Znaleziono 4 wyniki
Wróć do „Udany połów na giełdzie.”
- 13 paź 2011, 14:39
- Forum: WARSZTAT
- Temat: Udany połów na giełdzie.
- Odpowiedzi: 55
- Odsłony: 20678
Sprzedaje tam starsze małżeństwo. Kobieta nie orientuje się zbytnio w materii narzędzi, choć czasem coś wie, więc warto spytać. Wiertło np. 20mm na stozku, leżak nieużywany to około 20zł, używkę i za 10zł można kupić. Ogólnie mają stare rzeczy, choć trafiają się nówki nieśmigane i okazje. Z cenami jest różnie. Warto spytac się i kobiety i jej męża oddzielnie - czasami sporo różnią się w wycenie

- 05 paź 2011, 13:18
- Forum: WARSZTAT
- Temat: Udany połów na giełdzie.
- Odpowiedzi: 55
- Odsłony: 20678
- 04 paź 2011, 07:26
- Forum: WARSZTAT
- Temat: Udany połów na giełdzie.
- Odpowiedzi: 55
- Odsłony: 20678
Do wszystkich zainteresowanych imadłem podeślę fotki w przeciągu dwóch dni, ponieważ muszę pojechać do warsztatu (a raczej garażu szumnie zwanego warsztatem
) i zrobić zdjęcia. Imadło ma szczęki w stanie idealnym i przesuwa się szczeka przednia. Nie jestem znawcą imadeł ale spasowanie i stan szczęk i prowadnic są naprawdę bardzo dobre. Postaram się zrobić zdjęcia jak najlepiej aby było widać ich stan. Imadło jest dla mnie za duże i po prostu niech idzie w dobre ręce za tyle ile dałem.
Co do owego sklepu to racja: "Chara" na Lucyny Herc. Co prawda już coraz trudniej o dobre okazje i nowe narzędzia ale czasem coś mozna wyrwać. Ostatnio kupiłem noże (lewy i prawy) na płytki S pafany pozytywne za 20zł za sztukę - trzonek 16x16.
Giełda w Lublinie. Jest tam kilku stałych sprzedawców. Przeważnie czterech, a dwóch dwóch zawsze. Jednego lepiej omijać, bo oprócz tego że ma pordzewiałe graty to jeszcze aparycja i odzywki w stylu "kupujesz czy oglądasz, a może chcesz coś zaj....ć?" są jak dla mnie nie do przyjecia nawet na giełdzie. Pozostałych trzech ma naprawdę ciekawy asortyment i aż chciałbym mieć 1000zł w ręce aby porządnie się obłowić
Choć lepiej znac ceny rynkowe, ponieważ za niektóre rzeczy to sobie też słono liczą. Kilka miesięcy temu widziałem OUSa 80 za 1200zł - stan igła + full wyposażenie. Byłem goły i wesoły więc obyło się smakiem i ślinotokiem ale przynajmniej sobie pomacałem 
Co do owego sklepu to racja: "Chara" na Lucyny Herc. Co prawda już coraz trudniej o dobre okazje i nowe narzędzia ale czasem coś mozna wyrwać. Ostatnio kupiłem noże (lewy i prawy) na płytki S pafany pozytywne za 20zł za sztukę - trzonek 16x16.
Giełda w Lublinie. Jest tam kilku stałych sprzedawców. Przeważnie czterech, a dwóch dwóch zawsze. Jednego lepiej omijać, bo oprócz tego że ma pordzewiałe graty to jeszcze aparycja i odzywki w stylu "kupujesz czy oglądasz, a może chcesz coś zaj....ć?" są jak dla mnie nie do przyjecia nawet na giełdzie. Pozostałych trzech ma naprawdę ciekawy asortyment i aż chciałbym mieć 1000zł w ręce aby porządnie się obłowić
- 03 paź 2011, 13:50
- Forum: WARSZTAT
- Temat: Udany połów na giełdzie.
- Odpowiedzi: 55
- Odsłony: 20678
Ja osobiście mam dwa niezwykle narzędzio-dajne miejsca
Jednym jest oczywiście giełda, a drugim sklep z narzędziami z zapasów magazynowych. Giełda to wiadomo o co chodzi i nieraz kupowałem tam ciekawe rzeczy za rozsądną cenę. Ostatnio np. 2 oprawki na stożku MK3 do frezów piłkowych (średnicy zapomniałem) i oprawka na MK2 na frezy piłkowe z mocowaniem 10. Dałem całe 60zł za polskie lezaki (nie śmigane jeszcze). Za 300zł kupiłem dwie głowice wytaczarskie: na stozku MK3 i MK2 na noże 10-ki. MK2 dałem kumplowi, a MK3 śmiga na frezareczce. Co prawda uzywki ale śmigają aż miło i są o wiele solidniejsze niż chińskie, które miałem kupić.
Mam też fajne imadełko (na pewno nie chińskie) obrotowe za 150zł. Jak ktoś chce to mogę odsprzedać bo za duże na moją frezarkę i leży nieużywane. Chętnym mogę podesłać zdjęcia i wymiary bo nie pamiętam, ale nie jest malutkie. Nie wspominam tu o całej masie noży, wierteł, rozwiertaków, frezów, przejściówek za które w normalnym sklepie musiałbym dać kilka dobrych tysięcy do tej pory. Przykładowo frez promieniowy NFRa 11 zakupiłem za 40zł, gdzie w sklepie to koszt około 400-600zł, NFRa 9.5 za 20zł (nówka), a w sklepie bagatelka - 300zł. Na allegro przycelowałem czujnik zegarowy L50, polski nieużywany za 150zł. Oj długo by wyliczać. W każdym razie dzięki takim właśnie zakupom jakoś hobbysta amator może sobie pozwolić na narzędzia, na ktróre w innym wypadku mógłby tylko popatrzeć w katalogu lub za szybą wystawową
Mam też fajne imadełko (na pewno nie chińskie) obrotowe za 150zł. Jak ktoś chce to mogę odsprzedać bo za duże na moją frezarkę i leży nieużywane. Chętnym mogę podesłać zdjęcia i wymiary bo nie pamiętam, ale nie jest malutkie. Nie wspominam tu o całej masie noży, wierteł, rozwiertaków, frezów, przejściówek za które w normalnym sklepie musiałbym dać kilka dobrych tysięcy do tej pory. Przykładowo frez promieniowy NFRa 11 zakupiłem za 40zł, gdzie w sklepie to koszt około 400-600zł, NFRa 9.5 za 20zł (nówka), a w sklepie bagatelka - 300zł. Na allegro przycelowałem czujnik zegarowy L50, polski nieużywany za 150zł. Oj długo by wyliczać. W każdym razie dzięki takim właśnie zakupom jakoś hobbysta amator może sobie pozwolić na narzędzia, na ktróre w innym wypadku mógłby tylko popatrzeć w katalogu lub za szybą wystawową




