|
Koncepcja poprawienia sztywnosci prowadnic szufladowych |
| Autor |
Wiadomość |
kejtu
Sympatyk forum poziom 1

Pomógł: 1 raz Dołączył: 21 Maj 2007 Posty: 25 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2007-05-22, 17:59 Koncepcja poprawienia sztywnosci prowadnic szufladowych
|
|
|
Poniewaz jestem juz wrecz opetany mysla budowy frezarki cnc i nawet przez sen o tym snie (a wszystko przez to forum ) wpadlem dzis na pewien pomysl.
Chociaz jest dzial o prowadnicach jakos prowadnice szufladowe nie pasuja mi tam, a w tym dziale troche ludzi z nich korzysta, ale przejdzmy do sedna.
Prowadnice szufladowe sa rozne ale wszytkie maja wspolna ceche bardzo mala sztywnosc wkoncu wykonane sa z blachy, ale maja bardzo korzystana cene co przemawia za wykorzystaniem ich do pierwszych kontrukcji. W zadnym projekcie na tym forum nie spotkalem sie na rozwiazanie ktore wymyslilem a wydaje mi sie ze jest ono stosunkowo dobre i stosunkowo tanie w wprowadzeniu.
echh obrazek sie skaluje trzeba klikac zeby bylo widac podpisy
Jak widac na rysunku taka prowadnice po zamontowaniu mozemy oblorzyc z dwóch stron plaskowanikami (np stalowymi) dzieki ktorym mozna zablokwoac rozchodzenie sie prowadnicy na boki, nastepnie aby te plaskowniki nie odpadly dociskamy do nich plyte MDF lub inna gdy juz docisniemy odpowiednio sprawdzimy czy prowadnica jeszcze chodzi plyte dociskajaca doklejamy do podstawy i kolujemy (zawsze kolek to kolek nawet drewniany). Jesli chodzi o prowadnice wewnetrzna ktora przymocowujemy do stolu jest troche trudniej poniewaz potrzebujemy plaskownik z tym ze na odpowiedni wymiar i montujemy go wewnatrz prowadnicy (przykrecamy albo przyklejamy zywica epoksydowa ktora jest tania a trzyma naprawde mocno) co uniemozliwia odginanie sie jej do srodka.
Oczywiscie to tylko idea moze sie okazac nie warta wykonania ale licze na jakies komentarze. |
_________________ "szkoda kasy zeby budowac dla samego budowania" a ja lubie |
|
|
|
 |
easy2002
Specjalista poziom 3 easy


Pomógł: 164 razy Dołączył: 27 Lis 2004 Posty: 1608 Skąd: Gniew
|
|
|
|
 |
kejtu
Sympatyk forum poziom 1

Pomógł: 1 raz Dołączył: 21 Maj 2007 Posty: 25 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2007-05-22, 18:22
|
|
|
Nie widzialem tego tematu ale widze rozwiazanie podobne z tym ze jak ktos nie ma frezarki to nie wyfrezuje
Nasuwa mi sie powiedzenie wielcy ludzie mysla podobnie |
_________________ "szkoda kasy zeby budowac dla samego budowania" a ja lubie |
|
|
|
 |
easy2002
Specjalista poziom 3 easy


Pomógł: 164 razy Dołączył: 27 Lis 2004 Posty: 1608 Skąd: Gniew
|
Wysłany: 2007-05-22, 18:44
|
|
|
Frezarka ręczna za 150 zł z allegro powinna sobie z tym poradzić i powinna
do końca budowy własnej maszyny wytrzymać
"Nasuwa mi sie powiedzenie wielcy ludzie mysla podobnie"
Coś w tym jest
Pamiętaj jak coś wymyślisz to wejdź na allegro i sprawdź czy już ktoś czasem tego nie sprzedaje
ja miałem taki przypadek jakiś czas temu |
_________________ ... z poważaniem ....pozdrawiam --- Doceń to że, poświęciłem Ci trochę czasu !!! wciśnij "pomógł" to nic nie kosztuje ---
Moja pierwsza i druga maszynka a trzecia w fazie projektu http://www.cnc.info.pl/viewtopic.php?t=2281 |
|
|
|
 |
markcomp77
Specjalista poziom 3


Pomógł: 43 razy Dołączył: 18 Wrz 2004 Posty: 1967 Skąd: k/w-wy
|
Wysłany: 2007-05-22, 20:45
|
|
|
| a może zamiast frezowania kanału wystarczy przykręcić (i przykleić) dwa cienkie kawałki sklejki na bokach "precyzyjnych" prowadnic szufladowych... |
_________________ z poważaniem
MARKcomp77 |
|
|
|
 |
Leoo
Specjalista poziom 3

Pomógł: 150 razy Dołączył: 15 Lis 2006 Posty: 1910 Skąd: Tarnobrzeg
|
Wysłany: 2007-05-22, 21:10
|
|
|
| kejtu napisał/a: | | Jesli chodzi o prowadnice wewnetrzna ktora przymocowujemy do stolu jest troche trudniej poniewaz potrzebujemy plaskownik ... |
Kolega idzie dobrym tropem. Słabość prowadnic meblowych wynika z tego, że część ruchoma wyjeżdża poza obrys części nieruchomej, powstaje dźwignia, która pogarsza i tak kiepską sztywność. Proponuję zastosować tradycyjny system oparty o wózki.
Prowadnica ze sklepu meblowego zawiera prawie wszystko do budowy amatorskiej prowadnicy liniowej. Brakuje kilkudziesięciu kulek łożyskowych i kawałka tworzywa sztucznego o długości przyszłego wózka i grubości nieco mniejszej niż szczelina między szynami.
Powiedzmy, że mamy szynę o długości 500mm. Z szyny wewnętrznej wycinamy odcinek o długości przyszłego wózka np. 100mm (bez blokad końcowych). Całość możemy teraz rozmontować. Cała sztuka polega na tym, by wymusić zamknięty obieg kulek wokół bieżni wewnętrznej szyny. W tym celu wykorzystamy kawałek tworzywa, w którym wyfrezujemy kanały. Będą one wychwytywać kulki, które przebyły bieżnię i ustawiały je w kolejce do powtórnego przejazdu. W zasadzie to wszystko. Kulek należy włożyć tyle by jednej brakowało w obiegu. Na prostoliniowym odcinku powrotu kulek można zastosować odcinki metalowej lub plastikowej rurki o odpowiedniej średnicy (będzie mniej pracy ręcznej z kanałami).
Na rysunku połowa przekroju proponowanej przeróbki.
wózek.rar
|
Pobierz Plik ściągnięto 385 raz(y) 2,25 KB |
|
|
|
|
 |
kejtu
Sympatyk forum poziom 1

Pomógł: 1 raz Dołączył: 21 Maj 2007 Posty: 25 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2007-05-22, 22:13
|
|
|
| Leoo mysle ze takie bieznie dla kulek bedzie ciezko wykonac |
_________________ "szkoda kasy zeby budowac dla samego budowania" a ja lubie |
|
|
|
 |
Leoo
Specjalista poziom 3

Pomógł: 150 razy Dołączył: 15 Lis 2006 Posty: 1910 Skąd: Tarnobrzeg
|
Wysłany: 2007-05-22, 22:27
|
|
|
Bieżnie są gotowe, bieżemy je z prowadnic meblowych.
Zrobić trzeba "zielony element". Można wykonać go w formie dzielonej np. z pleksiglasu a do takiej operacji wystarczy dremelek i linijka. Nie musi udać się idealnie za pierwszym razem. Kiedy skończysz budować maszynkę wyfrezujesz sobie z poliamidu wzorcowe systemy zawracania kulek. |
|
|
|
 |
|
|