A ja od 50 lat naprawiam elektronikę również takimi lutownicami (może nie za 40,- zł ale poniżej 100,- zł) i nie wiedziałem, że jestem desperatemRaven pisze:Z własnego doświadczenia - trzeba być desperatem aby w domowych warunkach próbować lutować coś poza przewodami lutownicą za 40 złotych...
Elementy elektroniczne przegrzeje, cienkie przewody przegrzeje, grubych przewodów nie da rady zlutować, po prostu cudo.
Znaleziono 5 wyników
Wróć do „Stacja lutownicza jaka?”
- 20 cze 2013, 18:32
- Forum: Elektronika ogólna
- Temat: Stacja lutownicza jaka?
- Odpowiedzi: 39
- Odsłony: 27132
- 20 cze 2013, 00:28
- Forum: Elektronika ogólna
- Temat: Stacja lutownicza jaka?
- Odpowiedzi: 39
- Odsłony: 27132
- 12 cze 2013, 12:35
- Forum: Elektronika ogólna
- Temat: Stacja lutownicza jaka?
- Odpowiedzi: 39
- Odsłony: 27132
Musisz być milionerem żeby wydać 300 zł w celu polutowania paru kabelkówlolo2 pisze: WEP 872D
http://allegro.pl/stacja-lutownicza-wep ... 60286.html
Jak dla mnie, kompletnego lajka, dla którego wystarczająca byłaby zwykła klasyczna lutownica, ten chińczyk sprawdza się znakomicie (wymienialne groty i te sprawy). W sumie to używam ją od czasu do czasu (raz na kilkanaście dni) do lutowania zwykłych kabelków, jak coś się zepsuje.
Stacja ładna, gorące powietrze to duży luksus, zwłaszcza przy wylutowywaniu. Tylko te 700W poboru! Dość kosztowne w pracy ciągłej. Ale może to tylko przy włączeniu wszystkiego co Bozia dała.
- 28 maja 2013, 17:15
- Forum: Elektronika ogólna
- Temat: Stacja lutownicza jaka?
- Odpowiedzi: 39
- Odsłony: 27132
Tutaj mamy odmienne zdanie, ja używam właśnie tych najtańszych z regulacją mocy i to do elektroniki. Uwaga zasadnicza - w produkcji (ciągłe lutowanie) faktycznie lepiej sprawdza się regulacja temperatury. Pozostałe kwestie oceny lutownicy bardzo dobrze kol. opisał i powinno to pomóc początkującym kolegom w podjęciu decyzji o wyborze lutownicy.mc2kwacz pisze: ... i regulację temperatury. Uwaga! Regulację temperatury a nie mocy. To zasadnicza różnica. Najtańsze lutownice za kilkadziesiąt złotych maja regulację mocy i do elektroniki w zasadzie nie nadają się wcale .
Moje stacje nadal mają się dobrze - to odpowiedź na pytanie z poprzedniego postu.
- 24 paź 2012, 00:52
- Forum: Elektronika ogólna
- Temat: Stacja lutownicza jaka?
- Odpowiedzi: 39
- Odsłony: 27132
Jak to czytam to mi się chce śmiać. Wellery, JBC, HAKKO. Dla początkującego to tak potrzebne jak dla hobbysty karuzelówka. Za parę złotych można kupić 60W chińską stację lutowniczą z regulacją potencjometrem, do tego dokupić parę grotów i ssawkę i można prawie wszystko lutować i wylutowywać. Z wyjątkiem rur CO
. Jak się uszkodzi następna za grosze (w porównaniu). Jeżeli ktoś ma wątpliwości, to mam za sobą 40 lat serwisowania aparatury elektronicznej i używalem także tych lutownic z najwyższej półki. Od 5 lat mam 2 chinki i nadal działają. Oczywiście w momentach dłuższego przestoju skręcam grzanie a włączam na minimalnym.




