Znaleziono 7 wyników

autor: diodas1
20 mar 2009, 23:11
Forum: Na luzie
Temat: Pytanie
Odpowiedzi: 55
Odsłony: 9136

Dopóki nie zostanie wynaleziony wehikuł czasu, na temat przyszłości możliwe są tylko spekulacje. Na marginesie- ciekawe co stałoby się z podróżnikiem w czasie gdyby w klawiaturę takiego wehikułu wklepał nieostrożnie w planie podróży wycieczkę poza godzinę ostateczną. Wiadomo że spotkałby WOŚP Owsiaka ale czy mógłby wrócić? Możliwe że ta niepewność jest hamulcem który zniechęca naukowców do zbudowania tego pojazdu. Gdyby wysłali w przyszłość powiedzmy jabłko a wróciłoby nadgryzione to nadal nie wiadomo czy podróżnik -człowiek nie wróciłby z podobnym defektem. Może obawiają się że ich wynalazek przywlecze spowrotem ze sobą czarną dziurę? Strach się bać :shock:
Dla odmiany czekam na spekulacje :lol:
autor: diodas1
20 mar 2009, 20:24
Forum: Na luzie
Temat: Pytanie
Odpowiedzi: 55
Odsłony: 9136

Dobrze prawisz że należy wyspać się na zapas. Potem będzie czas zmiany wart i na sen może już nie styknąć. Coraz częściej natykam się nie szukając specjalnie na tytułowych stronach znanych portali na niby nic nie znaczące wzmianki o 2012 i planecie X. Niby nic ale plotka raz zasiana żyje sobie dalej swoim życiem. Nie wiadomo jakie rozmiary osiągnie kiedy będzie całkiem blisko do feralnej daty a szaleństwo nabierze rozmachu. Nie jeden już raz za naszego życia jakaś nawiedzona grupa miała ścisłą informację o terminie końca i na wszelki wypadek strzelali sobie zbiorowego samobója, przy okazji narażając na szwank lub zabierając ze sobą także "niewiernych". Zbiorowa histeria to groźne zjawisko. Ludzie niestety spieszą się wierzyć w różne brednie a uspokajające dementi traktują jako spisek "tych na górze" którzy wiedzą ale trzymają wszystko w tajemnicy. O roku 2000 wszyscy wiedzieli w porę a sztaby informatyków grzebały w komputerach wielu firm na długo przed Sylwestrem. To działanie dało się przynajmniej racjonalnie wytłumaczyć. Z planetą która niby jest a niby nie wiadomo, tak prosto już nie jest. Niejasność i niedogadanie to dobra pożywka dla katastrofistów a panika jest jak wiatr który rodzi burzę. Dlatego nie nastawiam budzika i śpię do syta :lol:
autor: diodas1
20 mar 2009, 03:10
Forum: Na luzie
Temat: Pytanie
Odpowiedzi: 55
Odsłony: 9136

No to teraz nie wiadomo co robić. Dalej "tracić" czas na konstruowanie swojego monstrum CNC czy raczej rzucić wszystko i budować arkę albo jakiś sterowiec na pedały z zapasem konserw i łapaczem deszczu żeby wody pitnej mieć w wystarczającej ilości. Ta ostatnia wersja chyba jest najlepsza, pod warunkiem że zdąży się toto wznieść w powietrze przed spodziewaną falą tsunami. Na chłopski rozum szansę przeżyć mają chyba tylko ptaki i ryby. Pocieszające jest to że każdy koniec świata też się kiedyś skończy. Wtedy będzie można wrócić do CNC. Do Afryki się nie wybiorę bo tam będzie do tego czasu okrutnie tłoczno a ja nie przepadam za tłumami. Chociaż... trzeba to jeszcze przemyśleć bo jeżeli ma zgodnie z przepowiednią pierdyknąć w środku zimy to należałoby się na tę okoliczność ciepło ubrać co spowalnia szybkość ewakuacji, albo śmignąć profilaktycznie tam gdzie przynajmniej jest ciepło.Ciekawe kiedy w Allegro pojawią się pierwsze gadżety pomocne dla przetrwania kataklizmów. Z drugiej strony działa lobby przeciwników końca świata uspokajających gawiedź http://wiadomosci.onet.pl/1548378,2677, ... skart.html Pożyjemy-zobaczymy.
autor: diodas1
19 mar 2009, 20:47
Forum: Na luzie
Temat: Pytanie
Odpowiedzi: 55
Odsłony: 9136

Filmiku nie ma :cry: O planecie X akurat dowiedziałem się wcześniej ale nie zmienia to faktu że takie wiadomości nie nastrajają do zainwestowania w bilet miesięczny. Z tą planetą akurat wielu katastrofistów łączy przepowiednię o końcu świata w 2012 r. Astronomowie którzy metodami matematycznymi potwierdzili istnienie tej planety określają z grubsza że mniej więcej w tym okresie ma ona niebezpiecznie zbliżyć się do Ziemi. Nikt jej jeszcze nie widzi żadną lunetą ale jej istnienie , orbitę i czas "odwiedzin" da się obliczyć na podstawie ruchów innych ciał niebieskich wywołanych wzajemnym przyciąganiem. Podobnie jak czarne dziury. Niby ich nie ma a są.
autor: diodas1
28 sty 2009, 02:51
Forum: Na luzie
Temat: Pytanie
Odpowiedzi: 55
Odsłony: 9136

Prawdę mówiąc nie mam za wiele czasu na dogłębną analizę wszystkiego co odbieram swoimi zmysłami. Bywa że i teksty przebiegam oczami "po dwa stopnie" dlatego zarejestrowałem sformułowanie o pejsikach ale już autora nie. Przepraszam jeżeli kolega odebrał moje słowa jako adresowaną do siebie ripostę. Dobrze że kiedy uderzy się w stół to nożyce...
Co do pokrewieństwa z małpami to nikt do końca nie ma pewności. Z drugiej strony wykopaliska człekokształtnych w dużej mierze potwierdzają teorię ewolucji. Z trzeciej z kolei wciąż istnieją tak zwane brakujące ogniwa. Nie wiemy dokładnie jak zmieniał się człowiek przez wieki ale zmieniał się, temu nikt nie zaprzeczy. Jeżeli wierzyć w jednostkę alfa czyli Adama i Ewę to jak inaczej niż dzięki ewolucji powstało tyle ras ludzkich? Ewolucja dzięki mutacjom, mutacje spontanicznie powstające choćby w wyniku promieniowania, itd. W naturze żyją papużki faliste...zielone. Zieloni rodzice dają życie zielonemu pisklakowi. Jednak od czasu do czasu ni stąd ni zowąd trafia się odmieniec o innym ubarwieniu. W naturze ginie zadziobany przez stado, w hodowli daje mu się szansę i oto papużka może mieć niemal wszystkie kolory tęczy.
autor: diodas1
28 sty 2009, 01:28
Forum: Na luzie
Temat: Pytanie
Odpowiedzi: 55
Odsłony: 9136

Dyskusja trwa, pojawili się w tekstach "goście z pejsikami" i inne delikatne , ze wszech miar dyplomatyczne pouczenia że kto nie jest z nami ten przeciwko... Tymczasem coś mi nie daje spokoju. Co ma piernik do wiatraka a teoria Darwina do "technologii" powstania świata? Przecież jego teoria chyba nie o tym :???: Żeby z grubsza rozcieńczyć swoje wątplwości grzebnąłem w internecie i na stronie http://grzegorj.w.interia.pl/pl/ewolucja1.html#pojec pod tytułem "Ewolucja a religia" znalazłem tekst który przytoczę w całości:"Kontrowersje wokół teorii ewolucji mają najczęściej podłoże religijne, co warto zaznaczyć już w tym miejscu. Stosunek ewolucji do religii może być jednak rozumiany rozmaicie.
Niekiedy ewolucjonizm jest łączony z ateizmem, a więc poglądem uznającym nieistnienie Boga. Istnieje jednak także pogląd zwany ewolucjonizmem teistycznym, głoszący, że ewolucja była metodą stwarzania świata przez Boga. Zwolennicy tego poglądu wykluczają istnienie jakiejkolwiek sprzeczności między religią a teorią ewolucji. Do takiego stanowiska przychyla się ostatnio Kościół Katolicki." I co na to przeciwnicy pejsików? Może jednak małpiszonom należy się odrobina szacunku jako dalekim krewnym?
Żeby dolać oliwy do wątku o pięciu setkach :lol: ...przypomniałem sobie ciekawy program który oglądałem na Discovery w TV. Grupa genetyków wykonała dość pracochłonne i czasochłonne badania których celem miało być zlokalizowanie biblijnego Adama. Porównywali DNA ludzi na całym świecie szukając cech powtarzających się i zróżnicowań ewolucyjnych. W efekcie doszli do wniosku że z dużym prawdopodobieństwem Adam był czarnoskóry. I jeszcze coś na okrasę. Kto dzisiaj z całą pewnością może powiedzieć czy Jezus nie nosił pejsików? Teorie, teorie... Mimo to dyskusje są cacy bo każdy sposób jest dobry żeby pobudzić do aktywności szare komórki :wink:
autor: diodas1
26 sty 2009, 00:30
Forum: Na luzie
Temat: Pytanie
Odpowiedzi: 55
Odsłony: 9136

Trafiłem na ten wątek jakby rykoszetem, skacząc po innych tematach ale tok dyskusji spowodował silne depnięcie na hamulec. Dobrze że rozmowa toczy się w dziale "na luzie" bo jakoś dotąd CNC nie kojarzyło mi się nijak z Biblią i z tego między innymi powodu to forum traktowałem jako swoisty azyl przed wszelką namolną propagandą. Mnie akurat teoria ewolucji podoba się i chociaż jest to tylko teoria w której nie wszystko jest jeszcze do końca jasne i poukładane to z grubsza trzyma się kupy. Nie ma akurat znaczenia że powstała dużo później niż Biblia. CNC też jest młodsze od pierwszego młotka i przecinaka. Nie można zamykać ze względów religijnych oczu i uszu na dowody popierające tę niewygodną dla wielu teorię w postaci choćby odkryć archeologicznych. Zresztą najlepiej pogawędzić sobie z jakimś duchownym i naprowadzić go na ten temat.
Księża też czytają książki, oglądają filmy i różne programy poznawcze i naukowe. Są wśród nich ludzie ze stopniami naukowymi. Okazuje się że wszystkie teorie i światopoglądy przy odrobinie dobrej woli można zgrabnie połączyć w całość i dzisiaj mądry ksiądz nie zaryzykuje powiedzenia że wyznawca teorii Darwina powinien szukać krewnych na drzewach w buszu a inni nie muszą. Nigdzie w Biblii nie napisano przecież (o ile wiem) jak wyglądali Adam i Ewa, dlatego kto wie czy i księdza krewnych tam nie ma. Taki podział na zwalczających się nawzajem zwolenników i przeciwników Darwina pokutuje bez sensu od prawie dwóch wieków i czas najwyższy żeby ci co wywołali ze zwykłej głupoty walkę stuknęli się w końcu siarczyście w mózgownicę i ogłosili pokój. Jeżeli nie nastąpi oddzielenie bądź pogodzenie światopoglądu i odkryć oraz teorii naukowych to dojdzie do tego że i wśród bywalców forum CNC nastąpi jakiś podział na wojujące klany. Tych którzy do naprawy lub uruchomienia sterownika używają miernika i lutownicy oraz tych którzy preferują trzy "zdrowaśki". Jedno drugiego nie wyklucza więc po co swary?

Wróć do „Pytanie”