W ostateczności, gdyby Twój falownik był do asynchronów, to przy jakimś zapleczu technicznym zawsze możesz przerobić wirnik synchroniczny na asynchroniczny - "we wtę stronę" jest łatwiej niż na odwrót
Znaleziono 2 wyniki
Wróć do „sterowanie servomotoru zwykłym falownikiem”
- 05 wrz 2011, 22:34
- Forum: Silniki Krokowe / Sterowniki Silników Krokowych
- Temat: sterowanie servomotoru zwykłym falownikiem
- Odpowiedzi: 9
- Odsłony: 4169
1obr/s to by chyba wychodziło coś ok. 1Hz, jeśli jest duży moment na wirniku to faktycznie wygląda jakby falownik nie "rozkręcał się"
. Mógłbyś spróbować zapiąć choćby 1-kanałowy oscyloskop na jakąś fazę i sprawdzić jaka częstotliwość faktycznie wychodzi z falownika. Jeśli w układzie falownik-silnik masz tylko 3 przewody i brak wyjścia zerowego do podłączenia oscyloskopu, to możesz spróbować zrobić sztuczne zero z 3 rezystorów połaczonych w gwiazdę. Czy ten poprzedni silnik też był podpięty do tego falownika ? I czy był asynchroniczny czy synchroniczny ? nie pamiętam już zbyt dobrze charakterystyk tych silników, ale w asynchronie jest tak, że im większe obciążenie tym większy poślizg i większy prąd, w synchronicznym poślizgu nie ma i charakterystyka jest chyba trochę inna - nie pamiętam, musiałbym sprawdzić.
W ostateczności, gdyby Twój falownik był do asynchronów, to przy jakimś zapleczu technicznym zawsze możesz przerobić wirnik synchroniczny na asynchroniczny - "we wtę stronę" jest łatwiej niż na odwrót
. Tak czy siak, jeśli poprzedni silnik był zasilany z tego falownika, to wart by się temu silnikowi przyjrzeć
W ostateczności, gdyby Twój falownik był do asynchronów, to przy jakimś zapleczu technicznym zawsze możesz przerobić wirnik synchroniczny na asynchroniczny - "we wtę stronę" jest łatwiej niż na odwrót
- 04 wrz 2011, 22:27
- Forum: Silniki Krokowe / Sterowniki Silników Krokowych
- Temat: sterowanie servomotoru zwykłym falownikiem
- Odpowiedzi: 9
- Odsłony: 4169
Niewiele pomogę bo nie mam w tym wystarczającej wiedzy i doświadczenia, ale kilka uwag:
- wydaje mi się że gwiazda-trójkąt to raczej nie problem, to może wpływać na oddawaną moc ale raczej nie na obroty
- problem raczej może być z synchronizacją: stały magnes w wirniku trzeba traktować jako silnik synchroniczny, a takie silniki NIE PRACUJĄ W POŚLIZGU ! W poślizgu pracują silniki asynchroniczne, np. klatkowe
czy ten falownik ma jakieś ustawienie rozbiegu, "rozpędzania" silnika ? Bo jeśli od razu daje max częstotliwość, to silnik może nie łapać synchronizacji i w przeciwieństwie do silnika asynchronicznego nie jest w stanie "dogonić" wirującego pola stojana
[ Dodano: 2011-09-05, 12:12 ]
Spróbuj jakoś zewnętrznie: ręcznie albo mechanicznie rozpędzić wirnik do obrotów roboczych i zobacz czy nie załapie synchronizacji. Jeśli tak, to albo trzeba popracować nad falownikiem żeby startował od zera, albo dołożyć jakiś zewnętrzny silniczek który rozpędzałby wrzeciono (bez obciążenia) do prędkości synchronicznej - roboczej
- wydaje mi się że gwiazda-trójkąt to raczej nie problem, to może wpływać na oddawaną moc ale raczej nie na obroty
- problem raczej może być z synchronizacją: stały magnes w wirniku trzeba traktować jako silnik synchroniczny, a takie silniki NIE PRACUJĄ W POŚLIZGU ! W poślizgu pracują silniki asynchroniczne, np. klatkowe
czy ten falownik ma jakieś ustawienie rozbiegu, "rozpędzania" silnika ? Bo jeśli od razu daje max częstotliwość, to silnik może nie łapać synchronizacji i w przeciwieństwie do silnika asynchronicznego nie jest w stanie "dogonić" wirującego pola stojana
[ Dodano: 2011-09-05, 12:12 ]
Spróbuj jakoś zewnętrznie: ręcznie albo mechanicznie rozpędzić wirnik do obrotów roboczych i zobacz czy nie załapie synchronizacji. Jeśli tak, to albo trzeba popracować nad falownikiem żeby startował od zera, albo dołożyć jakiś zewnętrzny silniczek który rozpędzałby wrzeciono (bez obciążenia) do prędkości synchronicznej - roboczej




