Wszystko jest kulawe.
Nasz Kimla jest kurde najlepsza!
Napęd zębatkowy rządzi i wszystko inne to ssie
U nas w Kimli to nawet blachy nie trzeba kłaść na ruszt! Stawia się maszynę do pionu i po prostu Pan operator (pozdrawiam Pana Zdzisia) wrzuca blachę z góry na dół a nasz super szybki turbo laser w naszej Kimli tnie go w trakcie przelatywania (taki jest szybki, 20 000 m/min a to i tak połowa wykorzystanej prędkości cięcia
Na życzenie można poniżej lasera zamontować giętarkę przelotową która zagina nam te cięte elementy w locie i mamy już wycięte i zagięte detale. Jeszcze tylko pod te dwa urządzenia wstawić przelotową spawarkę która ustawia (z dokładnością do 0.1mm) i spawa detale i mamy gotowe wycięte, zagięte i pospawane detale. Oczywiście każda z tych maszyn jest w jedynym i właściwym kolorze niebieskim.
Firma Kilma pracuje też nad systemem malowania przelotowego który będzie można zamontować pod tymi 3 systemami. I wiadomo, niebieskie będzie, bo to kolor królewski jest
Także kupujcie u nas nasze maszyny bo to jedyny słuszny kierunek.
A Ja łyżkę dziegciu wstawię do tej beczki miodu. Podam Wam przepis jak rozwalić czujnik długości narzędzia w ploterze Kimli. Ustawiacie Z-kę w skrajnej pozycji i ustawiacie w programie bardzo szybki przejazd do środka stołu. Przyspieszenie będzie tak duże że jedno serwo w Y wywali błąd a wrzeciono będzie się kręcić bezwładnie jeszcze z 2 minuty. Robimy szybki restart systemu bo czas goni. Jedziemy zbadać długość narzędzia i Zgrzyyyyyyyyt. Właśnie czujnik narzędzia ma dziurę w środku.
Nie opisałem tego dokładnie bo to opowieść kolegi który na Kimli pracuje ale chodzi o to, że maszyny są przeciętne i maja rozwiązania stosowane już od lat na zachodzie a że my jako kraj jesteśmy trochę za murzynami to się nam wmawia jakie to wszystko jest fajne i nowoczesne.....
Wesołych i radosnych życzę drodzy forumowicze.
P.S. Podejrzewam, że Kimla ma choinkę ubraną na niebiesko.




