Znaleziono 3 wyniki

autor: lajosz
24 mar 2014, 15:02
Forum: Na luzie
Temat: Wiedza i doświadczenie a aktualne wymagania ogłoszeniodawców
Odpowiedzi: 70
Odsłony: 8354

Grawer.Gift pisze:dotarło?

Pomysły własne INNOWACYJNE ? ( nie za trudne słowo? ) mogą być wkładem własnym pracownika w rozwój firmy? no ale to nie mogą być pomysły jak bezstresowo spędzić 8 godzin pracy w kiblu.
Kolego, próba uczenia mnie co to wkład własny jest w Twoim wykonaniu (sorry za określenie) żałosna.

Jak widzę, przestałeś dyskutować z użyciem argumentów i atakujesz personalnie, czyli zamiast pisać na temat, piszesz jacy to inni są durni i nic nie rozumieją.

Na szczęście mamy Ciebie.
Krynicę mądrości i wzór cnót wszelakich.

Wybacz, ale dyskusję w takim stylu jaki prowadzisz, uważam za bezcelową.
autor: lajosz
24 mar 2014, 14:50
Forum: Na luzie
Temat: Wiedza i doświadczenie a aktualne wymagania ogłoszeniodawców
Odpowiedzi: 70
Odsłony: 8354

Grawer.Gift pisze:Radziłbym, tak poważnie wrócić do podstawówki i zaczołbyś naukę od początku.
Jeśli tak pracujesz jak piszesz, to moja zdziwka ze nadal pracujesz jest niewypowiedzianie wielka.
Dziwne że można pisać nie wiedząc jak i nie mając o tym pojęcia ( ale regulamin tego nie zabrania). pewnie i można dyskutować nie mając o tym pojęcia , bo tez tego nikt nie zabrania.

Generalnie przyznaj się, w której klasie zaniechałeś tak idiotycznej rzeczy jak nauka? To by wiele wyjaśniało-:)
Możesz mi dowalić, że każde zdanie zaczynam od nowego wiersza, ale to celowe, bo zakładam, że tak może łatwiej zrozumiesz co napisałem (łatwiej ci czytać, ale czy rozumieć też?).
Kolego Grawer.Gift

Jeśli już się zwraca komuś uwagę na gramatykę, to warto samemu napisać posta bez błędów i literówek.

Poza tym, zwracanie uwagi na ortografię (literówki i takie tam) to przejaw braku argumentów dotyczących tematu.
----------------------

Wracając jednak do tematu.
Nikt nie ma pretensji do pracodawcy, prezesa, właściciela, że chce zarobić bo w końcu po to zakładał firmę.
Niech zarabia miliony, ale niech ja też zarobię uczciwie za moją pracę.
Ja niczego więcej nie chcę.
Grawer.Gift pisze:Wkładem pracownika jest jego PRACA a nie jumanie pracodawcy.
DOKŁADNIE TAK.
Praca i ......... nic poza tym.
Chyba, że pracodawca ZACHĘCI do czegoś więcej.
Tymczasem czy to nie Ty napisałeś:
Grawer.Gift pisze:"Fizoli którzy maja jedynie postawy roszczeniowe : zarobić kasiore bez względu na to czy maja pojęcie o robocie czy nie NACHAPAĆ SIĘ bez względu na własny wkład w firmę. "
Powtórzę zatem, że fizol nie przychodzi się NACHAPAĆ bo on dobrze wie, że tam nie ma czego CHAPAĆ.
Przychodzi ODBĘBNIĆ swoje 8 godzin za (najczęściej) najniższą krajową i ani mu w głowie "wkład własny" za te pieniądze.
autor: lajosz
24 mar 2014, 01:14
Forum: Na luzie
Temat: Wiedza i doświadczenie a aktualne wymagania ogłoszeniodawców
Odpowiedzi: 70
Odsłony: 8354

Grawer.Gift pisze:Fizoli którzy maja jedynie postawy roszczeniowe : zarobić kasiore bez względu na to czy maja pojęcie o robocie czy nie NACHAPAĆ SIĘ bez względu na własny wkład w firmę.
Kolego Grawer.Gift.

Niestety, ale Ty nadal nic nie rozumiesz.

Co to znaczy "fizol" ?

Czy pracownik fizyczny jest gorszym gatunkiem człowieka ?

Poza tym, tzw. fizol dlatego jest fizolem, że ma w doopie własny wkład w firmę.
On nie po to przyszedł do firmy, żeby wymyślać nowe, optymalizować, ulepszać, modernizować, podnosić wydajność itd. itp. i ......... słusznie.
On przyszedł tyrać właśnie jako fizol za te "nieziemskie" 1800zł.
Owszem, on to wszystko może robić, ale musi wiedzieć NA PEWNO, że to mu się opłaci, jeśli nie teraz, to (NA PEWNO) w przyszłości.
W innym przypadku, nawet jeśli będzie wiedział jak zaoszczędzić setki tysięcy, to i tak palcem nie kiwnie bo po co ?
Co on z tego będzie miał ?

Ktoś powie, że przecież najpierw musi pokazać, że jego wymysły są warte uwagi i że rzeczywiście dadzą oszczędności i/lub podniosą jakość.

Jednak u nas w Polsce, takie "pokazywanie pomysłów" kończy się zwyczajną, ordynarną kradzieżą tych pomysłów, a jak "fizol" pyskuje, że to jego pomysł, to daje mu się radosnego kopa w doopę.

Równie ciekawie kończy się pokazywanie, że "mogę zrobić więcej w krótszym czasie".
Pieniędzy dodatkowych z tego tytułu oczywiście żadnych, a jak pokazał że może więcej, to niech robi więcej, a przy okazji, koledzy pracownicy "podziękują wybitnemu" , że również mogą zapier_alać ciężej za te same pieniądze.

No dobra, można jeszcze inaczej, czyli pracownik dostaje te 1800zł, patrzy co by tu można ulepszyć, zgłasza się z pomysłami do kogo trzeba, ci wprowadzają pomysły do realizacji co przynosi realne korzyści.
Zarobione w ten sposób pieniądze są INWESTOWANE w firmę tak, że wszyscy widzą, że jeszcze nie teraz, ale za klika lat jest duża szansa na lepsze, czyli lepsze technologie, lepsze materiały, lepsze zarządzanie i w konsekwencji lepsze wynagrodzenia.
Wtedy, póki co, mogą pracować za minimum egzystencji.

Jadnak co zrobi większość naszych "tytanów biznesu" ?
Przeznaczą zyski na inwestycje ?
Podwyższą pensję ?
A może lepsze warunki socjalne ?

Nie, oni po prostu przeżrą te pieniądze.

Ktoś powie, no i co z tego ? przecież to są ich pieniądze i mogą robić z nimi co chcą.
Owszem, mogą (chcą, niech przeżerają), ale niech nie liczą wtedy na fizoli którzy chcą tylko przeżyć za 1800 i nie mają żadnej motywacji (że o ochocie nie wspomnę) do czegoś więcej niż niezbędnego minimum jakiego się od nich wymaga.

To nie fizol ma wykazać chęci, to pracodawca ma pokazać i udowodnić korzyści jakie będzie miał fizol jeśli te chęci wykaże.

Wróć do „Wiedza i doświadczenie a aktualne wymagania ogłoszeniodawców”