Wydaj te 300 (czy 400) złotych- nie będziesz żałował. Całe lata męczyłem się z "wiertarką udarową", kobinowałem ze skracaniem dybli bo "trafiłem na kamień" albo z tym cwanymi haczykami do obrazków z hartowanymi szpilkami itd. Stacjonarnego kompa przypinałem do netu przez wifi bo jak pomyślałem że muszę się przebić przez 20cm ściany żeby kabel poprowadzić robiło mi się słabo... W końcu nie wytrzymałem (ping był naprawdę nie do zniesienia...) kupiłem młotowiertarkę i po mniej więcej minucie miałem otwór przez ścianę - trochę większy niż zamierzałem bo "na wyjściu" wyrwało spory kamień - ale po zaszpachlowaniu nic nie widać
Znaleziono 2 wyniki
Wróć do „Wiercenie w ścianach”
- 14 paź 2019, 13:40
- Forum: Na luzie
- Temat: Wiercenie w ścianach
- Odpowiedzi: 10
- Odsłony: 2533
Re: Wiercenie w ścianach
- 14 paź 2019, 12:53
- Forum: Na luzie
- Temat: Wiercenie w ścianach
- Odpowiedzi: 10
- Odsłony: 2533
Re: Wiercenie w ścianach
Jeśli w betonie, takim z domieszką kamieni - zdecydowanie zainwestuj w młotowiertarkę (nie "wiertarkę udarową" tylko młotowiertarkę) - zaoszczędzisz czas, uszy oraz zdrowie psychiczne - twoje oraz sąsiadów 
Nie wiem do czego dokładnie wymyślono "wiertarki udarowe" ale z pewnością nie do wiercenia betonu - wierciłem takim diabelstwem ("zielony bosh") parę otworów pod obrazki - trwało to pół godziny, potem przez pół dnia dzwoniło mi uszach (mimo słuchawek). Parę miesięcy temu musiałem przebić się przez całą ścianę żeby poprowadzić kabel - specjalnie dla tego jednego otworu wydałem 100euro na młotowiertarkę - i nie żałuje ani grosza.
Nie wiem do czego dokładnie wymyślono "wiertarki udarowe" ale z pewnością nie do wiercenia betonu - wierciłem takim diabelstwem ("zielony bosh") parę otworów pod obrazki - trwało to pół godziny, potem przez pół dnia dzwoniło mi uszach (mimo słuchawek). Parę miesięcy temu musiałem przebić się przez całą ścianę żeby poprowadzić kabel - specjalnie dla tego jednego otworu wydałem 100euro na młotowiertarkę - i nie żałuje ani grosza.




