Kolega odrobił częściowo zadanie domowe i odpowiedział sobie na kilka fundamentalnych pytań. Czy Kolega nadal twierdzi, że obroty silnika nie zależą od napięcia zasilania (nie mylić z częstotliwością komutacji)?PiotrC pisze:Do Pana Leoo.
A ja zapytam, dlaczego sterowniki silników krokowych posiadają wejście STEP do
regulowania prędkości obrotowej silników krokowych? Nie zaprzeczy Pan, że obroty
zależą od częstotliwości podawanych na to wejście impulsów. Nie zmienia się w
sterownikach napięcia zasilania obwodów wyjściowych. Ustawia się je na maksymalnie
wysokim poziomie, aby silnik miał jak największy moment obrotowy, aby mógł rozpędzać
się do możliwie największych prędkości. Inaczej mówiąc, napięcie (poprzez moment)
decyduje o pułapie obrotów, jakie może osiągnąć silnik, ale faktyczną prędkość
obrotową ustala częstotliwość impulsów sterujących.
Znaleziono 3 wyniki
Wróć do „Dobór przełożenia do osi obrotowej”
- 05 kwie 2007, 11:09
- Forum: Mechanika
- Temat: Dobór przełożenia do osi obrotowej
- Odpowiedzi: 38
- Odsłony: 10617
- 04 kwie 2007, 11:01
- Forum: Mechanika
- Temat: Dobór przełożenia do osi obrotowej
- Odpowiedzi: 38
- Odsłony: 10617
Kolega jednym postem obalił cały dorobek ludzi parających się projektowaniem i budową sterowników silników krokowych i nie tylko.PiotrC pisze:I proszę nie pisać herezji, cytuję:
"Zasada to im wieksze napiecie tym szybciej kreci silnik".
Podejrzewam, że wniosek ten został wysnuty bez większego zgłębienia tematu.
Między wszystkimi silnikami elektrycznymi jest pewien związek, może za wyjątkiem piezoelektrycznych. Cechą wpólną, która je łączy jest sposób powstawania momentu obrotowego w wyniku oddziaływania między sobą pól magnetycznych. Niezależnie czy jest to silnik indukcyjny, reluktancyjny, komutatorowy, krokowy - zawsze do jego pracy potrzebne jest zmienne pole magnetyczne, które wywołać może jedynie cewka zasilana zmiennym prądem. W silnikach komutatorowych zmienny prąd uzyskujemy właśnie dzięki komutatorowi. Silnik krokowy działa na tej samej zasadzie, tyle że komutator został usunięty z układu mechanicznego a jego funkcję sprawuje sterownik.
Nie będę robił Koledze wykładu o indukcyjności. Zamiast tego proszę zrobić następujące doświadczenie: silnik zabawki (golarki itp.) zasilany za pomocą 2 ogniw proszę zasilić 3 ogniwami.
Proszę opisać wynik doświadczenia.
Pozdrawiam
- 22 lut 2007, 12:44
- Forum: Mechanika
- Temat: Dobór przełożenia do osi obrotowej
- Odpowiedzi: 38
- Odsłony: 10617
Chciałbym zauważyć, że problem mocy i obrotów silnika krokowego, jak również dobór zasilacza drążony był np. tu:
https://www.cnc.info.pl/topics14/3554.htm
Firma produkująca reduktory ślimakowe nic nie wspomina o bezluzowości konstrukcji, natomiast wymienia szeroką gamę zastosowań, gdzie istnienie luzu nie ma znaczenia. Należy domniemywać, że przekładnia luz posiada. Oczywiście najlepiej spytać producenta. W kwestii doboru przełożenia - myślę, że kolega Davido_olawa powinen zdecydować, czy oś obrotowa będzie służyła do toczenia, czy ma stanowić element centra obróbkowego do cięcia np. kół zębatych. W pierwszym przypadku uzyskanie maksymalnych obrotów jest niezbędne, w drugim nieprzydatne. W drugim przypadku konieczność stosowania przekładni bezluzowej raczej jest oczywista. Usiłowanie programowego kasowania luzu, zwłaszcza przy obróbce brył obrotowych, to droga na manowce. Wielkość przełożenia dobierał bym tak, by dla obróbki przedmiotu o maksymalnej średnicy uzyskać moment obrotowy porównywalny z pozostałymi osiami. Jak go oszacować można znaleźć tu:
https://www.cnc.info.pl/topics60/3765,15.htm
https://www.cnc.info.pl/topics14/3554.htm
Firma produkująca reduktory ślimakowe nic nie wspomina o bezluzowości konstrukcji, natomiast wymienia szeroką gamę zastosowań, gdzie istnienie luzu nie ma znaczenia. Należy domniemywać, że przekładnia luz posiada. Oczywiście najlepiej spytać producenta. W kwestii doboru przełożenia - myślę, że kolega Davido_olawa powinen zdecydować, czy oś obrotowa będzie służyła do toczenia, czy ma stanowić element centra obróbkowego do cięcia np. kół zębatych. W pierwszym przypadku uzyskanie maksymalnych obrotów jest niezbędne, w drugim nieprzydatne. W drugim przypadku konieczność stosowania przekładni bezluzowej raczej jest oczywista. Usiłowanie programowego kasowania luzu, zwłaszcza przy obróbce brył obrotowych, to droga na manowce. Wielkość przełożenia dobierał bym tak, by dla obróbki przedmiotu o maksymalnej średnicy uzyskać moment obrotowy porównywalny z pozostałymi osiami. Jak go oszacować można znaleźć tu:
https://www.cnc.info.pl/topics60/3765,15.htm