Znaleziono 1 wynik

autor: rc666
13 sie 2026, 15:19
Forum: Na luzie
Temat: ,,Zjazd na Trzebnicę, miniesz wiśnię i szukaj psa...” – Jakie są Wasze najdziwniejsze adresy dojazdowe?
Odpowiedzi: 3
Odsłony: 130

Re: ,,Zjazd na Trzebnicę, miniesz wiśnię i szukaj psa...” – Jakie są Wasze najdziwniejsze adresy dojazdowe?

WZÓR pisze:
12 sie 2026, 21:09
„Czwarty dom po lewej, wiocha przed wiśnią, zjazd na Trzebnicę”

To nie są współrzędne GPS, to stan umysłu!
Wizyta u kuzynki żony zapowiada się jak misja poszukiwawczo-ratunkowa, ale bez mapy i kompasu. Lokalne, „drzewno-krzaczaste” punkty orientacyjne to absolutny klasyk polskiej prowincji.

Postanowiłem z żoną odwiedzić Jej kuzynkę ( dawno się nie widziały :mrgreen: ).
Pytam kulturalnie o adres, kod pocztowy, może jakąś pinezkę na mapie... a w odpowiedzi dostaję SMS-a o treści j/w.

I weź tu człowieku traf!
Już widzę oczami wyobraźni, jak stoję na poboczu, liczę domy, a lokalny rolnik pyta mnie, czy szukam tej wiśni kwaśnej, czy tej słodkiej, bo ta słodka to u sąsiada trzy wiochy dalej ścięta dwa lata temu...
Masterchef i nawigacja satelitarna w jednym.
Skończy się pewnie tak, że odpalę klasyczne: „Zadzwoń do niej, niech wyjdzie przed bramę i macha”.

Dla kontrastu – sam mieszkam w Oławie na ul. Zwierzyniec Duży.
Jak ktoś mnie zapyta o dojazd, to zamiast GPS-a podam Mu instrukcję rodem z filmu fantasy:
„Wjedź do Oławy, kieruj się na zapach świeżego powietrza. Gdy miniesz ostatniego komara wielkości jastrzębia, skręć w prawo w gęstwinę. Jeśli zaatakuje Cię stado dzików, to znak, że jesteś na miejscu. Szukaj chaty, przed którą stoi facet z maczetą do koszenia trawy – to ja na moim Wielkim Zwierzyńcu!”

A jak to wygląda u Was?
Dostaliście kiedyś instrukcję dojazdu, przy której algorytmy Google Maps popełniłyby cyfrowe samobójstwo?
Podajecie znajomym normalne adresy, czy raczej: „za tym niebieskim panteonem u Mieczysława skręć w szutrówkę”?

Mariusz.
Pamietam czasy kiedy tak sie podawalo dojazd.
Lata 80, zeby trafic to wlasnie taki opis sie dostawalo.

Wróć do „,,Zjazd na Trzebnicę, miniesz wiśnię i szukaj psa...” – Jakie są Wasze najdziwniejsze adresy dojazdowe?”