Znaleziono 5 wyników

autor: pabloid
07 sty 2014, 20:24
Forum: Obróbka metali
Temat: Polerowanie aluminium - anodowanie
Odpowiedzi: 25
Odsłony: 12935

Miernik może być, dokładności to on nie ma wielkiej, ale 20zł to nie pieniądz, a dla tej roboty aż nadto. FUKE se chińscy bracia go nazwali :mrgreen: To jak Adidos :mrgreen: Dla niewtajemniczonych firma z wieloletnią tradycją produkcji wysokiej klasy urządzeń pomiarowych nazywa się FLUKE.

Co do tego prostownika, to tabliczka znamionowa mówi co innego niż gałki, ale jak naprawdę ma tam możliwość nastawienia 18V a wydajność ma do 20A to w sam raz z dużym zapasem . Przynajmniej grzał się nie będzie.

P.S. Załóż swój temat bo ten miał być chyba na inne zagadnienie niż anodowanie w domu :mrgreen:
autor: pabloid
07 sty 2014, 10:05
Forum: Obróbka metali
Temat: Polerowanie aluminium - anodowanie
Odpowiedzi: 25
Odsłony: 12935

Jak ma 18V i możliwa jest wydajność 5A przy tym napięciu to się nada :mrgreen: Oczywiście nie do wszystkiego- przy takich parametrach zasilacza jesteś w stanie anodować detal o powierzchni całkowitej max. ok. 2,5 dm² , a i to pod warunkiem, że przy obciążeniu 5A napięcie nie przysiada mu zbytnio.
autor: pabloid
05 sty 2014, 21:39
Forum: Obróbka metali
Temat: Polerowanie aluminium - anodowanie
Odpowiedzi: 25
Odsłony: 12935

Sprzęt to dużo powiedziane. Małe elementy robię po prostu w bańce aluminiowej na mleko do której wlany jest roztwór kwasu. Bańka jest także katodą w procesie. (Katodą może być tylko ołów lub aluminium) Jako anoda oczywiście przedmiot anodowany. Źródłem prądu jest najczęściej zasilacz regulowany 0-30V, 5A. Czasem jak ten nie wydala to jadę na transformatorze bezpieczeństwa 230/24V z płynną regulacją napięcia autotransformatorem. Na wyjściu oczywiście prostownik. Do tego trza czym zmierzyć prąd podczas anodowania, żeby było 1,5/2A/dm². Od biedy wystarczy mierzyć napięcie, które powinno wynosić podczas trwania procesu ok. 18V. Zdjęć jako takich nie mam, tylko tą rurę ostatnio robioną:
Obrazek

Rura była obrabiana włókniną ścierną na tokarce więc cudów nie ma. Ale powłoka jest :mrgreen: Żeby było pięknie to trzeba detal uprzednio wypolerować. Przed anodowaniem trzeba detal odtłuścić- ja robię to cifem i wytrawić w ciepłym roztworze wodorotlenku sodu (ok. 10%) Uwaga wydziela się wodór. Trawienie do momentu jak wodór wydziela się z całej powierzchni przedmiotu a ta powierzchnia ma jednolity kolor. Po trawieniu wypolerowane niestety matowieje. Po tym opłukać wodą i od razu do anodowania. Żadnego dotykania palcami- bo się zatłuści!

Doprowadzenie prądu do detalu tylko drutem aluminiowym, za który się trzyma w czasie odtłuszczania i trawienia. . Do kąpieli wkładamy na wyłączonym prądzie. Styk drutu z detalem musi być pewny bo powstający tlenek glinu przy złym styku zaraz rozłączy detal od prądu i po robocie. Anodowanie trwać powinno około godzinę. Chłodzenie jak pisałem musi być. Jak robię w bańce to ją wkładam do wody z lodem.
Rurę jako element duży robiłem w sposób który nie nadaje się z przyczyn BHP ani do opisania ani tym bardziej do powielania.
No i tak w ogóle trzeba uważać - okulary i rękawice gumowe to minimum. Unikamy jak ognia pryskania kwasem!! Siarkowy nawet rozcieńczony ma tą cechę, że się zatęża przez odparowanie wody. Jak chlapnie na ubranie to po pewnym czasie wylecą dziury. Podczas procesu na katodzie intensywnie wydziela się wodór, który porywa cząsteczki kwasu - oznacza to chmurę kwasu nad wanną i w pomieszczeniu- korozja wszystkiego naokoło, zatem pod wyciągiem albo na wolnym powietrzu i nie wdychać tego! Także da się, ale są do zachowania środki ostrożności i niby niewinne ale ważne warunki technologiczne.
Zdjęć jak to wygląda na razie nie będzie bo zestawiam "aparaturę" na czas roboty, potem kwas zlewam do butelki. Zanim jednak zaczniesz zastanów się czy masz gdzie i czym to zrobić, a potem co zrobisz z kwasem jak ci się znudzi albo odwidzi. Trza podejść odpowiedzialnie.
Tu filmik z podstawowymi czynnościami: ale bez barwienia. Barwienie oczywiście przed gotowaniem czyli uszczelnianiem się robi. Tam gość używa do trawienia odpowiednika naszego kreta czy innych odtykaczy do rur które są wodorotlenkiem sodu po prostu. To pomimo, ze jest używane w gospodarstwie domowym jest bardziej żrące od kwasu- zatem jeszcze raz: rękawice i okulary!. Przy rozpuszczaniu roztwór silnie się rozgrzewa- zatem trzeba uważać na naczynie- plastiki miękną! Odtykacz do rur ma być czystymi granulkami wodorotlenku sodu-NaOH bez żadnych "aktywatorów" w postaci wiórek aluminiowych.
Ja tyle, resztę znajdziesz w sieci po hasłem anodowanie aluminium i anodizing aluminium, na stronie hexim, http://gregers.republika.pl/praktyka_pl.html, w Poradniku Galwanotechnika i w Galwanotechnice Domowej Sękowskiego.
Warto przy okazji zapamiętać złotą myśl Sękowskiego związaną z BHP: "Do oczu nie ma póki co części zamiennych"...
autor: pabloid
05 sty 2014, 19:35
Forum: Obróbka metali
Temat: Polerowanie aluminium - anodowanie
Odpowiedzi: 25
Odsłony: 12935

Na stacji benzynowej albo w motoryzacyjnym można kupić elektrolit do akumulatorów. To nic innego jak kwas siarkowy rozcieńczony do 36% wagowo. Do anodowania trzeba go jeszcze rozcieńczyć wodą destylowaną (miejsce zakupu to samo) do ok. 20%.
autor: pabloid
29 gru 2013, 20:51
Forum: Obróbka metali
Temat: Polerowanie aluminium - anodowanie
Odpowiedzi: 25
Odsłony: 12935

Po anodowaniu na powierzchni detalu powstaje porowata warstewka tlenku glinu (korundu) która jest bardzo podatna na barwienie zwykłymi barwnikami, nawet włókienniczymi. Po zabiegu nasączenia barwnikiem prowadzi się proces zamykania porów, który jest zwykłym gotowaniem w wodzie destylowanej. Po tym zabiegu barwnik pozostaje uwięziony w porach powłoki, która po zamknięciu porów jest odporna na korozję.
Drobne detale z powodzeniem można anodować w domu, w ok. 20% roztworze kwasu siarkowego. Problemem jest jedynie chłodzenie kąpieli (proces przy stężeniu kwasu siarkowego 20% prowadzi się w temperaturze rzędu 18 stopni) i dość duża gęstość prądu rzędu 1,5 A/dm². To przy napięciu anodowania rzędu 18V sprawia, że kąpiel szybko się nagrzewa, więc chłodzenie musi być intensywne. Sam anodowałem i barwiłem drobne elementy i wychodzi to całkiem całkiem, ale opanowanie problemu chłodzenia kąpieli jest naprawdę uciążliwe. Ostatnio robiłem 40cm odcinek rury 50mm. Jej powierzchnia zewnętrzna to ok 6 dm². Prąd zatem musiałem uzyskać 9A. Napięcie wymagane dla jego uzyskania utrzymywało się w okolicach 17V. To oznacza 153W wydzielanej w kąpieli mocy! Kąpieli miałem 2l- bez chłodzenia po pół godzinie by się gotowało. Ja chłodziłem anodowaną rurę ustawioną w kąpieli w pionie i zakorkowaną od spodu- lodem wsypywanym do wnętrza rury i jakoś to poszło :mrgreen: A jak ktoś chce popróbować to lektura: http://www.hexim.pl/nowa/, no i oczywiście "Poradnik Galwanotechnika".

Wróć do „Polerowanie aluminium - anodowanie”