Czy dasz 0,75 kW czy 1,1 kW, to jeden pies. Różnicy prawie nie poczujesz. Silnikiem oryginalnym się nie sugeruj, to chłam. Za silny silnik przy dużym przełożeniu może powodować szkody np. w trakcie kolizji.Mat3ys pisze:bo już sam nie wiem
Ja mam 0,75 kW + falownik i jestem zadowolony. Jak nie daje rady, to znaczy, że przesadziłem i już. Moc silnika musi być dopasowana do wielkości maszyny, przy za dużych parametrach obróbki przeciąża się nie tylko silnik, ale np. łożyska wrzeciona i tak naprawdę, całą maszynę. Jak dam plamę i "wjadę" nożem, to wolę, żeby maszyna stanęła niż żeby fragmenty noża i detalu zaczęły krążyć dookoła mojej głowy. We frezarce mam silnik 4kW (taki miałem po ręką) i idzie jak burza, niestety potrafi ukręcić spory frez zamiast dać znać, że za dużo wymagam. Dlatego też w wiertarkach stosuje się pozornie słabe silniki i odpowiednio słabo napina paski, jak wiertło utknie, po przynajmniej nie wyrwie imadła z korzeniami.




