w tę i spowrotem
- 04 lut 2018, 14:12
- Forum: Frezarka - konstrukcja metalowa
- Temat: Poszukiwania małej frezarki stołowej
- Odpowiedzi: 80
- Odsłony: 6879
Re: Poszukiwania małej frezarki stołowej
Kamar nie mówię, że to nie będzie działać ale będzie słabym punktem przy nie identycznych krążkach...
Swoją drogą mam pomysł taki trochę jak połączenie twojej myśli i stolika obrotowego z filmu gdzieś tam wcześniej... Prowadnica grawitacyjna pionowa z której siłownik na dole wpycha po jednej sztuce w stół obrotowy i dalej jak na filmie z tym, że zarówno materiał jak i gotowy guzik jest ładowany i wypychany od boku stołu...
No ale nawet gdyby coś takiego popełnić to będzie to maszynka tylko i wyłącznie do zautomatyzowanego wiercenia trzech dziurek w guzikach o danym rozmiarze... Nie zrobi nic innego, a ewentualnie w przypadku zmiany rozmiaru guzika - trzeba będzie wymienić mocowania w stole i prowadnicę pionową pod dany guzik... Ewentualnie prowadnicy pionowej może nie być ale wtedy "polski chińczyk" musi ładować guziczki po jednym tak jak na filmiku...
Tak z ciekawości zapytam: jaka jest grubość guziczka plus jego tolerancja oraz jaki jest wymiar zewnętrzny (średnica w przypadku koła i dłuższa oś w przypadku elipsy)... Oraz jaką prędkość wytwarzania chcemy tu osiągnąć, bo taka maszynka demonem prędkości raczej nie będzie... Chyba, że dziury nie będą wiercone tylko przepalano/przepychane wiertłem ale wtedy smród może zabić
Strzelając czysto teoretycznie myślę, że wyjściowo można ze 2-3 guziki na minutę ustawić i potem zwiększać, aż do poziomu w którym zacznie dymić/śmierdzieć lub się zacinać
Swoją drogą mam pomysł taki trochę jak połączenie twojej myśli i stolika obrotowego z filmu gdzieś tam wcześniej... Prowadnica grawitacyjna pionowa z której siłownik na dole wpycha po jednej sztuce w stół obrotowy i dalej jak na filmie z tym, że zarówno materiał jak i gotowy guzik jest ładowany i wypychany od boku stołu...
No ale nawet gdyby coś takiego popełnić to będzie to maszynka tylko i wyłącznie do zautomatyzowanego wiercenia trzech dziurek w guzikach o danym rozmiarze... Nie zrobi nic innego, a ewentualnie w przypadku zmiany rozmiaru guzika - trzeba będzie wymienić mocowania w stole i prowadnicę pionową pod dany guzik... Ewentualnie prowadnicy pionowej może nie być ale wtedy "polski chińczyk" musi ładować guziczki po jednym tak jak na filmiku...
Tak z ciekawości zapytam: jaka jest grubość guziczka plus jego tolerancja oraz jaki jest wymiar zewnętrzny (średnica w przypadku koła i dłuższa oś w przypadku elipsy)... Oraz jaką prędkość wytwarzania chcemy tu osiągnąć, bo taka maszynka demonem prędkości raczej nie będzie... Chyba, że dziury nie będą wiercone tylko przepalano/przepychane wiertłem ale wtedy smród może zabić
Strzelając czysto teoretycznie myślę, że wyjściowo można ze 2-3 guziki na minutę ustawić i potem zwiększać, aż do poziomu w którym zacznie dymić/śmierdzieć lub się zacinać




