Widać, żeś młokos, starsi pamiętają nie takie "wynalazki"gelorad pisze:robicie sobie ze mnie jaja z tymi łojami
Znaleziono 4 wyniki
Wróć do „Nieudane gwinty, co robię źle?”
- 19 mar 2010, 18:37
- Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
- Temat: Nieudane gwinty, co robię źle?
- Odpowiedzi: 65
- Odsłony: 32697
- 19 mar 2010, 08:39
- Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
- Temat: Nieudane gwinty, co robię źle?
- Odpowiedzi: 65
- Odsłony: 32697
Oczywiście :BYDGOST pisze:można go gdzieś jeszcze kupić?
http://allegro.pl/item960896353_loj_tra ... wania.html
Zwracam jednak uwagę, że wszystkie tłuszcze organiczne rozkładają się, a wynikiem rozkładu jest m.in. kwas. Należy więc starannie usunąć resztki.
- 17 mar 2010, 18:33
- Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
- Temat: Nieudane gwinty, co robię źle?
- Odpowiedzi: 65
- Odsłony: 32697
- 15 mar 2010, 18:59
- Forum: Toczenie / Tokarki Konwencjonalne
- Temat: Nieudane gwinty, co robię źle?
- Odpowiedzi: 65
- Odsłony: 32697
Jeżeli chodzi o gwintowanie na tokarce stołowej gwintownikami/narzynkami to wykorzystuję tylko współosiowość zapewnioną przez uchwyt w koniku lub lufkę. Wrzecionem obracam ręcznie, stosując łamanie wióra poprzez cofanie, analogicznie jak przy gwintowaniu ręcznym. Smaruję olejem maszynowym. Wyjątek stanowią krótkie gwinty w "łatwych" materiałach, wtedy włączam wolne obroty ( mam falownik) i jadę. Gwintuję nożem tak, jak radzili już koledzy ( płytkie przejścia, bez szaleństw).




