Przesunięty przez: gmaro 2008-02-22, 19:27 |
Napęd śruby do NuTool |
| Autor |
Wiadomość |
Igorpog
Sympatyk forum poziom 1

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 29 Skąd: Pogorzela
|
Wysłany: 2008-01-11, 23:58
|
|
|
@Asza PL...
Poruszyłeś bardzo ciekawy aspekt sprawy....
Rzeczywiście , sprawa czasu startu , a już szczególnie zatrzymania posuwu może być dość krytyczna.
Ja planuję robić gwinty na najmniejszych obrotach NuToola ( chyba 170).
I w klasyczny sposób...
Czyli pierwsze przejście , zatrzymanie wrzeciona , zmiana kierunku obrotów ,
wycofanie noża , znów stop wrzeciona , przełączenie obrotów i start.
Czyli encoder , a tym samym silnik krokowy zawsze będzie startowała od
zerowej częstotliwości impulsów.
Wygląda na to , że najbardziej krytyczne będą duże skoki gwintu , de facto te najbardziej potrzebne.
Czy istnieje jakiś "niefalownikowy" sposób hamowania silnika ?
Jakieś przełączenie faz czy coś podobnego...?
Pozdrawiam Igor |
|
|
|
 |
qqaz
Specjalista poziom 3

Pomógł: 46 razy Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 680 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2008-01-12, 00:49
|
|
|
| Igorpog napisał/a: | | Czy istnieje jakiś "niefalownikowy" sposób hamowania silnika ? | Można silnik podłączyć do styków przełącznych - wtedy przy załączaniu silnik podpięty jest do sieci a gdy stycznik puści uzwojenia silnika przełączone zostają na drugą parę ( trójkę ) styków na których wisi naładowany kondensator np 3000uF/450V ( dla silnika 0,37kW) który rozładuje się przez uzwojenia silnika natychmiast go zatrzymując - tak ok 0,5s. Oczywiście gdy ponownia załączymy silnik inna para stykó podaje napięcie przez opornik na kondensator pozwalając na ponowne jego naładowanie. Wadą rozwiazania jest konieczność wystarczająco długiego czasu kręcenia silnikiem tak aby kondensator w tym casie zdążył się naładować. Lub odpowiedniej mocy opornik i dioda pozwalający na stosunkowo udarowy prąd ładowania kondensatora
Bezpieczniejszy choć o kilka groszy droższy sposób to podawanie wyprostowanego prądu w kontrolowanym czasie - tak aby silnika nie przegrzać np przekażnik czasowy uruchamiany po każdym zatrzymaniu na czas np 0,3s i puszczajacy prąd nominalnydla danego silnika. |
|
|
|
 |
clipper7
Specjalista poziom 2 clipper7


Pomógł: 36 razy Dołączył: 06 Sty 2007 Posty: 496 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2008-01-12, 08:45
|
|
|
| Igorpog napisał/a: | | Czy istnieje jakiś "niefalownikowy" sposób hamowania silnika ? |
Tak, hamulcem elektromagnetycznym, możesz też dod. oddzielić silnik od reszty sprzęgłem. Są takie gotowe zestawy hamulec + sprzęgło, 2 w 1. |
_________________ Jeżeli pomogłem - nie zapomnij kliknąć POMÓGŁ |
|
|
|
 |
rockykon
Specjalista poziom 2


Pomógł: 9 razy Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 506 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 2008-01-12, 11:38
|
|
|
| a może zastosować sprzęgło elektromagnetyczne? |
|
|
|
 |
Igorpog
Sympatyk forum poziom 1

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 29 Skąd: Pogorzela
|
Wysłany: 2008-01-12, 14:20
|
|
|
Propozycja Qquaz'a wydaje mi się bardzo prosta w realizacji...
Wystarczy w NuTool zmienić tylko stycznik ( a może nawet nie , muszę sprawdzić )
i ładować kondensator z tych zestyków , które napędzają silnik.
Po wyłączeniu kondensator rozładuje się na uzwojeniu silnika ,
ale nie będzie już doładowywany podczas postoju silnika , bo silnik nie jest zasilany...
Sprytne.... :)
Pozdrawiam Igor |
|
|
|
 |
skoti
Specjalista poziom 3


Pomógł: 91 razy Dołączył: 28 Gru 2004 Posty: 853 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: 2008-01-12, 15:10
|
|
|
Kolego po co chcesz zatrzymywać wrzeciono ? Przecież jesl posuw nie będzie sprzęgnięty mechanicznie z wrzecionem to nie ma takiej potrzeby . Grunt to żeby posuw zatrzymał się w odpowiednim miejscu a wrzeciono się może krecic .
| Igorpog napisał/a: | Czyli pierwsze przejście , zatrzymanie wrzeciona , zmiana kierunku obrotów ,
wycofanie noża , znów stop wrzeciona , przełączenie obrotów i start. |
Chyba trzeba wycofac noz przed zmiana obrotow ? |
_________________ Jeśli uważasz ze moja odpowiedź zaoszczędziła Ci nieco czasu nie bój się wcisnąć przycisku "pomógl" . To naprawdę nie boli |
|
|
|
 |
Asza PL
Specjalista poziom 1 Asza PL


Pomógł: 18 razy Dołączył: 06 Sty 2007 Posty: 193 Skąd: Prowincia Golensici
|
Wysłany: 2008-01-12, 17:36
|
|
|
| Jeśli śruba ma być sterowana encoderem z wrzeciona to zachodzi konieczność zatrzymania wrzeciona i zmiany kierunku obrotów . Można by zrobić krańcówkę na łożu i nastawiać ją na koniec gwintu -jak suport dojedzie do niej przełączy obroty krokówki na przeciwne, ale czy wtedy synchronizacja z wrzecionem się nie popsuje?. A co z wycofaniem noża w czasie przejazdu powrotnego?. Może jednak zrobić typową sterowaną z Macha lub TURBOCNC tokarkę?. (2 silniki krokowe i pojedynczy sygnał z wrzeciona-startowy do gwintowania). |
_________________ Gildemeister GDM42\4A
Już ten chomik mniej mi się podoba ale jest.
http://chomikuj.pl/AszaPL
i filmik TSA16CNC na Youtube:
http://pl.youtube.com/watch?v=GWjJIgZSREQ |
|
|
|
 |
Igorpog
Sympatyk forum poziom 1

Dołączył: 30 Paź 2007 Posty: 29 Skąd: Pogorzela
|
Wysłany: 2008-01-12, 22:25
|
|
|
Panowie..
To ma być EMULACJA zwykłej skrzynki biegów czy jak to się tam nazywam.
Tylko zamiast kilku wajch będzie kilka przycisków.
Może kiedyś ... rozwojowo.. przekształci sie NyToola w maszynkę CNC...
Ale nie teraz... Na początek chcę zrealizować relatywnie prosty projekt.
Więcej nie dam rady... i logistycznie i finansowo...
A od czegoś trzeba zacząć... i to skończyć..
Jutro eksperymenty ze stycznikiem i hamowaniem..
kondensatory pasują ( sekcja ) z zasilaczy od PC I dioda też...
Pozdrawiam Igor |
|
|
|
 |
arizon
Specjalista poziom 1


Pomógł: 17 razy Dołączył: 11 Mar 2006 Posty: 242 Skąd: Rzeszów/Kraków
|
Wysłany: 2008-01-12, 22:42
|
|
|
| skoti napisał/a: | | Grunt to żeby posuw zatrzymał się w odpowiednim miejscu a wrzeciono się może krecic . |
A co gdyby zrobić tak jak proponuje Kol. skoti przy czym kłopotliwą synchronizację zrobić za pomocą kanału z enkodera? Wg mnie jest to najlepszy sposób praktycznie ułatwiający sprawę bo nie trzeba rozpędzać ponownie wrzeciona.
Pozdrawiam |
_________________ "Skąd mam wiedzieć co to jest ja to tylko zbudowałem" |
|
|
|
 |
qqaz
Specjalista poziom 3

Pomógł: 46 razy Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 680 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2008-01-12, 23:21
|
|
|
| Igorpog napisał/a: | | ładować kondensator z tych zestyków , które napędzają silnik | NIe bardzo to widzę - kondensator nie może być podpięty na stałe do zacisków silnika bo w czasie pracy wyleci w powietrze. Trzeba ładować go z zacisku silnika ale dołączać do uzwojenia osobnymi stykami. I raczej powinny być to styki tego samego stycznika więc chyba będzie wymiana aparatu.
[ Dodano: 2008-01-13, 13:05 ]
Będzie poprawka do propozycji z kondensatorem. Rozwiązanie proponowałem w oparciu o zastosowane u mnie ale z użyciem kondensatorów które zostały po demontowanym urządzeniu- 3300uF/450V i 6800uF/450V.( ten drugi lepiej hamował) Natomiast gdyby chcieć kupić odpowiednie to ich cena jest bardzo bliska falownikowi z allegro , wiec kicha.
Ale przekażnik czasowy i wyprostowany prąd stały podawany do silnika to koszt około 120 zł ( a można prosty schemat wydłubać za parę zł, więc jeszcze taniej - tak 40zł) czyli w zasięgu możliwości. |
|
|
|
 |
|
|