Jeśli mogę coś zasugerować, to dodanie do silnika obcego chłodzenia w postaci przykręconego do kapy oryginalnego wentylatora małego wentylatorka 220V (można go podłączyć pod wyłącznik główny maszyny), bo wraz ze zmniejszaniem obrotów zmniejsza się też skuteczność oryginalnego chłodzenia. A na małych obrotach wykonuje się często bardzo obciążające operacje jak wiercenie większymi wiertłami, gwintowanie większymi gwintownikami czy narzynkami, czy toczenie dużych średnic(ramię siły)..
Kierunek nadmuchu dodatkowego należy zgrać z kierunkiem strug powietrza oryginalnego wentylatora.
Telesfor1000 pisze:Gratuluję warsztatu i porządku w nim .
To stare zdjęcia i moja stara poczciwa Bernardo Proficenter 700VW, obecnie mam nieco większą "tysiączkę",
i niestety miejsca już zaczyna brakować, stąd wkrada się mały bałaganik...
Kolega tuxcnc dobrze radzi, stolik mojej miał jeszcze łapy wystające poza szerokość stolika i wanny, by jeszcze bardziej go ustabilizować poprzecznie. W nich są osadzone wibroizolatory. Na półkach, zwłaszcza dolnej, położyć ciężkie przedmioty jeszcze bardziej stabilizujące tokarkę.
Aby stojąc przy tokarce nie zahaczać o wystające łapy położona jest drewniana kratka z wycięciami na nie. Kratka zapobiega też stąpaniu po wiórach.
Tokarkę posadowiłem nie bezpośrednio na wannie, ale na klockach z twardego drewna spełniających rolę dodatkowej wibroizolacji i dylatacji, oraz zwiększające wysokość między wanną a łożem, co ułatwia sprzątanie wiórów.
Wysokość stolika tak trzeba dobrać, żeby po uwzględnieniu wibroizolatorów i klocków pod łożem, stojąc na kratce(o ile będzie) pokrętło sanek poprzecznych mieć mniej więcej na wysokości zgiętego łokcia lub nieco poniżej. To najmniej męcząca plecy pozycja.