Geniusz tkwi w prostocie, trzeba opracować taką metodę, aby wychodził docelowy detal, przy najmniejszym nakładzie pracy. W pomiarach łatwo można się zgubić.tuxcnc pisze:Nie wygłupiaj się...
Ja już nawet nie chcę wiedzieć ile taki system pomiarowy kosztuje, ale podejrzewam, że za same pomiary w profesjonalnej firmie kupisz tokarkę na chodzie...
Opisana przeze mnie metoda jest tania (laser kosztuje kilkanaście PLN) i wystarczająco dokładna do choćby zgrubnego ustawienia.
Pamiętam moje pierwsze próby z centrownikiem zegarowym za 300 PLN (co w sumie i tak jest tanio). Wskazówka latała od bandy do bandy i za żadną cholerę nie mogłem dojść co właściwie pokazuje... No i co z tego, że metoda profesjonalna i naprawdę dokładna?
Ja np, powiem wam, ze lubię się zerować na swojej frezarce za pomocą miernika i diody, najpierw się zeruje na papierek i jestem np. 0,1 mm od ściany detalu, potem stopniowo zbliżam się do ściany, aż miernik pokazuje przejście, potem krok do tyłu, maszyna odsuwa się co setkę (teoretycznie) no i miernik przestaje piszczeć. lekkie obrócenie wrzeciona z wałkiem powoduje, ze przejście na nowo wraca...
Dyskutuje teraz z ChatemGPT, który upiera się że:
Dwa metalowe wałki przewodzą prąd tylko wtedy, gdy ich powierzchnie są w fizycznym kontakcie. W momencie, gdy wałki zaczynają się od siebie oddalać, prąd przestaje płynąć natychmiast po zerwaniu kontaktu.
Typowe wartości szczeliny przy zerwaniu kontaktu elektrycznego dla stalowych wałków:
Idealnie czyste i gładkie powierzchnie:
Kontakt urywa się przy szczelinie rzędu 1–2 µm
W przeliczeniu na milimetry: 0,001–0,002 mm
Powierzchnie warsztatowe, lekko utlenione lub zabrudzone:
Kontakt urywa się przy szczelinie rzędu 10–20 µm
Wniosek:
W praktyce warsztatowej, przy pomiarze za pomocą prądu elektrycznego, prąd przestaje płynąć, gdy wałki oddzielają się o około 1–2 setne milimetra (0,01–0,02 mm). Wartość ta może się zmieniać w zależności od czystości i stanu powierzchni wałków, a także od nacisku przyłożonego do styków.




