Nie, to Ty tradycyjnie robisz gównoburzę, bo niczego nie rozumiesz.
Potem próbujesz mi wyjaśniać to, co rozumiem bez twojego wyjaśnienia.
Owszem, piszesz dokładniej, ale to samo co ja:
Na koniec tradycyjnie robisz sobie chochoła i dzielnie się z nim rozprawiasz:atom1477 pisze: ↑11 kwie 2025, 15:54Wyjaśnię Ci żebyś zrozumiał:
Na RPi1...RPi4 piny GPIO były wyprowadzone z procesora do złącza IDC. I na tych pinach był też UART, SPI, itp.
Na RPi5 wprawdzie też są piny GPIO w procesorze, ale nie są one wyprowadzone na złącze IDC40. Do IDC40 idą piny z mostka RP1 (nie mylić z RPi1). Procesor jest połączony z tym mostkiem za pomocą PCIe. Wszystkie interfejsy (UART, SPI, I2S, a nawet 3.0 USB) wychodzą dopiero z RP1. To mógłby być problem, ale nie jest aż taki duży. Po PCIe puszczony jest też dostęp do rejestrów peryferiów, oraz do linii przerwań, więc te interfejsy działają całkiem sprawnie. Te rejestry są zmapowane do przestrzeni adresowej głównego procesora, tak że procesor widzi to jak swoje rejestry. Mimo że tak naprawdę są w innym układzie, a transfery idą po PCIe.
Nie ma żadnego znaczenia co sobie testowałeś i jakie wyniki otrzymałeś!atom1477 pisze: ↑11 kwie 2025, 15:54Uprzedzając Twoje pytania lub co gorsza insynuacje: tak, testowałem GPIO oraz interfejsy na RPi5, i wydajność była całkiem spora (nawet nie wiem czy w ogóle mniejsza niż na RPi4, jeżeli tak to niezauważalnie). Jedynie przerwania są o wiele wolniejsze, ale i tak bardzo szybkie jak na puszczanie ich po PCIe (testowałem z DMA, i delay był około 1 us).
Nie ma znaczenia, bo po pierwsze jest to dział LinuxCNC, a po drugie pytania dotyczą tego, czy i jak LinuxCNC działa lub nie działa na Raspberry Pi 5, a nie czy inne oprogramowanie działa, albo czy LinuxCNC będzie W PRZYSZŁOŚCI działać.
Czy to tak trudno, do jasnej cholery zrozumieć, że nawet jeśli absolutnie wszystko oprócz LinuxCNC działa na Pi 5, to odpowiedź na postawione w tym wątku pytania brzmi "nie działa i nie kupuj' ???
Jeśli masz konkretne informacje dotyczące LINUXCNC NA RASPPBERRY PI 5, to jesteś zaproszony do dyskusji, ale jeśli zamierzasz pieprzyć głupoty o tym, że sobie coś innego testowałeś, to po prostu nie tutaj, bo tutaj jest to nie na temat i robisz śmietnik z kolejnego tematu.




